Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Paweł Rydlewski, szef IWT: chcemy iść do przodu. WYWIAD

pawel-rydlewski-szef-iwt-chcemy-isc-do-przodu-wywiad

Rozmowa z właścicielem Iron Warriors Team Pawłem Rydlewskim, podsumowująca pierwszy okres działalności organizacji promującej drużynową rywalizację na zasadach MMA.

Jesteśmy po drugiej gali organizacji IWT. Jak Pan ją ocenia?

Wykonaliśmy kawał dobrej roboty, aby ta druga gala w ogóle się odbyła. Dwukrotna zmiana dat mogła rzucić nas na kolana, ale na szczęście tak się nie stało. Zdajemy sobie sprawę, że kibice mogli się zrazić i patrzeć na nas trochę nieufnie po tym, jak ogłosiliśmy trzeci termin gali. Jednak wiemy, że wielu jest takich, którzy mocno wierzą w nasze przedsięwzięcie. To jest dla nas budujące. Oczywiście pozostał lekki niedosyt, ponieważ nikt nie spodziewał się takiego rozwiązania sportowego podczas drugiej gali – musimy teraz na spokojnie przemyśleć wydarzenie i wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski. Tutaj i tak trzeba oddać honory zawodnikom, bo przygotowywać się trzy razy do gali w odstępie trzech miesięcy to ciężka robota, którą oni wykonali.

Mocno oberwaliście za całe to zamieszanie, zostaliście wręcz obarczeni winą za dwukrotną zmiane terminów IWT 2. Co tak naprawdę się wydarzyło?

Tak, to prawda. Oberwało nam się za odwołane dwie gale, ale nie mieliśmy na to w ogóle wpływu. Robiliśmy wszystko co było w naszej mocy, aby te gale doszły do skutku. Po pierwszych trzech tygodniach mieliśmy sprzedane wszystkie bilety w Arenie, więc nikomu nie przychodziło do głowy, że coś pójdzie nie tak. Informacja o zamknięciu Areny spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Początkowo myśleliśmy, że to chwilowa sytuacja, jednak po tygodniu już nie było tak wesoło. Komendant Wielkopolskiej Straży Pożarnej zamknął obiekt ze względu na nieprzystosowanie hali do przepisów przeciwpożarowych. Nic nie mogliśmy zrobić. Szkoda jedynie, że właściciel obiektu, jakim jest miasto Poznań, dopuścił się takich zaniedbań. Jako rodowitemu poznaniakowi jest mi przykro, że w takim dużym mieście, jak nasze, nie można wybudować nowoczesnej hali, albo przynajmniej pilnować odpowiedniego stanu tej, którą się już posiada.

Dlaczego wybraliście na termin drugiej gali dzień, w którym grała reprezentacja Polski?

To nie do końca było tak, że my wybraliśmy sobie termin. Na realizację gali zostały nam zaproponowane dwie daty - 3 czerwca, czyli dzień w którym odbywał się finał Ligi Mistrzów lub 10 czerwca, czyli pora meczu reprezentacji Polski. Ten drugi termin wydawał nam się lepszy.

Teraz mamy finał, ale już nie w Poznaniu?

Tak, po sytuacji jaka miała miejsce, finał postanowiliśmy przenieść do innego miasta – do Bydgoszczy. Tam mamy nowoczesny obiekt na 7 tysięcy osób, więc nie zakładamy już problemu z pozwoleniem na imprezy masowe.

To kiedy będziemy mogli obejrzeć to wydarzenie?

Finał mamy zaplanowany na 2 września tego roku. Start imprezy: godzina 21:00. Zapraszamy wszystkich na finał już od 19:15 – od tej godziny bramy hali „Łuczniczka” będą otwarte. To pozwoli uniknąć tłoku i opóźnienia w rozpoczęciu imprezy.

Czy tym razem również będzie można obejrzeć galę w Internecie?

Niestety, ze względu na bardzo słabą jakość transmisji postanowiliśmy, iż zrezygnujemy z relacjonowania wydarzenia za pomocą facebooka. Osoby, które będą chciały zobaczyć wydarzenie na żywo, będą musiały przyjechać do Bydgoszczy lub poczekać na materiał zamieszczony na Youtube.

Czego możemy spodziewać się po gali w Bydgoszczy?

Pewne jest, że będziemy mieli 6 bardzo groźnych zespołów. Wszystkie pojedynki, które się odbyły pokazały że w klatce na IWT nie ma zabawy. Od początku do końca są ciężkie wymiany i nie ma czasu na odpoczynek. Podczas finału będzie podobnie, a nawet bardziej widowiskowo. Pamiętajmy, że mamy najlepsze zespoły z poprzednich gal, a to już do czegoś zobowiązuje. Nikt tu tanio skóry nie sprzeda i każdy będzie walczył o zwycięstwo. Poznań, Zabrze, Wałbrzych, Gdynia, Łódź i Sosnowiec - kto oglądał poprzednie gale, nie potrzebuje namawiania na przyjazd do Bydgoszczy.

Jakie zmiany czekają nas w finale?

Zmian będzie kilka. Na pewno zwiększymy liczbę zawodników – będzie ich minimum 6, aby mieć zabezpieczenie kadrowe w przypadku kontuzji. Wprowadzimy też pojedynek o 5 miejsce. Jeśli chodzi o resztę zmian to jesteśmy w trakcie ich opracowywania i poinformujemy o nich, jak tylko będziemy gotowi.

Hala Bydgoszczy może pomieścić 7 tysięcy osób. Czy to nie za duży obiekt dla Was?

Nie wydaje mi się. Pamiętajmy, że gdyby odbyła się gala marcowa, jak było w pierwotnych planach, to wtedy mieliśmy zadeklarowanych 5,5 tysiąca osób w Arenie w postaci sprzedanych biletów. Stało się jednak inaczej. Jesteśmy przekonani, że uda się zapełnić bydgoski obiekt, a zawodnicy będą dopingowani w sposób taki, na jaki zasługują.

Jaka będzie przyszłość organizacji IWT?

Chcemy iść do przodu i już myślimy o kolejnych galach. Plan jest taki, by organizować 3 do 4. gal w roku. Zobaczymy czy uda się zrealizować te zamiary. Na tę chwilę jesteśmy jednak przy Bydgoszczy i na niej się skupiamy.

Oficjalna informacja prasowa

Opublikowano: 2017-06-27

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również