Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Hotel Twoich snów, czyli pięć największych przebojów Boxing Night 11

hotel-twoich-snow-czyli-piec-najwiekszych-przebojow-boxing-night-11

W zamierzchłych czasach zespół Kombi, wtedy jeszcze pisany przez jedno "i" na końcu, nagrał przebój. O hotelu. Refren tego hitu stanowi idealny punkt wyjścia do podsumowania tego, co w piątkowy wieczór 16 października 2015 wydarzyło się podczas Boxing Night 11 w stołecznym Hotelu Hilton:

"... hotel, hotel twoich snów
Tutaj jak w telewizorze
Masz niebo i stereo raj
Dziś twa szansa, możesz złapać ją sam".

Kto złapał swą szansę? A kto jej nie wykorzystał? Dla kogo Boxing Night 11 oznaczało spełnienie snów, kto znalazł się po gali w raju, a kto wylądował w piekelnych czeluściach?

Oto odpowiedzi na te pytania, a więc nasza lista przebojów, powstała po obejrzeniu widowiska zorganizowanego przez NW Promotion, czyli przez Marcina Najmana i Roberta Walczaka.

  • Porażka Adama Oknińskiego z Krzysztofem Pietraszkiem


Rekordy nie walczą - to najlepsze podsumowanie pierwszej walki warszawskiej gali. Adam Okniński, choć nie bił się od grubo ponad roku, był stawiany w roli jej faworyta. Okazał jednak - dosłownie - "bitym faworytem". Okniński jr przedł w Warszawie prawdziwie piekielny sprawdzian. Wystraczyło - przypomnijmy - jedno sygnalizowane kopnięcie bolącą prawą nogą, by nastąpił przechwyt, potężny cios Pietraszki i szybka egzekucja.

Adam był po pojedynku mocno rozżalony, nie miał ochoty na wywiad, na głos zastanawiał się też, czy aby na pewno Okniński senior powinien wciąż stać w jego narożniku. Mirosław Okniński natomiast podkreślał, że plan na walkę był inny, że syn nie posłuchał rad ojca, że miał nie kopać, by nie narobić sobie kłopotów.

Czy to wszystko oznacza konflikt w rodzinie Oknińskich? Raczej nie, choć na pewno była to sroga lekcja pokory dla Adama, który najprawdopodobniej zrobi sobie teraz kolejną, dłuższą przerwę w występach.

Dla zawodnika z Ełku natomiast bój w stolicy był efektownym wykorzystaniem szansy, którą dostał tuż przed galą. "Chińczyk" wskoczył bowiem do karty walk warszawskiej imprezy w ostatniej chwili, po tym jak kolejny, potencjalny rywal Oknińskiego juniora ze Słowacji nie podjął ostatecznie rzuconej mu rękawicy. Pietraszek nie miał przed tym oporów i dodatkowo udowodnił, że nie można go lekceważyć. Wcześniejsze osiem porażek z rzędu Krzysztofa (z mocnymi rywalami, np. z Marcinem Zontkiem, Marcinem Wójcikiem czy z Sylwestrem Borysem) o niczym bowiem nie świadczy.

A na koniec uzasadnienia umieszczenia tego hitu na naszej liście przebojów Boxing Night 11 drobna dygresja. Krzysztof Pietraszek - który wystąpił w Hotelu Hilton bez wsparcia narożnika - po zwycięstwie nie wykonywał spektakularnych, zwycięskich szarż, pogratulował jedynie w szatni Adamowi Oknińskiemu umiejętności, życzył mu sukcesów, i radził by nie podejmował z miejsca głupich decyzji. Zamienił również kilka słów z Mirosławem Oknińskim, jednym słowem: pokazał klasę. Chętnie zobaczylibyśmy go jeszcze w akcji.

Cała ta walka i jej otoczka to była - podsumowując - świetna promocja MMA.

  • Urocza Anna Andrzejewska w akcji

Pojedynki pań, także te pięściarskie, to dla wielu fanów sportów walki kontrowersyjne zdarzenia. Czasy mamy jednak takie, że bez kobiet wszystkie odmiany - czy to ringowej, czy też klatkowej - rywalizacji znacznie tracą na uroku. Bokserska, amatorska walka Anny Andrzejewskiej z Patrycję Kowalczyk była właśnie wspomnianą szczyptą dodatkowych, estetycznych, miłych dla oka wrażeń podczas Boxing Night 11. Szczególnie biorąc pod uwagę oficjalne ważenie i ogromne zainteresowanie na naszym portalu fotografiami obu pań.

Pomijając jednak ten aspekt i pozostając przy samych sportowych walorych wspomnianego boju, to także i on nie rozczarował publiczności w Hotelu Hilton.

Znacznie więcej dyskusji wywołała walka młodziutkich Aleksy Kubicki i Patrycji Kowalczyk. Biorąc jednak pod uwagę ogromne zaangażowanie teamu Kubicki w występ Aleksy, a także jej wielką radość okazaną po zwycięstwie oraz szczere łzy przegranej zawodniczki, miłości do boksu obu dziewczętom odmówić nie można. Skoro więc pięściarstwo jest ich pasją, niech przy nim zostaną jak najdłużej. Po tym, co pokazały w Warszawie, śmiało można ocenić, że obie wykorzystały daną im (Kowalczyk w ostaniej chwili) szansę. Stąd i ich obecność na naszej liście hiltonowych przebojów.

