Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


KSW 22. Paweł Nastula: chcę, by moja walka podobała się kibicom

ksw-22-pawel-nastula-chce-by-moja-walka-podobala-sie-kibicom

Wciąż mamy wszyscy świeżo w pamięci KSW 21, i - co jasne - będziemy jeszcze do tego wydarzenia wracać. Przed nami jednak kolejna gala, nr 22. Podczas niej po raz pierwszy w ringu KSW zobaczymy Pawła Nastulę. Oto wywiad z naszym byłym medalistą olimpijskim i zawodnikiem biorącym udział w wielkich widowiskach federacji PRIDE, który był jednym z prekursorów MMA w Polsce.

Rozmowa ukazała się w oficjalnym programie, przygotowanym przez KSW na warszawską imprezę.

Witaj Paweł. Czy pamiętasz, kiedy po raz pierwszy skontaktowali się z Tobą właściciele fedracji KSW i zaproponowali, żebyś walczył na ich gali?

Paweł Nastula: Nie pamiętam, kiedy to było. Ale na pewno bardzo dawno. Chyba ponad trzy lata temu. Jednak z chłopakami miałem styczność już wcześniej, przy okazji organizowania pierwszych gal KSW. Byliśmy nawet razem - oni jako fani, ja jako zawodnik - na gali PRIDE, gdzie walczyłem z Joshem Barnettem. Spotkań trochę było i nie ukrywam, że zanim doszło do podpisania umowy, trochę wody upłynęło.

Dlaczego aż trzy lata musiały minąć, żebyś związał się kontraktem z federacją KSW?

Paweł Nastula: Wpłynęło na to wiele czynników. Wreszcie jednak nadszedł ten moment, kiedy należało zacząć ze sobą współpracować. Można oczywiście mówić, że mogło dojść do tego wcześniej, były jednak pewne nieścisłości. Teraz jest ok, podpisałem kontrakt i będę walczyć dla KSW. Nie ukrywam, że cieszę się z tego, bo powoli dobiega końca moja przygoda z MMA i to, jak długo będę walczyć, zależeć będzie głównie od stanu mojego zdrowia. Dobrze jednak, że na koniec tej przygody będę startował w federacji KSW, bo to najlepsza organizacja w Europie. I tak jak na początku startowałem w najlepszej federacji na świecie, czyli PRIDE, tak teraz w najlepszej europejskiej wszystko zakończę.

Skoro wspomniałeś o PRIDE, to jak oceniasz widowiska KSW, wzorowane na galach tej japońskiej organizacji, dla której walczyłeś jako jedyny Polak?

Paweł Nastula: Rzeczywiście, federacja KSW wzoruje się na PRIDE i bardzo fajnie to jej wychodzi. Co prawda nie mamy takiej hali jak Saitama Arena, gdzie mieści się pięćdziesiąt tysięcy ludzi, ale gdyby była, pewnie i tak byłaby pełna widzów. Mamy małe, no może teraz już troche większe, PRIDE w Polsce i to jest fajne.

Przypomnij, jak trafiłeś do MMA. Wielu zawodników mówi, że "wkręcili się" po obejrzeniu "Wejścia smoka", z Brucem Lee w roli głównej. Jak to było z Tobą?

Paweł Nastula: W 2005 roku, gdy kończyłem przygodę z judo, ówczesni szefowie PRIDE bardzo się moją osobą zainteresowali. Tym bardziej, że dobrze mnie znali, bo wielokrotnie walczyłem w Japonii i wygrywałem z Japończykami. Dzięki mojemu agentowi Michałowi Szymańskiemu, który mieszka w Japonii, doszło do rozmowy telefonicznej. Padło pytanie, czy byłbym zainteresowany walką na chwyty, a nie w pełnym MMA. Jednak skoro już wchodzić, to od razu a głęboką wodę. Pojechałem z żoną do Japonii, obejrzałem pierwszą galę, no i powiedziałem "czemu nie".

Wtedy, w PRIDE, w wadze ciężkiej...

Byli sami "kozacy"!

Paweł Nastula:
Dokładnie. Szefowie PRIDE przedstawili mi konkretne warunki, szybko wszystko dograliśmy, i podpisałem z nimi kontrakt na pięć pojedynków. Tutaj były głosy, że mogłem zacząć od słabszych zawodników, z którymi bym sobie poradził.

