Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Damian Grabowski dla MMAnia.pl: marzę o walce z Fedorem

damian-grabowski-dla-mmania-pl-marze-o-walce-z-fedorem

Damian Grabowski (14-1) wystąpi po raz kolejny na gali Bellatora (TUTAJ o tym pisaliśmy). „Polish Pitbull” 9 marca 2012 zmierzy się z Mike’em Hayesem (16-4-1). Jak Grabowski przygotowuje się do tej walki? Gdzie zamierza trenować? I  dlaczego chciałby kiedyś wejść do klatki z Fedorem Emelianenką? O tym wszystkim jeden z najlepszych zawodników wagi ciężkiej w Europie opowiedział w rozmowie z portalem MMAnia.pl.

MMAnia.pl: Po raz trzeci jedziesz do USA na zaproszenie Bellatora. Co gorsze – debiutancka walka, czy kolejny występ, który znów ma dowieść Twojej wartości?

Damian Grabowski: Trudniejszy był debiut. Walka na obcym terenie, zmiana czasu. Wtedy nie wiedziałem jak nimi rozmawiać, jak zachowywać się podczas spotkań z prasą. W pierwszej chwili czułem się bowiem wręcz osaczony przez dziennikarzy, codziennie byłem przez nich atakowany. Teraz więcej wiem, więc i presja jest mniejsza.

Żeby jednak było jasne: ja nie narzekam. Wjazd do Japonii czy Stanów Zjednoczonych, kolebki MMA, to spełnienie marzeń większości zawodników. Walczyłem za pierwszym razem w Chicago Theatre, było tam wielu polskich kibiców. Duża rzecz.

MMAnia.pl: Podczas gali Bellator 29 - już nie w debiucie - doznałeś jedynej porażki w karierze. We wrześniu 2010 roku przegrałeś z Cole’em Konradem. Często przypominasz sobie tamto wydarzenie?

Moje wcześniejsze walki oglądam raz, góra dwa razy. Nie warto wracać do tego co było, trzeba iść do przodu. Poza tym psychicznie można się w ten sposób wykończyć.

A co do tej mojej porażki. Popełniłem, rzecz jasna, błędy, ale nie chodzi tu o samą walkę. Niepotrzebnie wróciłem na 26 dni do Polski, znów dała mi się we znaki zmiana czasu. I jeszcze złapałem do tego przeziębienie. Kto wie, czy gdybym nie był osłabiony, nie skończyłbym przeciwnika. Miałem przecież dwie techniki kończące, kimurę i gilotynę. Te drugą to nawet bardzo konkretną, słyszałem jak charczał. A jednak nie udało się go pokonać.

MMAnia.pl: Z tego co wiemy przygotowania do boju z Hayesem ruszyły już pełną parą.

Na razie trenuję raz dziennie, od lutego będę ćwiczył dwa razy. Wybieram się m.in. do Holandii, do Golden Glory, planuję też wyjazd do Barcelony. Oprócz tego pojawię się w poznańskim klubie Ankos, gdzie popracuję nad zapasami, i oczywiście nadal będę szlifował formę w swoim opolskim Lutadors. Teraz praca wre, ale w lutym to już będę bardzo mocne przygotowania.

MMAnia.pl: Bellator zaproponował Ci, jak się wydaje, idealnego przeciwnika.

Hayes jest rywalem w sam raz dla mnie. To taki uliczny uderzacz, pcha się do przodu, idzie na mocne wymiany. Zamierzam to wykorzystać, odpowiednio zareagować i zakończyć pojedynek w parterze.

MMAnia.pl: A co potem?

Najważniejszy jest dla mnie pojedynek 9 marca, ale jakieś plany na przyszłość oczywiście rozważam. Przez ponad rok nie wchodziłem do klatki, więc czuję teraz i chęć do walki, i potrzebę odbudowania formy, i wreszcie muszę się też odkuć finansowo. Zobaczymy, jak się to wszystko ułoży, czy Bellator zaproponuje mi np. udział w swoim turnieju wagi ciężkiej. Rozmawiam z MMA Attack, niebawem też spotykam się z szefami KSW. Sam jestem ciekaw, co z tego wyniknie.

MMAnia.pl: Czemu tak długo nie walczyłeś?

Niepotrzebnie chciałem być aż tak lojalny wobec Bellatora. Chyba zbyt mocno obawiałem się, że gdy zawalczę dla kogo innego, oni rozwiążą ze mną kontrakt. Odrzucałem kolejne propozycję występów, bowiem czekałem na ich ruch. A kiedy wreszcie zaczęły mi się kończyć oszczędności, skorzystałem z oferty MMA Attack i pojawiłem się w listopadzie 2011 w Warszawie. Na koniec to ja odezwałem się do Bellatora, a oni zaproponowali mi występ podczas swojej kolejnej gali.

MMAnia.pl: Który ze swoich dotychczasowych pojedynków oceniasz najlepiej?

Trzeci, z Dionem Staringiem. Lubię startować z pozycji "czarnego konia". Propozycję dostałem tydzień przed galą. Wówczas Staring to był ktoś. Poddałem go w niecałe trzy minuty. Dla mnie to był przełom. Wtedy pomyślałem sobie: kurde, z tego to chyba faktycznie coś będzie!

