Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Paweł Zagrodnik oszukany w walce o medal igrzysk olimpijskich

pawel-zagrodnik-oszukany-w-walce-o-medal-igrzysk-olimpijskich

Paweł Zagrodnik (Czarni Bytom) nie zdobył w Londynie brązowego medalu igrzysk olimpijskich w judo, w kategorii 66 kg. W decydującym pojedynku Polak - za sprawą skandalicznej decyzji sędziów - przegrał w dogrywce przez ippon z mistrzem świata, Japończykiem Masashim Ebinumą.

Zagrodnik (na igrzyska do Londynu pojechał za kontuzjowanego Tomasza Kowalskiego, który miał wypadek motocyklowy) w boju o brązowy medal walczył bardzo dobrze.

I choć Ebinuma po akcji, za którą otrzymał wazari, polski judoka robił wszystko, by wygrać. W pewnym momencie przeprowadził kapitalna akcję. Powinnien za nią otrzymać ippon, a co za tym idzie zwycięstwo. I w pierwszej chwili, zdaniem arbitrów, faktycznie był ippon! Niedługo potem jednak sędziwie zmienili decyzję. Ostatecznie Polak, podobniej jak wcześniej Japończyk, zarobił tylko wazari.

W dogrywce to Japończyk przeprowadził atak na ippon i było po zawodach. Polak nie wywalczył nawet brązowego medalu.

- Wielki szacun dla Pawła. Walczył ślicznie, zasłużył na brązowy medal. Niestety, miał pecha, że walczył z Japończykiem. Sędziowie nie dali Polakowi wygrać. Szkoda chłopaka - mówił portalowi sport.pl Paweł Nastula po kontrowersyjnej porażce naszego judoki. - To był ewidentny ippon, w tej sytuacji nie powinno być żadnej dyskusji - dodał mistrz olimpijski z Atlanty (1996 rok).

Zagrodnik od początku turenieju spisywał się bardzo dobrze. Najpierw był lepszy od dwukrotnego wicemistrza świata, Brazylijczyka Leandro Cunhy, a potem poradził sobie z Ormianinem Armenem Nazarjanem.

W ćwierćfinale minimalnie lepszy od zawodnika z Bytomia był Węgier Miklos Ungvarim. W repasażach Zagrodnik nie dał szans Azerowi Tarłanowi Karimowowi, by wreszcie zostać oszukanym przez sędziów - o czym wspomnieliśmy - w pojedynku z mistrzem świata Masashiem Ebinumą.

- Sędziowie są wszechmocni i mogą odwołać swą decyzję, nie czuję się przez nich skrzywdzony - powiedział po wszystkim nasz judoka.

Dla Zagrodnika to tak naprawdę kolejny trudny moment w ostatnim czasie. Niewiele brakowało, a on także nie pojechałby na igrzyska. Zdiagnozowano bowiem u niego jaskrę.

- To oznaczało, że być może nie będę mógł już dalej trenować, że to będzie dla mnie koniec ze sportem! - wspominał niedawno w rozmowie z portalem wp.pl reprezentant Polski. - Pewnie, że mam jakieś obawy. Odczuwam w sercu pewien niepokój. Ale jak wychodzę na matę, już o tym nie myślę. Startuję na własną odpowiedzialność. Zapoznano mnie z zagrożeniami, jakie występują w przypadku jaskry. Wiem, że teoretycznie może mi grozić nawet ślepota - tłumaczył tuż przed wyjazdem do Londynu.

- Sędziowie są wszechmocni i mogą odwołać swą decyzję, nie czuję się przez nich skrzywdzony - przyznał judoka Paweł Zagrodnik (66 kg) po przegranej walce z Japończykiem Masashim Ebinumą o brązowy medal turnieju olimpijskiego w Londynie.

Szkoda, że skandaliczna decyzja sędziów nie pozwoliła Pawłowi Zagrodnikowi odebrać zasłużonej nagrody za wielki charakter i serce do walki.

JAM

Opublikowano: 2012-07-29

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również