Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


KSW 38: Live in Studio. WYNIKI i relacja na żywo

ksw-38-live-in-studio-wyniki-i-relacja-na-zywo

Chlewicki vs. Sowiński

Bardzo szybko rostrzygnęły sie losy walki wieczoru KSW 38. Tuż po rozpoczęciu boju "Kornik" trafił "Saszę" potężnym lewym, po którym Chlewicki padł na plecy i zaczął zbierać bomby na głowę. I mimo że ten atak krakowianin jeszcze przetrfał, to potem, gdy to jego przeciwnik znalazł się na plechach, nie miał wystarczająco dużo sił, by obronić się przed trójkątnym duszeniem rywala. Chlewicki odklepał, a cieszacy sie nidługo potem "Kornik" charakterystycznym gestem wyraźnie sugerował, że bardzo poważnie myśli o odzyskaniu mistrzowskiego pasa.

Chmielewski vs. Bieńkowski

Stójka, stójka i jeszcze raz stójka. Ten element walki MMA oglądaliśmy przede wszystkim w boju dwóch panów, z których jeden ma za soba chwalebne momenty zaliczone w okresie, gdy rodziły się polskie mieszane sztuki walki, a drugi dpiero wiele chwały naszej wszechstylowej walce wręcz może przynieść. Łukasz Bieńkowski, zwany "polskim Wanderleiem Silvą", w sumie dość spokojnie i konsekwentnie, aczkolwiek zachowawczo, pracował nad punktowaniem Antoniego Chmielewskiego, który - po 15 minutach mocno krwawiący oraz lekko bez sił - robił co mógł, by przełamać szybszego, młodszego i celniejszego rywala. Nie przełamał go jednak, bardzo mocno obrywając na dodatek w pierwszej rundzie. Więc przegrał.

Szymański vs. De Oliveira

Kapitalną walkę pokazali nam Roman Szymański i Denilson Neves de Oliveira. Przez większą część boju to Polak dyktował jego warunki, szalał w parterze, obalał Brazylijczyka raz za razem i podejmował - jedna za drugą - próby poddania przeciwnika duszeniem zza pleców. A potem, w trzecim starciu, Szymański zafundował i sobie, i nam niezły horror. Stojąc w pewnym momencie tyłem do siatki pewny siebie Polak zaczał zachęcać oponenta do przeprowadzenia jakiejś konkretnej akcji. I ten ją przeprowadził - trafił kolanem w korpus Poalka. Ten runął na ziemię i zaczął być obijany po głowie potężnymi uderzeniami. Jak to się jednak mówi - szczęście sprzyja lepszym, o ile w takiej sytuacji i w takim momencie można to w ten sposób zinterpretować. W każdym razie rozpędzony De Oliveira trafił w pewnym momencie Szymańskiego stompem w krocze. Nasz reprezentant otrzymał więc bezcenny czas na dojście do siebie po faulu, a Brazylijczyk został ukarany odjęciem punktu. Ostatecznie, po długich minutach odpoczynku Polaka bój został wznowiony. Szymański przetrwał atak rywala, a na koniec sam jeszcze raz go obalił. I jak najbardziej zasłużenie wygrał!

Azhiev vs. Selwa

Długo oczekiwany powrót do klatki Anzora Azhieva nie był dla reprezentnata stołecznego WCA łatwy, lekki i przyjemny. Kamil Selwa stawiał bowiem jednemu z najbardziej utalentowanych zawodników w polskim MMA zacięty opór i próbował znaleźć na niego spsób tak w stójce, jak i w parterze. Zachęcany do mocniejszego boksowania m.in. przez siedzącego na trybunach Mameda Khalidova Azhiev starał się stosowac nie tylko do zaleceń znacznie bardziej utytułowanego kolegi, ale także - a może przede wszystkim - narożnika. I ostatecznie to właśnie pochodzący z Czeczenii wojownik został uznany zwycięzca tej potyczki.