No właśnie. Nie żałujesz na przykład, że pierwszą walke stoczyłeś z Nogueirą, najlepszym w tamtym okresie zawodnikiem wagi ciężkiej?

Paweł Nastula: Nie żałuję. Wielokrotnie myślałem o tym i uważam, że tamte czasy i poziom jaki reprezentowałem - a był on zerowy - powodowały, że tak naprawdę nie miało znaczenia z kim będę walczył. Nogueira, czy ktoś trzydziesty w rankingu - wychodziło na to samo. Uznałem, że nie ma co kombinować, że jak przegram to nikt mi złego słowa nie powie. Ważne było, żeby dać z siebie jak najwięcej i pokazać charakter w walce. Wiedziałem, że nie mam techniki i mogę liczyć na moją bazę z judo oraz na to, co miałem poukładane w głowie, czyli wolę walki i chęć zwycięstwa. Uważam, że całkiem sympatycznie to wyszło, mimo że przegrałem. Dzielnie się jednak broniłem. Może gdyby rundy były pięciominutowe to wszystko wyglądałoby inaczej. Na pewno nie wygrałbym tej walki, ale może przynajmniej przegrał ją na punkty. A tak, przy dziesięciominutowych rundach, nie miałem zbyt wielkiej szansy na sukces. Ja całe życie toczyłem pięciominutówki i mój organizm był przyzwyczajony do czego innego, czyli do odmiennego pojedynku, toczonego w innym tempie oraz na macie, a nie w ringu. W siódmej, ósmej minucie walki zaczynało brakowac mi tlenu.

Jako jeden z pierwszych w Polsce zająłeś się MMA. Jak bardzo ta dyscyplina zmieniła się w naszym kraju od czasu Twojego debiutu?

Paweł Nastula: Popatrzmy na wywiady w różnych czasopismach czy w Internecie. Kiedyś szanujące się gazety nie pisały o MMA. Wszystko się bardzo, bardzo rozwinęło. Mówi się o tym, ogląda to, zna się zawodników. Zniknął stereotyp, że MMA to prymitywne mordobicie. Okazało się, że to taki sam sport jak judo czy boks, tylko bardziej wszechstronny. Młodzi ludzie, uprawiający te dyscyplinę, poświęcają wiele czasu, żeby być najlepszymi. I to jest dobry kierunek. Oczywiście, nie można w tym momencie pominąć federacji KSW, która bardzo przyczyniła się do tego, że MMA zostało u nas ucywilizowane. Gdy przyjrzymy się galom tej organizacji to zobaczymy na trybunach m.in. wielu celebrytów. To świadczy o tym, że zainteresowanie tą dyscypliną jest ogromne.

Walki w formule MMA odbywają się w ringu lub oktagonie. Ty zaczynałeś od ringu, walczyłeś również w klatce. Fani sugerują często federacji KSW, że powinna odstąpić od ringu i zdecydować się na oktagon. Co o tym sądzisz?

Paweł Nastula: Zawsze pojawią się jakieś zarzuty, czy to będzie klatka, czy też ring. A to np. ktoś wolałby pojedynki w kaskach, a to ktoś przyczepi się do rękawic. Zawsze będą jakieś problemy i zawsze będzie szukać się dziury w całym. Gale PRIDE odbywały się na ringu. Jeśli federacja KSW wzoruje się na nich, to powinna zostać przy ringu. Wiadomo, że jednemu zawodnikowi, ze względu na prezentowany styl walki, będzie lepiej w ringu, a innemu w klatce. Ja myślę, że to nie mój problem (śmiech).

Czego kibice Pawła Nastuli mogą spodziewać się po jego walce na KSW 22?

Paweł Nastula: Na pewno wejdę do ringu i na pewnio będę walczył. Z kim, to nie ma znaczenia. Będę starał się wygrać. W jakim stylu, nie wiadomo. Mam nadziję, że w dobrym i że będzie to dobre show. Każdy zawodnik chce jak najszybcoiej skończyć przeciwnika i iść na kolację. Kibicom to się na pewno podoba, z drugiej jednak strony chcieliby oglądać ciężki i wyczerpujący pojedynek, taki jak Michała Materli z Jay'em Silvą. Był rzeczywiście super. Ludzie będą o nim pamiętać. Dlatego chcę dać przede wszystkim taką walkę, która będzie się podobała kibicom.

