Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


III Gala Muay Thai. Wyniki i relacja na żywo z Kalisza

iii-gala-muay-thai-wyniki-i-relacja-na-zywo-z-kalisza

godz. 23:27. Filip Rządek oraz Pok Bill złożyli ogrom sił, serca i umiejętności w najwazniejszy pojedynek kaliskiego wydarzenia. Nie da się jednak ukryć, że to taj był w wtym boju dominującą postacią. Częściej trafiał Polaka, był szybszy, skuteczniejszy. Filip Rżadek, który ma ponad 40 lat, zdecydowanie zasłużył jednak na duże uznanie - mimo bowiem swojego wieku bardzo mocno starał się, by przeciwstawić atutom rywala swoje niemałe umiejętności. Na ten bój i na tego rywala okazało się to jednak za mało.

godz. 22:55. Kolejna walka, tym razem w K-1, i kolejny raz werdykt będący "remisem ze wskazaniem". W taki to oto sposób "wygrał" Anis Bouzid, który walczył w Kaliszu ze świetnie znanym w tym mieście, mającym wielkie zasługi dla popularyzacji sportów walki Aleksandrem Krukiem. "Sasza", bardzo doświadczony, mający na koncie wiele sukcesów, dzielnie rywalizował z Belgiem, jednak pod koniec drugiej rundy został trafiony potężnym high-kickiem na głowę oraz - w ostatnich sekundach - konkretnie sponiewierany ciosami w narożniku, co spowodowała że szedł do narożnika na miękkich nogach. Trzecie starcie było dla Polaka bardzo trudne. I przyniosło więcej korzyści Bouzidowi niż jemu.

godz. 22:34. Zamieszanie, jakie zaistniało po walce Bartosza Batry z Chekiem Binem - dobrej, twardej, będącej udaną reklamą Muay Thai - trudno prosto wytłumaczyć. W pierwszym momencie ogłoszono bowiem remis ze wskazaniem na Batrę, jednak niedługo potem coś się w tej decyzji zmieniło, a sędzia ringowy ogłosił że nie do końca jest tak, jak to na początku zostało oficjalnie podane, gdyż popełniono błąd. Bin spędził po pojedynku wiele czasu na macie, leżąc na niej i nie mogąc pogodzić się ze wstępnym wskazaniem. Batra w pewnym momencie oddał mu nawet nagrodę dla zwycięzcy, podnosił także rękę rywala - znanego mu z treningów w Tajlandii - do góry. Gdy było już po wszystkim, postanowiliśmy u źródła, czyli u arbitra ringowego Krzysztofa Witaka, wyjaśnić ostatecznie co się stało. Usłyszeliśmy: faktycznie nastąpiła pomyłka, był remis ze wskazaniem na wojownika z czerwonego narożnika. Czyli na Taja. Potem jednak - ostatecznie i nieodwołanie - okazało się, że było wskazanie na Batrę. No to tej wersji się trzymamy.

godz. 21:30. Artur Zientalak zasłużenie wygrał na punkty z Rafałem Mitkiem w jedynej walce MMA kaliskiej gali. Po pierwszej, w miarę wyrównanej rundzie, w drugiej Zientalak zdecydowanie dominował już w ringu, dwukrotnie obalając rywala i przez większość czasu kontrolując Mitka w parterze. W związku z czym trudno było spodziewać się innego werdyktu, niż tego na korzyść Zientalaka.

godz. 21:08. Po ogłoszeniu werdyktu po walce Sebastian Skrzypczyńskiego z Pavlem Hryskhavetsem w hali w Kaliszu rozległy się głośne, przeciągłe gwizdy kwitujące fakt, że to Polak został ogłoszony zwycięzcą (o okrzykach "złodzieje" nawet nie wspominamy). To świetny komentarz do tego wydarzenia. Białorusin zawalczył bowiem bardzo dobrze i w pierwszych dwóch rundach wyraźnie punktował Skrzypczyńskiego. W trzecim starciu, bijąc się z pękniętym łukiem brwiowym nad prawym okiem, Hryskhavets lekko zgubił rytm, jednak w czwartej rundzie znów zdecydowanie stawał na wysokości zadania. Tak się przynajmniej wszystkim obserwatorom - poza arbitem - wydawało. Dlatego schodzącego z ringu Białorusina pożegnano aplauzem i gromkimi brawami.

