Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Aleksandra Rola na dopingu? Bierze leki na nadciśnienie

aleksandra-rola-na-dopingu-bierze-leki-na-nadcisnienie

Konrad Płaza i Aleksandra Rola

Aleksandra Rola została pozbawiona srebrnego medalu ubiegłorocznych amatorskich mistrzostw świata IMMAF w Las Vegas i została zdyskwalifikowana na dwa lata – taki złowrogi komunikat został wczoraj rozesłany przez Międzynarodową Federację Amatorskiego MMA. Jak się jednak okazuje, mimo mocnej wymowy tej informacji, sprawa wcale nie jest jednoznaczna.

Ponad rok temu wykryto u Oli nadciśnienie. W maju 2016 roku lekarz przepisał jej leki, o których mowa w komunikacie IMMAF – tłumaczy Konrad Płaza, główny trener Górnika Łęczna z którym związana jest Rola, a także szkoleniowiec polskiej kadry, która pojechała w 2016 roku na mistrzowski turniej. - Co najważniejsze, myśmy tego nigdy nie ukrywali. Lek z wykrytymi u Oli substancjami został oficjalnie wpisany podczas turnieju w kartę badań antydopingowych jako przepisany przez lekarza.

Substancje, o których mowa, wzmagają wydalanie moczu i z punktu widzenia komisji antydopingowych uważane są za nienaturalnie odwadniające organizm. Chodzi o zawierające je lek Spironol.

Informacja o pozytywnym wyniku testu dotarła do nas pod koniec sierpnia i od tamtej pory byliśmy w stałym kontakcie korespondencyjnym z IMMAF – dodaje sama zainteresowana, czyli Aleksandra Rola. - Sprawa ciągle jest w toku. Dlatego jesteśmy zdziwieni, że komunikat został podany oficjalnie już teraz – dodaje polska wojowniczka.

Płaza także jest zaskoczony faktem, że sprawa została w tym momencie ujawniona i nagłośniona, skoro nie wszystko zostało jeszcze ostatecznie wyjaśnione. Paweł Harasim z Polskiej Federacji MMA, główny animator współpracy z IMMAF, będący z nią w stałym kontakcie, wysłał bowiem do USA dowody w tej sprawie i złożył odwołanie od decyzji nakładającej na młodą zawodniczkę z Łęcznej, mistrzynię organizacji AFC w wadze słomkowej, poważne kary.

Odwołanie ma zostać rozpatrzone pod koniec stycznia. Więc formalnie nic nie jest jeszcze przesądzone. Tylko że sytuacja wcale nie jest prosta. Wszystko dlatego, że formalnie w Polsce MMA to nie sport.

IMMAF wstępnie przyjęła nasze argumenty, jednak poprosiła żeby pod wszystkim podpisała się polska Komisja do Zwalczania Dopingu w Sporcie. Okazało się jednak, że u nas jest to niemożliwe do rozstrzygnięcia z prawnego punktu widzenia, dlatego że MMA nie jest sankcjonowane i uznawane w Polsce jako sport. Dlatego my nie mamy możliwości zgłosić się do polskiej komisji – komentuje Rola.

Polka wyjaśnia, że mimo tego cały czas trwają zabiegi Pawła Harasima, by "wyprostować" sprawę jej "wpadki" ze Spironolem.

Spodziewałam się pozytywnego wyniku testu, jednak mając podstawy medyczne do stosowania tego leku byłam przekonana, że przedstawię stosowne dokumenty i nie będzie żadnego problemu. Nie podejrzewałam że przeszkodą, by to zrobić, okażą się regulacje prawne. Mam nadzieję, że wszystko wkrótce się wyjaśni. Jednak każdą decyzję przyjmę z pełną odpowiedzialnością i pokorą – kończy Aleksandra Rola.

JAM

Opublikowano: 2017-01-12

Komentarze

av

Pewnie walila koks a spironol służył do jego maskowania jak to zazwyczaj bywa. Nagle każdy chory. Dobre sobie

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również