Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Różal dla MMAnia.pl: lekko się popierdo*iło, ale nie ma napięcia

rozal-dla-mmania-pl-lekko-sie-popierdo-ilo-ale-nie-ma-napiecia

Valentijn Overeem, a nie Jerome Le Banner, będzie przeciwnikiem Różala podczas gali KSW 18, która 25 lutego odbędzie się w Płocku. Bohater walki wieczoru specjalnie nie przejmuje się zamianą rywala:

Marcin Różalski: Mówiłem, że z Le Bannerem to będzie dla mnie walka życia jeśli chodzi o przeciwnika. Ale przecież Valentijn Overeem też nie jest na liściu kapusty urodzony. Stoczył ponad 50 walk w MMA, więc akurat w tej dyscyplinie ma znacznie większe doświadczenie od Le Bannera. Pewnie, że jego brat jest postacią dużo bardziej rozpoznawalną, jednak Valentijnowi też niczego nie można ująć. Na pewno nie będę miał łatwiej i na pewno będzie mocna, twarda walka.

MMAnia.pl: Można powiedzieć że w tej sytuacji całe przygotowania poszły w piz*u?

Marcin Różalski: Trochę się wszystko popierdoliło, fakt. Le Banner to był pierwszy zawodnik w mojej karierze - a może raczej pseudokarierze - pod którego bardzo konkretnie się przygotowywałem. To mańkut, na dodatek oszukany. Cztery ostatnie tygodnie pracowałem wyłącznie z myślą, jak wygrać akurat z nim. Jerome jest bardziej poukładany od Overeema. Plan zakładał, że z Le Bannerem będę szukał zejścia do parteru. Ponieważ Valentijn jest bardziej nieobliczalny i ma większe ode mnie ogarnięcie w tej płaszczyźnie, teraz to ja będę czekał na jego ruch.

No więc rzeczywiście się popierdoliło, ale zawsze jestem przygotowany na wojnę i na podobne historie. Nie czuję specjalnego napięcia w związku ze zmianą przeciwnika.

MMAnia.pl: Czyli co, masz pecha? Kolejny rywal i kolejna kontuzja?

Marcin Różalski: Pech? A dlaczego? Wygląda na to, że szatan jednak nade mną czuwa. Moi dwaj poprzedni przeciwnicy kontuzjowali się w czasie bójki ze mną. Kiedyś, gdy planowaliśmy walkę z Konstantinem Głuchowem, ten niedługo przed pojedynkiem ze mną przegrał wcześniejszą walkę i też złapał uraz. Czyli jest nawet postęp, ponieważ rywale doznają kontuzji zanim jeszcze wejdą ze mną do ringu. Na samą myśl o mnie nogi im pękają.

Dobra, to żart. Nie wiem, czy uraz Le Bannera faktycznie uniemożliwiał mu walkę. A może doszedł do wniosku, że jednak będąc przygotowanym po łebkach nie da sobie ze mną rady i się wycofał? Albo od początku miał kupę w majtkach, ale dopiero teraz zrezygnował? Możemy gdybać. Ja mam 25 lutego walkę z Velentijnem Overeemem i to jest w tej chwili najważniejsze.

Rozmawiał JAM

Fot.: Paweł Polkowski (MMAnia.pl)

Opublikowano: 2012-02-23

Komentarze

av

różal zawsze konkretnie, poda konkretne argumenty to mi sie podoba! trzymam kciuki

av

szkoda, bo czekalem i duzo myslalem o walce z bannerem- troche mnie ta informacja przygasila

av

ave różal......napierdalaj skurwysynów

av

@WP Elit :
różala pozbierają z ringu

av

A mialo byc tak pieknie a tu ...wpierdol!

av

Wstyd dla Plocka

av

hamski, bez mózgu ( małpa dużo mądrzejsza )
jak patrzę na tego debila jestem za aborcją
napinał się jak pajac i pokazali mu gdzie jego miejsce - w budzie razem ze swoimi psami

av

Brawo, napierdolić gościa, nagadać głupot i jest radocha. Ja tam sie nie dziwie, ze facet tak nie lubi hejterów. Zero merytoryki tylko jazda po gościu. Napinacze a nie zadni fachowcy z was

av

Wstyd dla Płocka?!!! Mow za siebie!

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również