  • Pięściarze z ochotą do walki

Dziwnie toczą się losy polskiego boksu zawodowego. Nie czas to i miejsce, by się nad tym szerzej rozwodzić, warto jednak przytoczyć jedną z opinii zasłyszanych w kuluarach gali przez jej gości.

Nie dyskutowali oni bowiem głownie o umiejętnościach czy ich braku u występujących w stolicy bokserów, nie oceniali też siły ich ciosów, zadowoleni byli natomiast bardzo z tego "że im się naprawdę chciało bić". To trafne spotrzeżenie.

Dawid Kwiatkowski, Adam Koprowski, Łukasz Gworek (wszyscy stanowiący zawodniczy trzon grupy NW Promotion) oraz Marcin Siwy mieli autentyczna ochotę na swoje pojedynki. Jeśli jeszcze dodamy do tego, że ich rywale z Bośni i Hercegowiny oraz z Łotwy (może poza ściągnym w ostatniej chwili do Polski Dinarsem Skripkinsem) także stanęli na wysokości zadania, otrzymujemy pięściarski utwór godny listy przebojów. Z wypukleniem solówki zagranej przez Aleksa Serbica, który zremisował z Koprowskim.

  • Ringowe wojny w K-1

K-1 to dyscyplina zdecydowanie w Polsce niedoceniana i zbyt mało promowana, biorąc pod uwagę jej efektowność oraz umiejętności czołowych, polskich przedstawicieli tej dyscypliny w naszym kraju. Trenujący w warszawskiej Palestrze Paweł Gierzyński (NW Promotion) ze Stanisławem Zaniewskim oraz Tomas Mozny (NW Promotion) z Arkadiuszem Wrzoskiem (Copacabana Warszawa) dali pokaz kick-bokserskich umiejętności na bardzo wysokim poziomie.

Obie walki były niezwykle wyrównane, obie rozgrzały do czerwoności publiczność, obie także wciągnęły i zainteresowały wszystkie panie obecne w Hotelu Hilton. Trudno się temu dziwić. Poziom sportowy bojów w K-1 zdecydowanie odpowiadał bowiem ich randze, czyli rywalizacji o mistrzostwo Europy oraz świata.

Dwie, wyrównane, ringowe wojny musiały więc wylądować na naszej liście przebojów (szkoda tylko, że Arkadiusz Wrzosek zagrał w jednym z nich będąc aż tak spiętym, nie używając praktycznie swoich pięściarskich umiejętności).

Co jednak najważniejsze, na kolejnych galach NW Promotion walk we wspomnianej formule także nie zabraknie. Czyli znów można liczyć na hity.

  • Kilkadziesiąt tysięcy na cele charytatywne

22 tysiące złotych wylicytowane dla niepełnosprawnego Oliwiera za rękawicę z podpisami Andrzeja Gołoty i Riddicka Bowe, 20 tys. przekazanych na wybrane cele przez Iwonę Guzowską (dla rodzin polskich żołnierzy poległych na całym świecie) oraz Ewę Kasprzyk - to niezwykle ważny, godny naszej listy przebojów akcent warszawskiego wydarzenia. Sport dla sportu, widowiska dla widowiska - to też, ale gdy temu wszystkiemu towarzyszy szczytna idea, efekt robi piorunujące wrażenie.

Dla jednych bowiem najważniejsze w mającej bardzo uroczystą otoczkę gali były sportowe wrażenia, a dla innych wzruszenie tych, którzy mogli cieszyć się z udzielonej im pomocy.

Czy były w takim razie podczas Boxing Night 11 wydarzenia zasługujące na krytykę? Pewnie były. Ale nasza lista przebojów nie po to powstała, by pisać o kiczach, tylko o hitach.

Do usłyszenia następnym razem!

Wyniki Boxing Night 11:

Walki wieczoru.

  • K-1. O zawodowe mistrzostwo świata WKU (+91 kg., 5 x 3 min.): Tomas Mozny pok. Arkadiusza Wrzoska przez jednogłośną decyzję sędziów (3 x 47-46)
  • Superatrakcja gali: bokserska walka charytatywna (3 x 2 min.): Iwona Guzowska zremisowała z Ewą Kasprzyk
  • K-1. O zawodowe mistrzostwo Europy WKU (81 kg., 5 x 3 min.): Paweł Gierzyński pok. Stanisława Zaniewskiego przez jednogłośną decyzję sędziow (3 x 29-28)

Pozostałe (boks zawodowy).

  • 62 kg. (4 x 3 min.): Łukasz Gworek pok. Dinarsa Skripkinsa przez TKO, 3 runda
  • +91 kg. (6 x 3 min.): Marcin Siwy pok. Edwarda Kalnarasa przez KO, 1 runda
  • +91 kg. (4 x 3 min.): Adam Koprowski zremisował z Alexem Serbiciem
  • 68 kg. (4 x 3 min.): Dawid Kwiatkowski pok. Zaursa Sadihova jednogłośną decyzją sędziów (3 x 40-35)

Pozostałe (boks amatorski).

  • 41 kg. (3 x 2 min.): Alexa Kubicki pok. Patrycję Kowalczyk decyzją sędziów
  • 57 kg. (3 x 2 min.): Anna Andrzejewska pok. Patrycję Buczyniak jednogłośną decyzją sędziów (3x 30-27)

Pozostałe (zawodowe MMA, 3 x 5 min.).

  • 96 kg.: Krzysztof Pietraszek pok. Adama Oknińskiego przez poddanie (duszenie zza pleców), 1 runda

Opublikowano: 2015-10-18

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również