Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Gegard Mousasi podpisał kontrakt na 6 walk z organizacją Bellator

gegard-mousasi-podpisal-kontrakt-na-6-walk-z-organizacja-bellator

To już oficjalna informacja. Gegard Mousasi, były mistrz organizacji Strikeforce, postanowił zmienić barwy i z UFC przeniósł się właśnie do organizacji Bellator z którą związał sie na sześć pojedynków.

Piąty w rankingu największej organizacji MMA na świecie wojownik w wadze średniej, kandydat do boju o pas Ultimate Fighting Championship to kolejny w ostatnim okresie znany przedstawiciel UFC, który zdecydował się przeprowadzić do federacji Scotta Cokera.

Mousasi ma za sobą bardzo pracowity 2016 rok. Stoczył w nim bowiem cztery walki, wszystkie wygrane. Najpierw w lutym urodzony w Teheranie, ale mieszkający w Holandii "Dreamcatcher" wypunktował Thalesa Leitesa, a potem pokonywał przed czasem Thiago Santosa (Mousasi otrzymał po tej potyczce bonus za "występ wieczoru"), Vitora Belforta oraz Uriaha Halla.

Po raz ostatni oglądaliśmy go w akcji na UFC 210, w zwycięskiej rywalizacji z Chrisem Weidmanem. Sytuacja, po której sędzia Dan Miragliota ostatecznie zakończył występ byłego mistrza wagi średniej UFC w Buffalo, wzbudziła bowiem masę kontrowersji.

Choć - dodajmy - trudno w tym przypadku mówić o typowych kontrowersjach. Miragliota - nie ma co tu kryć - popełnił błąd. Fakt, że wszystko działo się dość szybko, a okoliczności zajścia były niełatwe do oceny, jednak bezdyskusyjnie arbiter niepotrzebnie przerwał walkę.

A było to tak. W pewnym momencie Mousasi znalazł się z Weidmanem na środku klatki, przytrzymywał sobie schylonego do ziemi rywala i dwukrotnie uderzył go kolanem w głowę. Weidman, odruchowo, starał się znaleźć palcami rąk dodatkowe punkty podparcia, nie ma to jednak znaczenia - wedle przepisów obowiązujących w UFC od tego roku ataki Mousasiego była w pełni legalne.

Miragliota jednak tego nie dostrzegł. I zarządził przerwę. A potem sam nie bardzo wiedział co z tym wszystkim dalej zrobić. Bo ani o dyskwalifikacji Mousasiego, któremu sędzia dość cherlawo i bez przekonania zwracał uwagę, ani tym bardziej o dodatkowym czasie dla Weidmana na dojście do siebie nie powinno być mowy.

No i wreszcie pojedynek zakończono ogłaszając porażkę przez TKO byłego czempiona. Bez sensu całkowicie, ponieważ - przypomnijmy - całe to przerwanie było nieprawidłowe, kolana zadane legalnie, a Weidman po akcji Mousasiego wykazywał zdolność do dalszej walki.

Oburzeni byli po tym całym zamieszaniu wszyscy, włącznie z komentującymi dla Ultimate Fightin Championship galę nr 210 Joe Roganem oraz Dominickiem Cruzem.

Mleko się jednak rozlało, a afera stała się faktem. I dlatego Weidman (ma teraz na koncie trzy porażki z rzędu) domagał się natychmiastowego rewanżu. Dana White, na gorąco, ocenił jednak że nie jest to wcale dobry pomysł. Mousasi podobnie. Urodzony w Teheranie wojownik oznajmił, że po tym wszystkim oczekuje na nowy kontrakt od UFC oraz na propozycję walki o mistrzowski pas.

I faktycznie, Holender dostał ofertę przedłużenia umowy, ale był z niej bardzo zadowolony. Dlatego o mistrzowski pas UFC już nie zawalczy.

Jak wspomnieliśmy będzie teraz reprezentował organizację Bellator. Podobnie jak walczący do niedawna w UFC Valerie Letourneau, Chael Sonnen, Matt Mitrione, Rory MacDonald, Ryan Bader czy Lorenz Larkin.

Opublikowano: 2017-07-10

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również