Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Jeszcze raz o gali MMA Night: The Beginning. Kolejna już jesienią

jeszcze-raz-o-gali-mma-night-the-beginning-kolejna-juz-jesienia

Widzowie, licznie zgromadzeni w hali w Tarnowie-Gumniskach, mogli zobaczyć podczas I Tarnowskiej Gali Mieszanych Sztuk Walki „MMA Night: The Beginning” emocjonujące pojedynki za sprawą dobrze przygotowanych fighterów z Tarnowa, Krakowa, Stalowej Woli, Radomia, Poznania, jak również Słowaka Miroslava Kubáňa, który w walce wieczoru stawił ogromny opór powracającemu do ringu po dwóch latach przerwy trenerowi Legion Team Tarnów, Radosławowi Piechnikowi.

Podczas gali MMA w Tarnowie, można było zobaczyć trzy walki amatorskie, a po nich pięć profesjonalnych. W pierwszej z nich do 77 kg, zmierzyli się Mariusz Jankowski (MMA Devil Poznań) i Mateusz Łopatowski (Fizol Team Tarnów). Pierwsze minuty walki, to wyrównany pojedynek, ale dla reprezentanta tarnowskiego klubu zakończył się przegraną w drugiej rundzie przez techniczny nokaut.

Kolejny raz w bardzo dobrym stylu zaprezentował się zawodnik Legionu Team Tarnów Andrzej Grzebyk (2-0), który po udanym debiucie w Jaśle, tym razem pokonał Damiana Kubiaka z klubu BOKS Poznań. Grzebyk zmusił przeciwnika do poddania w pierwszej rundzie. Zawodnik Legion Team Tarnów trenujący z Radosławem Piechnikiem okazuje się być wschodzącą gwiazdą polskiego MMA.

W wadze do 66 kg i zarazem trzeciej walce, zmierzyli się Rafał Czechowski z klubu Grappling Kraków/Change Gym oraz Łukasz Bilski z klubu Marga SF Radom. Wyczerpująca walka z bardziej doświadczonym zawodnikiem, zakończyła się dla Czechowskiego zwycięstwem przez jednogłośną decyzję sędziów.

Kolejni walczący zawodnicy, również nie pozwolili odpocząć widzom od sportowych emocji. Po kilkunastu sekundowej walce z Danielem Nowakiem (Grappling Kraków/Change Gym), Mariusz Pieńkowski z klubu Fizol Team Tarnów, został okrzyknięty mianem „tarnowskiego Palharesa”. Reprezentant Fizola, zmusił przeciwnika do poddania poprzez „skrętówkę” w niespełna 13 sekund od pierwszego gongu. - Jeśli chodzi o akcję wyszła trochę z przypadku, ponieważ chciałem tam wprowadzić serię, ale poślizgnąłem się na ringu. Przeciwnik chciał wykorzystać sytuację i założyć mi "skrętówkę". Uciekłem i sam mu ją założyłem – relacjonował po walce Mariusz Pieńkowski.

Radosław Piechnik (MMA 6-0) z Legion Team Tarnów, po dwóch latach udanie powrócił na zawodowy ring zmuszając uderzeniami do poddania Słowaka Miroslava Kubana (MMA 5-5-1) w walce wieczoru Gali MMA Night: The Beginning. Była to szósta wygrana Piechnika przed czasem.

- Szczerze mówiąc, podczas walki kilkakrotnie odnosiłem wrażenie, ze zwycięstwo zaraz będzie należeć do mnie, ale Słowak wykazywał się dużą wolą walki - opowiadał Piechnik. - Kilka pozycji miałem naprawdę bardzo dobrych, wydawało mi się, że za chwilkę skończę walkę, ale jednak jakimś cudem, udało mu się wybronić z tych sytuacji. Padł na ziemię, odcięło go trochę, wydawało mi się, że już będzie po walce, ale jeszcze wykazywał chęci obrony. Potem dopadłem go w parterze, doszedłem do pozycji bocznej, później do dosiadu, parę ciosów, zaszedłem za plecy i  nie wykazywał już wtedy żadnej tendencji do obrony, więc sędzia poddał walkę. Bardzo mnie to cieszy, aczkolwiek naprawdę wyrazy uznania dla mojego przeciwnika, bo naprawdę wyszedł kilka razy z opresji – dodał po walce niepokonany Radosław Piechnik.

