Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Marcin Held zawalczy podczas gali UFC w Gdańsku/Sopocie

marcin-held-zawalczy-podczas-gali-ufc-w-gdansku-sopocie

Nie raz przekonywaliśmy się o tym, że moc polskiego fana MMA jest zasadniczo nieograniczona. Teraz otrzymaliśmy na to kolejny dowód.  Marcin Held (22-7 MMA, 0-3 UFC), mimo kłopotów w UFC, nie zostanie na razie zwolniony z kontraktu. I zawalczy podczas gali UFC, która 21 października 2017 odbędzie się w trójmiejskiej Ergo Arenie.

Po ostatniej porażce na UFC Fight Night 109, kiedy to Polak walczył bardzo dobrze do momentu, gdy został trafiony przez Damira Hadzovicia kolanem w głowie przy próbie wchodzenia w nogi rywala, pojawiła sie oto groźba że jednego z czołowych wojowników wagi lekkiej może oto niespodziewanie zabraknąć w najbliższym czasie w Ultimate Fighting Championship. Portal mmarocks.pl postanowił w związku z tym rozkręcić akcję wspierania Marcina (też do niej przystąpiliśmy) oraz pokazania, że zależy nam by 25-letni Polak pozostał w największej organizacji MMA na świecie. I tak też się stało.

Reprezentant poznańskiego Ankosu MMA miał bowiem i trudnych rywali, i mnóstwo pecha na starcie przygody z UFC, która rozpoczęła się w rok temu.

Wcześniej - przypomnijmy -  Held, po pięciu udanych latach, rozstał się z organizacją Bellator. Polak rywalizował m.in. o mistrzostwo tej federacji, przegrał jednak w boju o pas z Willem Brooksem.

No a w czerwcu 2016 polski wojownik związał się z UFC. Po porażce w debiucie z bardzo mocnym i zaprawionym w bojach Diego Sanchezem, Marcin trafił na Joe Lauzona. Potyczka z Amerykaninem, do której doszło na UFC Fight Night 103, zakończył się wielkim skandalem.

Gdy Bruce Buffer odczytał werdykt sędziowski po tej walce najbardziej był nim zdziwiony rywal Polaka. Doświadczony, ceniony Amerykanin w chwilę potem objaśnił w rozmowie z Jonem Anikiem, że na 100 procent - według niego - zwycięzcą boju był Polak.

Lauzon chwalił przy okazji parterowe umiejętności polskiego wojownika, jego siłę i przygotowanie do walki. Co z tego jednak, skoro dwóch z trzech sędziów jakoś nie było w stanie dostrzec przewag naszego reprezentanta, który zdecydowanie wygrał dwie rundy tego pojedynku?

Pierwsze starcie - dodajmy od razu - nie zaczęło się zbyt udanie dla zawodnika Ankosu MMA. Będąc przy siatce, w którą wpychał przeciwnika, zebrał kilka potężnych łokci na głowę i to lekko onieśmiliło go na samym początku potyczki.

Potem było już jednak tylko lepiej. Druga runda to udane obalenia w wykonaniu Polaka, kontrola walki w parterze, wyrażająca się m.in. działaniami na rzecz założenia Lauzonowi duszenia zza pleców, a także ucieczki z prób poddań (gilotyna oraz balacha) podejmowanych przez amerykańskiego wojownika. Held bardzo dobrze czuł dystans, wyprzedzał rywala i dyktował warunki gry, także w rundzie trzeciej.

Konsekwentna praca w stójce, znów owocne sprowadzenia (łącznie z sześciu prób zejścia na ziemię podjętych przez polskiego wojownika pięć zakończyło się powodzeniem), a także niwelowanie wszelkich przewag oponenta - tak wyglądało ostatnie pięć minut tej potyczki.

Jakim cudem sędziowie widzieli ją inaczej, trudno wyrokować. W każdym razie postawa samego Lauzona, który tylko bezradnie rozkładał ręce po ogłoszeniu wyniku, bił brawo Polakowi i podkreślał że nie wygrał, zasługiwała na najwyższe uznanie.

Odwołanie od tej decyzji nic nie dało. Polak formalnie więc, po niedawnym nokaucie zaliczonym w konfrontacji z Damirem Hadzoviciem, doznał trzech porażek z rzędu w UFC i znalazł się w bardzo trudnym położeniu.

Na szczęście niebawem znów zobaczymy go w Oktagonie. I to w Polsce, w Gdańsku/Sopocie. Dla Helda będzie to pierwsza walka w Polsce od czerwca 2010 roku.

Opublikowano: 2017-06-07

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również