MMAnia.pl: Zawsze podkreślałeś, że jesteś samoukiem. Gdy zaczynałeś przygotowywać się do startów w MMA, nie miałeś trenera...

... i nic się nie zmieniło, sam sobie jestem sterem, żeglarzem i okrętem!

MMAnia.pl: Otóż to. To jest Twój sposób na odnoszenie sukcesów? Nikomu nie pozwalasz wtrącać się w to, co robisz?

Na razie wszystko jest ok, mam rekord 14-1, więc wciąż nie potrzebuję trenera. Kiedyś go pewnie będę miał. Gdy zorientuję się, że forma spada to wyjadę do bardzo dobrego gymu. Żeby się odbudować. Stanie się tak jednak dopiero w momencie, gdy uznam że ta podróż jest mi całkowicie niezbędna. Nie wcześniej.

MMAnia.pl: Powiedzmy sobie szczerze: w Polsce trudno jest znaleźć trenera idealnego.

Zgadza się. Brak u nas takich ludzi, jak są chociażby w Stanach. Tam przyjeżdżają Brazylijczycy, czyli fachowcy od jiu-jitsu, jest wielu specjalistów od zapasów, a także od MMA, którzy siedzą w tym od 15-20 lat. Reprezentują najwyższy, możliwy poziom, mają kluby i grupy, w każdej sali jest klatka, ring, do tego niezbędny sprzęt bojowy.

No i jeszcze jedno: w Ameryce, jeśli walczysz w MMA, jesteś kimś. Budzisz szacunek. U nas też ludzie Cię rozpoznają, nie powiem, ale to jeszcze wciąż nie to samo.

MMAnia.pl: Poza tym zawodnicy MMA zarabiają dużo gorzej od zawodowych pięściarzy.

To prawda. Ale tak było zawsze. Bokserzy zarabiali znakomicie. Pomysł na UFC był jasny: na tym przedsięwzięciu zarabiamy my, czyli szefowie, nie zawodnicy. I wszyscy inni teraz wykorzystują ten wzór. Nie zapominajmy jednak, że reprezentanci MMA korzystają z tego na swój sposób: pozyskują wielu sponsorów. Dzięki temu zdarza się, że wychodzą do klatki raz do roku, bo mogą sobie na to pozwolić.

U nas jednak jest z tym jakiś dramat. Wielu potencjalnych sponsorów dość opacznie rozumie swoją rolę. Gdy dostaję np. propozycję od firmy odzieżowej, by za 2 tys. złotych promować ją przez cały rok i wszędzie pojawiać się w jej produktach, czuję lekkie zażenowanie. Na wiele podobnych maili wręcz nie odpisuję. Traktuje się nas jak najgorszych frajerów. A my nie jesteśmy żebrakami, tylko ciężko pracującymi sportowcami. Szanujmy się nawzajem!

MMAnia.pl: Wyjątkiem wśród gwiazd MMA był do niedawna Brock Lesnar. Przyszedł znikąd, szybko został mistrzem UFC wagi ciężkiej, oglądały go miliony i zarabiał miliony.

Fakt, Lesnar to była maszynka do zarabiania pieniędzy. I szefowie UFC na tym skorzystali, i on sam. Szkoda tylko, że do ostatniego pojedynku z Alistairem Overeemem wyszedł tak wystraszony i z tak dużym respektem. Pokazał tylko drobną część swoich możliwości. Gdyby nie to, mógł Overeema powalić. Co nie zmienia faktu, że bitwa Overeema z Juniorem dos Santosem o mistrzowski pas będzie niesamowita.

MMAnia.pl: Tobie nie marzy się UFC?

Nie zamierzam znów siedzieć rok na d... i czekać. Jeśli finansowo lepsze propozycje przyjdą z Polski czy z Rosji, bo i stamtąd oferty spływają na moją skrzynkę, to nie będę czekał bezczynnie nawet na UFC.

MMAnia.pl: Jest ktoś, z kim chciałbyś walczyć? Rywal, którego chciałbyś pokonać?

Raczej nie ma kogoś takiego... Chociaż nie, ale to tak bardziej w sferze marzeń. Chętnie zmierzyłbym się kiedyś z Fedorem Emelianenką. W końcu to legenda MMA.

MMAnia.pl: No to powodzenia w pojedynku z Mike’em Hayesem. I w przyszłości walki z Fedorem.

Dzięki. Pozdrawiam wszystkich fanów MMA i czytelników MMAnii.pl. Gonię teraz na sparingi. Cześć!

Rozmawiał JACAN

Fot.: Paweł Polkowski (MMAnia.pl)

Opublikowano: 2012-01-11

Komentarze

av

Damian!!!

av

Więcej takich wywaidów!!!!!!!!!!!

av

waaaaar, Damian, trzymamy kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

av

A kiedy bedziesz siebil w polsce? Czekamy!!!!!!!!

av

Fajna gadka. jak dlamnie w wadze ciezkiej nie ma w europie wielu takich wojownikow. Szacun

av

Fedor jest bez szans :))) Powodzenia

av

damian! napieeeerdaaalajjj!!

av

to jest gosc. megagadka

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również