Źródło: oficjalny program gali KSW 21.

Opublikowano: 2012-12-02

Komentarze

av

Proszę nie porównywać PRAIDa do KSW tam walczylo się i po dziesieć minut pierwsza runda następne dwie po pięć minut. A NAJWARZNIEJSZE TO TO ŻE ZAWODNICY BYLI PRZEDSTAWIANI PO JAPOŃSKU A NIE PO ANGELSKU JAK W POLSCE.Po cholere te wygłupy z językiem angelskim jaka zagraniczna stacja transmituje KSW żadna a Polacy nie gęsi swój język mają A jak to ma wyglądać światowo to niech zaczną inwestować w leprzych zawodników przyjezdnych takich co są teraz na topie .I CHYBA SPRAWA TEŻ BARDZO WAŻNA CO TO ZA ZAWODY JAK SEDZIOWIE TEŻ SĄ Z KSW. Więc prosze nie porównywać KSW do Praida bo to jest obraza dla tak znakomitej federacji jaką był Praid

av

Naucz sie najpierw pisać poprawnie, PRIDE a nie praid... to jest największa obraza tej legendarnej organizacji tumanie

av

jeszcze z dwa lata temu to nie wiedziales co to pride a teraz kozaczysz za monitora kazdy wie o jaka organizacje chodzi tumanie

av

Jeśli KSW chce się liczyć to musi robić walki czołówki europejskiej miedzy sobą, nie tylko pompować rekordy polaków. Na światową czołówkę nie ma szans, ale europejską ściągnąć to nie duży problem, a i pewnie więcej telewizji wykupiło by transmisje za granicami. Ściągać najlepszych holendrów, hiszpanów, bałkańców, niemców, anglików etc. i robić trurnieje w poszczególnych wagach. Wtedy będzie można powiedzieć, że KSW to pod względem poziomu najlepsza federacja w europie... bo póki co czołówka KSW jest czołówką tylko w Polsce, a i tak są lepsi.

av

kanawaros PO angielsku bo w chuj emigrantow oglada z kumplami i potem nazwiska ida w swiat pizdo

av

@:
Pomyśl pajacu jaki emigrant ogląda KSW chyba taki którego się zaciągnie silą przed telewizor i jakie nazwiska idą w świat ? Jak zaczeli w KSW to tu skończą nawet Mamed się nie dogadał z UFC o kim więc mowa . I jeszcze jedno . Kto jest mistrzem wagi ciężkiej w KSW. JAKA FEDERACJA PO PRZESZŁO 20 Galach nie ma mistrza wagi ciężkiej ? Tak samo jest beznadziejne pokazywanie celebrytów zaproszonych ka KSW których to naprawdę nie interesuje i nie mają pojęcia o MMA .

av

Kanawaros tumanie przestań już pisać, bo Twoje błedy ortograficzne są tak rażące, że można oślepnąć. Moją ulubioną galą też jest Pride, ale zrozum Pride już nie ma. Za granicą KSW nie tylko oglądane jest przez emigrantów. Zagraniczne media się również interesują, bo często widziałem różne artykuły. Ostatnio nawet gale KSW 20 skomentował legendarny Bas Rutten. Ja uważam, że KSW jest bardzo przyjemną i świetnie zorganizowaną galą mma, nigdy Pride nie zastąpi i tu nie chodzi o czas rundy głąbie, a raczej brutalność (socker kick, pełny supless itd.). Poza tym jest ok, ale faktycznie KSW się wzoruje troche na PRIDE co bardzo mnie cieszy, bardzo fajne jest też również na KSW pokaz od czasu do czasu freak show, co na Pride też było, takie walki są często oglądane na całym świecie choćby z czystej ciekawości. ;)

av

Bardzo podobała mi się walka Pudzian vs Thompson i tylko imbecyl się cieszy że wygrał nie ten co powinien .Ale żeby podnieść morale musi być jakaś organizacja gdzie wygrywają Polacy

av

A zobacz sobie James Thompson vs Bobby Lashley, tam dopiero był przekręt z wynikiem, u nas powinna być tylko dogrywka. W ogóle Thompson to niezły dupek, śmieje się z Polaków, szydzi nimi, a Ty idioto musisz mu jeszcze lizać dupe.

av

KSW 22 Transmisja Live Online Na Żywo

ogladajonline.com.pl

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również