Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Piotr Jeleniewski wciąż trenerem, ale już bez Ankosu Zapasy Warszawa

piotr-jeleniewski-wciaz-trenerem-ale-juz-bez-ankosu-zapasy-warszawa

Nie ma już warszawskiej filii Ankosu Zapasy. Piotr Jeleniewski, główny trener teamu, postanowił zmienić zasady współpracy ze swoimi zawodnikami, których wciąż będzie przygotowywał (lub których będzie wspierał w przygotowaniach) do kolejnych startów.

Nie mam czasu i możliwości prowadzić nadal całej grupy zawodniczej, dlatego ostatecznie zakończyłem ten etap swojej działalności. Z tego co wiem, choć jeszcze pewne kwestie pozostają do uzgodnienia z włodarzami klubu, grupa zawodnicza pozostanie w S4. Ja będę prowadził treningi indywidualne. Kontynuuję więc współpracę z Danielem Omielańczukiem, Kubą Kowalewiczem czy Mariuszem Pudzianowskim, niebawem dołączy do nich Jan Błachowicz i być może ktoś jeszcze - wyjaśnił w rozmowie z portalem MMAnia.pl Piotr Jeleniewski.

Znany trener napisał też kilka słów o nowej sytuacji na rynku warszawskiego MMA na swoim facebookowym profilu. Poniżej to oświadczenie:

Witam,

jak zapewne zauważyliście na stronie warszawskiego Ankosu zaszły zmiany. W związku z dużą liczbą treningów indywidualnych, związanych z prowadzeniem zawodników, nie jestem w stanie utrzymać działalności grupy.

Postanowiłem skupić się na tej pracy, która daje mi największą satysfakcję, a jednocześnie pochłania praktycznie cały mój poświęcony MMA czas. Utrzymując ten charakter pracy, moja działalność nie ma wiele wspólnego z prowadzeniem klubu. Od jakiegoś już czasu prowadzenie zawodnika pod kątem profesjonalnego startu, jako popularnie określany „head coach”, czy też „trener koordynujący”, jest moim głównym celem i pasją. Aby robić to dobrze, potrzebna jest ciągła nauka i pogłębianie wiedzy. W polskich realiach trenerzy rzadko utrzymują się ze swojej tylko trenerskiej pracy. Dlatego i ja musiałem wybrać.

Będę oczywiście wspierał zawodników, z którymi pracowałem w ramach grupy i którzy na co dzień trenują w S4 Fight Club, z którym współpracuje jako trener.
 
To był dobry czas doświadczeń, choć jak wiecie nie obyło się bez zawirowań i zmian. Z perspektywy czasu uważam je za przydatne doświadczenie, jak mówi przysłowie – człowiek uczy się całe życie.
 
Korzystając z okazji odniosę się również do niedawnego oświadczenia trenera Kościelskiego. Znam Trenera już kilka dobrych lat, będąc pod jego wrażeniem i za jego zgodą założyłem warszawski oddział Ankosu. Doskonale rozumiem również jego emocje w odniesieniu do krytyki "internetowych fachowców". Sam wielokrotnie to przerobiłem, wiem dokładnie jak to jest, kiedy zostawiasz zdrowie i serce na macie, a ludzie plują na ciebie. Wiem, że dla Andrzeja MMA - klub, zawodnicy to pasja, miłość i całe jego życie. A jeśli coś kochasz naprawdę, bywa że emocje biorą górę – może w zbyt mocnych słowach, ale jednak Trener ujął dokładnie to, co myślimy wszyscy jako trenerzy i zawodnicy.
 
Nie kwestionuję tu odpowiedzialności trenerskiej ani konstruktywnej krytyki. Mam na myśli całe to przesycone jadem naszego polskiego piekiełka skażonego historią, mentalnego gówna, które wylewa się spod ręki "bezimiennego fana" dyscypliny... Prawo do emocji ma każdy, a szczególnie człowiek który poświęca tyle dla swojego klubu i całej dyscypliny.
 
Ze sportowym pozdrowieniem
Piotr Jeleniewski
 
JAM

Opublikowano: 2015-09-30

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również