Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Jon Jones wypuszczony z aresztu. Znów dopisało mu szczęście. WIDEO

jon-jones-wypuszczony-z-aresztu-znow-dopisalo-mu-szczescie-wideo

Wygląda na to, że Jon Jones znów miał bardzo dużo szczęścia. Po ostatnim zatrzymaniu przez policję i aresztowaniu wydawało się, że już nic nie uratuje go przed odbyciem kary więzienia. A jednak...

Były mistrz wagi półcieżkiej UFC, który swoim ostatnim zachowaniem i zwyzywaniem policjanta zarzucającego mu udział w nielegalnym wyścigu z przyjaciółmi naruszył warunki 18-miesięcznego zawieszenia wcześniejszego wyroku, otrzymał tym razem dodatkowo nakaz przejścia doszkalającego kursu dla kierowców, a także odbycia w ciągu najbliższych trzech miesięcy 60 godzin prac społecznych. "Bones", który przed sądem zaakceptował wszystkie dodatkowe warunki zawieszenia, musi także każdorazowo uzyskiwać zgodę na prowadzenie samochodu. I tyle.

Sędzia Michael E. Martinez dodał jednak, że jeśli w ciągu najbliższych trzech miesiący znów zobaczy go przed sobą, były mistrz może spodziewać się najgorszych rzeczy, a nie tyko zaostreznia warunków zawieszenia kary. Cała sprawa trwała pięć minut.

Przypomnijmy: tydzień temu policyjny patrol zatrzymał Jonesa pod pretekstem uczestniczenia w nielegalnych wyścigach na drodze. Wściekły wojownik obrzucił inwektywami spisującego go oficera, nazywając go m.in. "świnią" i "klamcą" (TUTAJ szczegóły). Niedługo potem Jones trafił do aresztu.

Dodajmy, że kilka dni temu "Bones" był już w tym samym sądzie, by wytłumaczyć się z jazdy bez wymaganych dokumentów. Sprawa była szybka, a sędzia wyrozumiały dla najlepszego wojownika UFC bez podziału na kategorie wagowe. Na Jonesa została jedynie nałożona studolarowa grzywna. Warunkiem wyznaczenia tak nikłej szykany było jednak niezaliczenie kolejnej, drogowej wpadki przez nastepnych 90 dni.

A przecież - dodajmy - to nie jedyny wyrok z "zawiasami", jaki został ostatnio nałożony na Amerykanina za jego drogowe wyczyny. Jones uniknął niedawno kary więzienia po tym, jak w kwietniu ubiegłego roku spowodował wypadek i wjechał w auto prowadzone przez kobietę w ciąży.

Były mistrz UFC w wadze półciężkiej nie trafił za kratki, jednak wykonanie kary została mu zawieszone na 18 miesięcy. I wciąż jest zawieszone.

Dodajmy jednak, że Jones został dziś jedynie "oceniony" za naruszenie zawieszenia poprzedniej kary. 5 kwietnia 2016 znów pojawi się w sądzie, by tym razem wyspowiadać się z pięciu mandatów, które otrzymał przy okazji ostatniego zatrzymania przez policję. Prawnicy "Bonesa" podkreślają, że będą optowali za całkowitym oddaleniem wszystkich zarzutów.

Pewnie w związku z tym wszystkim można by było przypomnieć w tym miejscu także o ostatnich kokainowych "przebojach" byłego mistrza UFC, jednak mamy - prawdę powiedziawszy - dość już opowiadania o jego nieustających, pozasportowych kłopotach.

Dobrze, że walka UFC 197 - jak podkreślają zdegustowani ponoć po raz kolejny postawą Jonesa w życiu prywatnym szefowie największej organizacji MMA na świecie - wydaje się w tym momencie niezagrożona. O ile, rzecz jasna, nie potwierdzą się teraz plotki o kontuzji Cormiera.

Pełne przesłuchanie Jonesa przed sądem:

Opublikowano: 2016-03-31

Komentarze

av

Żenujący jest Jones. On i tak trafi za kraty kwestia max dwóch lat.

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również