Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Paul Daley znów wpadł w tarapaty. Tym razem rozstał się z Bellatorem

paul-daley-znow-wpadl-w-tarapaty-tym-razem-rozstal-sie-z-bellatorem

Paul Daley (30-12-2 MMA) to jeden z najbardziej kontrowersyjnych zawodników w historii MMA. Były reprezentant UFC oraz Strikeforce niedawno zadebiutował w Bellatorze i miał być "lokomotywą" tej organizacji w nowej, większej telewizji, czyli w Spike.

Nic z tych rzeczy jednak. "Semtex", którego pierwotnie mieliśmy oglądać podczas inauguracji 8. sezonu turnieju w wadze półśredniej w boju z Jonem "War Machine" Koppenhaverem, bo tego zażyczyli sobie w specjalnym głosowaniu widzowie Spike TV i fani Bellatora, wypadł z rozpiski.

Co prawda wcześniej War Machine musiał zrezygnować z walki z powodu kontuzji, nie zmienia to jednak faktu że na Delay'a wciąż bardzo w Bellatorze liczono.

Oficjalnie Anglik nie dostał pozwolenia na wjazd do USA, gdyż jest przeciwko niemu prowadzone śledztwo - zotał bowiem oskarżony o udział w barowej bójce i grożą mu dwa lata więzienia. Sam Daley oświadczył, że to nieprawda, nie zmienia to jednak faktu, że nie będzie więcej reprezentował Bellatora.

To kolejny już raz, gdy w ostatnim czasie wybucha skandal z udziałem Daley'a. Od 2008 roku na przykład sześciokrotnie zdarzyło mu się nie zmieścić w limicie wagowym przed walką.

Jako zawodnik Strikeforce przegrał trzy kolejne walki i sam poprosił o zwolnienie z kontraktu.

To wszystko jednak nic. Tułaczka angielskiego wojownika po różnych organizacjach i jego prawdziwe kłopoty zaczęły się w 2010 rok, kiedy wywołał wielką aferę i naraził się bardzo szefowi UFC. Wtedy to, w maju, walczył z Joshem Koscheckiem. I uderzył go po końcowym gongu. Dana White wyrzucił za to Daleya z UFC.

 
A całą sytuację skomentował w ten sposób:

"Delay został zwolniony. Nie ważne jak jest dobry. Nigdy więcej do nas nie wróci. Jestem chyba najbardziej pobłażliwym gościem, działającym w sporcie. A zasady rządzące UFC są w sumie bardzo łagodne. Jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy błędy, to normalka. Ale dla czegoś takiego nie ma wytłumaczenia. To zawodowiec. Pod żadnym pozorem nie wolno mu było zrobić czegoś podobnego. Nie ważne jak był wściekły. Jak dotąd nie spotkałem się jeszcze z tak obrzydliwym zachowaniem. Nie ma dla mnie znaczenia, gdzie teraz będzie występował i czy zostanie w przyszłości najlepszym zawodnikiem na świecie bez podziału na kategorie wagowe. Daleya nigdy więcej w UFC nie zobaczycie. Nigdy".

Trudno się dziwić, że Anglik miał po tym wszystkim trochę pod górkę. Gdy jednak zadebiutował w lipcu tego roku w Bellatorze i znokautował Rudy'ego Bearsa, wyglądało na to że jego kłopoty wreszcie się skończyło.
 
Jak się właśnie okazało był to tylko początek kolejnych problemów, niestety.
 
WOJ
 
Oto oficjalne oświadczenie Daleya na Twitterze w sprawie domniemanej bójki w barze i wynikających z tego kłopotów z wizą:
 

Opublikowano: 2012-12-26

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również