Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


ANALIZA. Robbie Lawler vs Rory MacDonald pod lupą

analiza-robbie-lawler-vs-rory-macdonald-pod-lupa

Już jutro odbędzie się gala UFC 189, na której zobaczymy dwie walki o pas. Dużo mówi się o starciu Conora McGregora z Chadem Mendesem. Dzisiaj przyjrzymy się pojedynkowi o pas kategorii półśredniej, w którym Rory MacDonald będzie próbował odebrać tytuł Robbiemu Lawlerowi. Pretendent mimo porażki w ich pierwszym starciu jest faworytem, czy słusznie ? Spróbujmy sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Pierwszy pojedynek MacDonald vs Lawler (16.11.2013)
Wtedy to także MacDonald był wraźnym faworytem. Kanadyjczyk wyszedł do tej walki z lekceważącym nastawieniem, lekko ospały, zaczął mało aktywnie i to Ruthless w pierwszej rundzie zadał dużo więcej ciosów. Najczęściej punktował niskimi kopnięciami i od czasu do czasu zagrażał akcjami bokserskimi. W kolejnej odsłonie walki, Red King wziął się za odrabianie strat. Był już bardziej aktywny, częściej punktował, lecz nie był w stanie poważnie zagrozić Lawlerowi. Pod koniec rundy udało mu się przewrócić Amerykanina, jednak nie ziemi też nie wyrządził mu wielkiej krzywdy. Trzecia runda była decydująca. Od początku rundy Lawler nadspodziewanie często trafiał, kilkukrotnie naruszając Rory'ego, raz nawet, po lewym sierpowym, powalił go na deski. Ta runda zdecydowanie należała do byłego zawodnika Strikeforce. Dopiero pod koniec MacDonald obalił Amerykanina i na ziemi użył swojego rewelacyjnego ground&pound łokciami raz po raz trafiając Lawlera. To było jednak za mało, by wygrać tę rundę. Cały pojedynek, jak najbardziej zasłużenie wygrał Robbie Lawler.

Co zmieniło się od ich pierwszego starcia ?
Zmieniło się sporo. Przede wszystkim styl Kanadyjczyka uległ zmianie. Stał się bardziej aktywny, walczy nieco bardziej agresywnie. Jak sam stwierdził, w walce z Lawlerem, nie czuł głodu walki, zabrakło tego ognia. Potwierdza to ostatnia walka MacDonalda, w której pokonał Tareca Saffiedine'a przed czasem. Wcześniej ostatnią walką, którą Red King wygrał przed czasem była ta z Che Millsem, w 2012 roku.

W pojedynku MacDonalda z Tyronem Woodleyem, widzieliśmy zdecydowanie najlepszą wersję Kanadyjczyka, który wykluczył absolutnie wszystkie atuty Amerykanina. Ciągła presja, zamykanie drogi ucieczki spod siatki - MacDonald robił to genialnie. Woodley w tym pojedynku nie miał nic do powiedzenia, będąc ciągle na siatce. W tym starciu, każdy ruch zawodnika Tristar Gym, był przemyślany, zaplanowany, jednocześnie będąc aktywnym przez całe 15 minut pojedynku.

Lawler natomiast największą przemianę przeszedł po przejściu ze Strikeforce do UFC. Stał się zawodnikiem kompletnym, dobrym w każdej płaszczyźnie. Jednak w ostatniej walce z Hendricksem, którą wygrał przez niejednogłośną decyzję, był zawodnikiem bardzo mało aktywnym. Wiązało się to zapewne z tym, że pojedynek trwał 25 minut, a Lawler po prostu oszczędzał siły, ale momentami nie wyglądało to za dobrze.

Co ma MacDonald na Lawlera ?
W pierwszym pojedynku z Lawlerem, MacDonald miał spore problemy z obaleniem rywala. Ale kiedy ta sztuka mu się już udała, był w stanie go skontrolować przez dłuższy czas, a jeśli dodamy do tego dewastujące g&p i umiejętność zaganiania rywala pod siatkę, co ułatwia drogę do obalenia, otrzymujemy niezłą broń na Lawlera. Jednak Ruthless to inny zawodnik niż Woodley. Kontrolować pojedynek w ten sposób jaki Kanadyjczyk robił to w starciu z Tyronem, będzie bardzo ciężko. Aktualny mistrz jest bardzo eksplozywny i dysponuje dużo lepszym boksem niż zawodnik American Top Team. A obalić też go będzie bardzo ciężko. Arsenał stójkowy MacDonalda jest bogatszy niż ten Lawlera, jednak dużo mniej skuteczny.

Co ma Lawler na MacDonalda ?
Najskuteczniejsza broń Lawlera, to niesamowita siła ciosu, która jest w stanie znokautować każdego zawodnika. Technicznie bokserko, Robbie też jest bardzo dobrze poukładany. Starcie odbędzie się na dystansie pięciu rund, co oznacza, dla MacDonalda, że będzie musiał walczyć, przez 25 minut będąc maksymalnie skupionym. Jakby ten pojedynek się nie układał, to dopóki się nie zakończy, Lawler będzie stanowił dla Kanadyjczyka zagrożenie. Tym bardziej, że w trzeciej rundzie ich pierwszej walki, Lawler raz po raz trafiał, kilkukrotnie mocno naruszając Red Kinga. Ruthless będzie na pewno próbował utrzymać walkę w stójce i tam musi szukać swoich szans.

Warto zaznaczyć, że MacDonald nie walczył nigdy jeszcze więcej niż trzy rundy, jednak nie wydaję mi się, żeby nie był przygotowany na 25 minut walki.

Podsumowując, spodziewam się bardzo wyrównanej walki, w której minimalną przewagę powinien mieć, nieco odmieniony Rory MacDonald, jednak Lawler cały czas będzie stanowił dla niego ogromne zagrożenie. Nie zdziwi mnie żadne rozwiązanie tej walki. Minimalnie stawiam na ciągle rozwijającego się, nadal bardzo młodego, jednak zachowującego się w Octagonie jak weteran Rory'ego MacDonalda, który ma papiery na to, by zostać następcą Georgesa St. Pierre'a i rządzić w dywizji półśredniej przez długie lata.

Ostatecznie szanse rozkładam 55%-45% na rzecz Kanadyjczyka.

DT


Opublikowano: 2015-07-10

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również