Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


KOMENTARZ. Co będzie się dalej działo z modą na KSW

komentarz-co-bedzie-sie-dalej-dzialo-z-moda-na-ksw

Trójmiejska Ergo Arena, godzina do rozpoczęcia KSW 20. A na schodach, co kilkadziesiąt stopni, jakaś postać z większą lub mniejsza kartką. Na niej napis: KUPIĘ BILET!

To nie przypadek, że na miejsce jubileuszowej gali wybrano akurat to miejsce. Gwarantowało ono marketingowe powodzenie całego przedsięwzięcia. Uczyły tego przecież wcześniejsze doświadczenia i wspomnienie KSW 16.

Szczerze przyznajemy, że nas KSW 20 nie porwała. Dobre walki Anzor Azhiev vs. Paul Reed oraz Borys Mańkowski vs. Rafał Moks, jak zwykle zaangażowany na 100 procent w pojedynek Marcin Różalski, Błachowicz – choć z kontuzjowanym kolanem – niezwykle kreatywny i ambitny, wyczekiwany przez publiczność, zwycięski Mariusz Pudzianowski... Tych atutów, rzecz jasna, nie można pominąć.

Nie wolno jednak przy okazji przegapić kilku przykrych niespodzianek. Dla nas największą zagadką pozostaje, jak chcąca uchodzić za wpływową i coraz bardziej liczącą się, nie tylko w Europie, organizacja MMA może pozwolić sobie na zagrywki w stylu Jerome'a Le Bannera. Nie chodzi już nawet o to, że Francuz znów doznał kontuzji w chwilę przed galą.

Dziwi jednak, że po raz drugi z pełną premedytacją wycofał się z występu w ostatniej chwili, jakby nie obawiał się żadnych konsekwencji takiego posunięcia i – co więcej – jakby żadne konsekwencje mu w związku z tym faktycznie nie groziły.

Słusznie że, jak zapewnił Martin Lewandowski, KSW nie będzie sobie już nim zawracało głowy i spróbuje wyegzekwować rekompensatę za poniesione straty.

Nas zastanawia jednak dlaczego Le Banner NIE MUSI liczyć się teraz z poważnym nieprzyjemnościami? Jemu wolno więcej? Taki ma kontrakt? Przecież miał być jedną z największych atrakcji pierwszego w historii eventu pokazywanego w pay-per-view. Robił łaskę, że zapowiedział swój ewentualny występ w Polsce?

Mniejsza jednak z Le Bannerem, bo – w naszym mniemaniu - okazał się zwykłym naciągaczem i stracił cały nasz szacunek.

A tak przy okazji. Jeśli ktoś sądzi przy okazji, że wprowadzenie wspomnianego już pay-per-view nadwyrężyło w jakikolwiek sposób pozycję KSW w Polsce, jest w błędzie. Wielka nienawiść, jaka wybuchła po ogłoszeniu że jubileusz Konfrontacji Sztuk Walki będzie dodatkowo płatny, nie przełożyła się zauważalnie na spadek zainteresowania i samymi zawodnikami, i ostatnią imprezą. To, że Mamedowi Khalidovowi trzeba było zapewnić w Ergo Arenie specjalną ochronę, by nie został zadeptany świadczy o tym, iż czas bohaterów organizacji należącej do Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego właśnie nadszedł.

Bo – co bardzo istotne – Mamed był przecież tylko gościem honorowym zawodów. Walczyli Bedorf, Pudzianowski, Różalski czy Błachowicz. To chęć zobaczenia m.in. ich pojedynków wyprowadziła na schody pod halę kibiców, chętnych do zdobycia za wszelką cenę wejściówek, to dzięki tym wojownikom wszystkie bilety zostały wcześniej wyprzedane.

Zastanawialiśmy się przed KSW 20 co to będzie, gdy Błachowicz czy Khalidov na czas jakiś (albo na stałe) opuszczą szeregi tej organizacji, gdy karierę zakończy Różal. Teraz wydaje nam się – że wbrew pozorom – wcale nie musi się to skończyć katastrofą.

Bezsprzecznie bowiem jednym z największych jubileuszowych, sukcesów wiodącej federacji wszechstylowej walki wręcz w Europie jest to, że jej szefom – o czym dobitnie przekonaliśmy się w Trójmieście - udało się w ciągu ostatnich lat wytworzyć modę na KSW. Nawet nie na MMA jako takie, ale na Konfrontację Sztuk Walki właśnie.

Teraz tylko trzeba poczekać jak będzie ona wykorzystywana i czy aby ktoś jej nie zmarnuje.

JACEK ADAMCZYK
PAWEŁ POLKOWSKI

Fot. KSW

 

 

Opublikowano: 2012-09-17

Komentarze

av

ja bym chcial zobaczyc na ksw 21 dobrych zawodników z CHIN!!! i JAPONI!! A NIE CIĄGLE AMERYKANIE NIECH ZROBIĄ GALE Z ZAWODNIKAMI Z DALEKIEGO WSCHODU BARDZO BYM BYŁ ZADOWOLONY ONI MAJA EFEKTYWNE WALKI ;)

av

@Pan domagała
Zawodnicy azjatyccy są dużo bardziej wymagającymi zawodnikami. Natomiast rankingowo są niedostrzegalni, więc ich zawodnicy nie są opłacalni do ściągania - za dużo mają nasi do stracenia w razie przegranej, za mało do zyskania po wygranej..

av

KSW - KASA SŁAWA WYJEBANE

av

@Łukasz Zahorski
Masz racje Mamed po wygranym pojedynku z SAKURAIEM nie zyskał tyle co z Irvinem ale chodzi mi o innych zawodników np: dla anzora,walusia,czy materli wallence wolałbym zawodnika z Japoni czy Chin mistrza jakieś organizacji co coś osiągnął tam i jest mistrzem ma pas a wallace został znokałtowany przez Mameda i ma walke o pas :( fakt wygrał ostatnio ale z amatorem gdybym go porównał z Materlą

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również