godz. 20:42. Po raz kolejny w ostatnim czasie gościł w naszym kraju Ruslan Rodivich i po raz kolejny Białorusin starał się zdecydowanie postawić rywalowi z Polski. A tym razem - dodajmy - z białoruskim pięściarzem rękawice skrzyżował aktualny, amatorski mistrz Polski seniorów w limicie 75 kg., debiutujący na zawodowym ringu Kamil Gardzielik. I był to debiut udany. Polski pięściarz stoczył z Rodivichiem pełne cztery trzyminutowe rundy, w których pewnie wypunktował oponenta.

godz. 20:19. Najważniejsze w pojedynku w formule K-1 Damiana Walucha z Jackiem Jędraszczykiem były potężne, niskie kopnięcia wyprowadzane przez tego pierwszego. Mimo wyrównanego boju te właśnie techniki zrobiły w nim ostatecznie różnicę. Już w ostatnich sekundach drugiej rundy Jędraszczyk był liczony po tym, jak rywal potraktował go low-kickiem. Na początku trzeciego starcia Waluch kontynuował okopywanie wykrocznej nogi przeciwnika, co doprowadziło do kolejnego liczenia oraz ostatecznego przerwania pojedynku.

godz. 20:00. Dobre, dynamiczne i emocjonujące było sportowe otwarcie gali w Kaliszu, czyli walka Jacka Rzepeckiego z Dawidem Nowakiem. Rzepecki miał przewagę, szczególnie gdy utrzymywał dystans oraz z dystansu właśnie raził rywala ciosami, a także atakował go low-kickami, uderzeniami na korpus oraz frontalnymi kopnięciami. Nowak próbował odpowiadać na ataki przeciwnika własnymi kontrami, jednak nie robiły one szczególnego wrażenia na mocno pilnującym szczelnej defensywy Rzepeckim. Ostatecznie bój zakończył sie po drugiej rundzie bowiem Nowak, jak się okazało, doznał poważnej kontuzji piszczela i nie był w stanie kotynuować potyczki.

Karta walk III Gali Muay Thai:

Walka wieczoru.

  • Muay Thai, 5x3 min., kat. do 70 kg.: Pok Bill (Tajlandia) pok. Filipa Rządka jednogłośną decyzją sędziowską

Pozostałe.

  • K-1, 3x3 min., kat. do 86 kg.: Aleksander Kruk vs. Anis Bouzid - remis ze wskazaniem na Anisa Bouzida
  • Muay Thai, 5x3 min., kat. do 65 kg.: Bartosz Batra vs. Chek Bin (Tajlandia) - remis ze wskazaniem na Bartosza Batrę
  • MMA, 2x5 min., kat. do 82 kg.: Artur Zientalak pok. Rafała Mitka jednogłośną decyzją sędziów
  • Boks, 4x3 min., kat. do 76 kg.: Sebastian Skrzypczyński pok. Pavla Hryskhavetsa (Białoruś) sędziowską decyzją (39:37)
  • Boks, 4x3 min., kat. do 76 kg.: Kamil Gardzielik pok. Ruslana Rodivicha (Białoruś) sędziowską decyzją (40:36)
  • K-1, 3x3 min., kat. do 81 kg.: Damian Waluch pok. Jacka Jędraszczyka przez TKO (low-kicki), 3. runda
  • K-1, 3x3 min., kat. do 71 kg.: Jacek Rzepecki pok. Dawida Nowaka przez TKO (niezdolność rywala do walki - pękniecie piszczela), 2. runda (3:00)

Opublikowano: 2016-11-12

Komentarze

av

Wszyscy sędziowie z Kalisza i wszyscy są kumplamii swoimi i zawodnikow. Taj przeleciał tysiące kilometrów , był przygotowany do walki pod kaźdym względem ,walkę wygrał bez dwóch zdań a został zrobiony perfidnie w chuja. Aź się odechciewa przyjeżdżać na takie gale,a co ma powiedzieć taki przegrany zawodnik.?Jemu sie odechciewa trenowac. Chuj nie gala. Ta sama historia z bialoruskim bokserem. Sędziowe znowu na swojego. Publicznosc wygwizdala jury a gdy bialorusin schodzil z ringu to wszyscy mu brawo na stojąco zaczeli bić.
Przegrywa lepszy - takie są zasady na naszych ringach.

av

Szukam utworu ktory z gali zostal wykorzystany do zwiastunu polek pudzian

av

Gala pelna oszustw sędziowskich. Publiczność 2 werdykty wygwizdala, ale trzy walki zostały oszukane.

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również