Podczas gali widzowie byli świadkiem widowiska, w którym każdy pojedynek pokazywał jak nieprzewidywalną, a zarazem piękną dyscypliną jest MMA.

- Mogliśmy podziwiać piękne wymiany bokserskie, techniki zapaśnicze a także rewelacyjne akcje kończące w parterze. Ze swojej strony chciałem podziękować zawodnikom, trenerom oraz wszystkim osobą które wspierały swoich wojowników w przygotowaniach do walki. Mam nadzieję, że już niebawem będziemy mogli spotkać się ponownie - powiedział po gali Robert Wardzała, jeden z organizatorów odpowiedzialny za sprawy sportowe.

Podobnego zdania był Piotr "Bagi" Bagiński, gość honorowy tarnowskiej gali.

- Uważam, że poziom gali nie odbiegał od standardowego poziomu gal w Polsce. Było naprawdę kilka fajnych, ciekawych i bardzo dynamicznych walk, było widać determinację zawodników i myślę, że kto nie przyjechał, nie zobaczył tego na żywo, to niech żałuje, bo takie rzeczy trzeba oglądać na żywo - opisuje swoje wrażenia Piotr Bagiński. - Mieliśmy cały przekrój, bo były walki z dogrywką oraz była walka, która trwała raptem 40 sekund, było także poddanie i to naprawdę dwóch dobrych zawodników - jeden z nich pokazał swoją wyższość. Myślę, że to jest właśnie piękno tego sportu - dodał Bagiński, który podczas Gali MMA Night: The Beginning, pełnił także rolę sędziego.

- Praca sędziego polega na przyznawaniu punktów za wszelkiego rodzaju akcje techniczne, za dominację, kontrolę w parterze i stójce, przewracanie, czyste trafienia - jest tego bardzo dużo, w tych płaszczyznach wiele się dzieje, więc tej roboty jest troszeczkę, no ale te werdykty nie były kontrowersyjne i myślę, że praca sędziowska generalnie wypadła bardzo dobrze.

Wszystkie walki odbyły się na ringu, a nie, jak najczęściej na tego typu imprezach, w klatce. Zastosowanie ringu, to ukłon w stronę widzów, którzy mieli lepszą widoczność na to, co dzieje się podczas zmagań zawodników. - Generalnie jestem zwolennikiem klatki, ale ring jest ok, też można toczyć tego typu walki. Gal z wykorzystaniem ringu jest mniej, ale też się odbywają. W Tarnowie wykorzystanie ringu dało dobrą widoczność dla publiczności, która dopisała, więc cała gala wyszła na plus - podsumowuje Piotr Bagiński.

Organizatorzy zapowiadają, że II Tarnowską Galę Mieszanych Sztuk Walki „MMA Night” będzie można zobaczyć jesienią tego roku.

Wyniki I Tarnowskiej Gali Mieszanych Sztuk Walki MMA Night: The Beginning:

Walka wieczoru.

  • 66 kg: Radosław Piechnik pok. Miroslava Kubáňa przez poddanie (uderzenia w parterze), runda 2

Pozostałe walki profesjonalne.

  • 84 kg: Mariusz Pieńkowski pok. Daniela Nowaka przez poddanie (skrętówka), runda 1
  • 66 kg: Rafał Czechowski pok. Łukasza Bilskiego przez jednogłośną decyzję
  • 93 kg: Andrzej Grzebyk pok. Damiana Kubiaka przez poddanie (gilotyna), runda 1
  • 77 kg: Mariusz Jankowski pok. Mateusza Łopatowskiego TKO, runda 2

Walki amatorskie.

  • Karol Laba pok. Kubę Piesiewicza przez jednogłośną decyzję sędziów
  • Kamil Warchoł pok. Kamila Smołkę przez poddanie, runda 1
  • Adam Kozioł pok. Marcina Sasińskiego przez TKO (uderzenia), runda 3

Fot. Jakub Seruś

Opublikowano: 2012-03-13

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również