Szymuszowski vs. Szadziński

Zakończenie pierwszej rundy tej walki to była potężna dawka emocji i wojna na całego. Gracjan Szadziński ostentatcyjnie zachęcał faworyzowanego rywala do jeszcze bardziej wzmożonych wysiłków oraz sam ruszał co i raz na niego z pięściami. Szymuszowski natomiast próbował się bronić, odpowiadał kolanami i także ciosami. W tym momencie konfrontacji zadawał ich jednak mniej od przeciwnika, który w ostatniej chwili wskoczył do karty walk KSW 38. Potem - dodajmy od razu - Szadzińskiemu nie szło już aż tak dobrze, chociaż wciąż starał się prowadzić ten pojedynek agresywnie i z werwą (do kiedy starczyło mu sił). Szymuszowski natomiast odpowiadał swoim doświadczeniem, obronami przed sprowadzeniami i - szczególnie w trzeciej rundzie - imponującym spokojem. Ostatecznie to łodzianin wygrał tę potyczkę niejednogłośną decyzją sędziów.

Szulakowski vs. Gomes

Grzegorz Szulakowski miał pełną kontrolę wad pojedynkiem z Renato Gomesem. "Szuli" rządził i dzielił przede wszystkim na ziemi, gdzie na nic nie pozwalała przeciwnikowi zachowując sie jak robot sterowany przez Pawła Derlacza. Trener wydawał z naroznika konkretne komendy, a zawodnik - czyli Szulakowski - wykonywał dokładnie to, co usłayszał. No i dzięki temu, na 41 sekud przed końcem boju, wykńczył Gomesa ciosami i okciami w parterze.

Rajewski vs. Romanowski

Bardzo dobry, twardy, męski bój stoczyli podczas KSW 38 Sebastian Romanowski i Łukasz Rajewski. Reprezentnat Ankosu błyszczał w tym elemencie, w którym zazwyczaj jest bezkonkurencyjny - czyli w walce w stójce. Romanowski - co warto podkreślać - nie zamierzał jednak ustępować rywalowi w tej płaszczyźnie, pracował też dodatkowo nad sprowadzeniami i ewentualnymi działaniami w parterze. Skutecznie, przynajmniej w pierwszym wymienionym elemencie. Rajewski bowiem uciekał z najbardziej niebezpiecznych dla siebie położeń. Po pojedynku, którego zwycięzcą został ogłoszony Rajewski, narożnik Romanowskiego - z samym zainteresowanym na czele - wyrażali duże wątpliwości co do słuszności sedziowskiej decyzji. Już za kulisami, gdy obaj wdali się w dyskusję - są w końcu kolegami i dobrze się znają - debatowali przede wsyzstkim o tym który z nich był lepszy w trzeciej rundzie. Wielu obserwatorom wydawało się bowiem, że jednak Romanowski. Na koniec jednak obaj przybili piątki i pogratulowali sobie bardzo dobrej walki.

Kazieczko vs. Matusewicz

Błyskawicznie zakończył pojedynek z Tomaszem Matusewiczem Maciej Kazieczko. Po kilku próbah obustronnego wybadania rywala w stójce atak przypuścił reprezentant Ankosu, który najpierw trafił rywala mocnym prawym, a potem potraktował go jeszcze kilkoma ciosami w parterze. I było po wszystkim.

Walka wieczoru.

  • 66 kg.: Artur Sowiński pok. Łukasza Chlewickiego przez poddanie (duszenie trójkątne nogami), 1. runda (1:51)

Główna karta.

  • 84 kg.: Łukasz Bieńkowski pok. Antoniego Chmielewskiego jednogłośną decyzją sędziów
  • 66 kg.: Roman Szymański pok. Denilsona Nevesa de Oliveirę jednogłośną decyzją sędziów
  • 61 kg.: Anzor Azhiev pok. Kamila Selwę jednogłośną decyzją sędziów

Pozostałe.

  • 73 kg. (catchweight): Kamil Szymuszowski pok. Gracjana Szadzińskiego większościową decyzją sędziów
  • 70 kg.: Grzegorz Szulakowski pok. Renato Gomesa przez TKO (łokcie i ciosy w parterze), 3. runda (4:19)
  • 68 kg. (catchweight): Łukasz Rajewski pok. Sebastiana Romanowskiego jednogłośną decyzją sędziów.
  • 70 kg.: Maciej Kazieczko pok. Tomasza Matusewicza przez TKO (ciosy), 1. runda (1:10)

Opublikowano: 2017-04-07

Komentarze

av

Sprawiedliwy werdykt w walce Rajewski vs Romanowski. Widać, że w studio same janusze, bo gwizdali.
Rajewski wygrał 1 i 2 rundę, a Romanowski tylko trzecią rundę.

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również