Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


TFL 9/AFC 11. WYNIKI i relacja na żywo z gali w Garwolinie

tfl-9-afc-11-wyniki-i-relacja-na-zywo-z-gali-w-garwolinie

Jakub Piesiewicz vs. Dawid Gralka

Bardzo dobry pojedynek stoczył w Garwolinie dawid Gralka. Pod jego kontrolą przebiegała pierwsza runda, w drugiej - po próbie sprowadzenia walki do parteru przez Piesiewicza - zawodnik Gracie Barra Łódź nie dość, że wybronił ten atak, to jeszcze trafił krótkim, lewym na brodę zawodnika Marga SFG, który wywrócił Piesiewicza na ziemię. Mimo prób faworyta publiczności, by poddać Gralkę skrętówką, zaowdnik z Łodzi przetrwał te zabiegi, nie pozwolił sobie także zrobić żadnej innej krzywdy, umiejętnie kontrolując przebieg wypadków w parterze. W tzecim starciu Piesiewicz postawił już wszystko na jedną kartę, ruszył z imptetem na Gralkę, wywrócił go i zaczął zdecydowanie dążyć do poddania Gralki zza pleców. W ostatnich sekunach, skoro nie udało się mata leo, Piesiewicz spróbował jeszcze balachy. Także bezskutecznie. Podopieczny Marcina Rogowskiego przetrwał ostatnie pięć minut i zasłużenie wygrał.

Cezary Kęsik vs. Piotr Walawski

Potężny nokaut zafundował swojemu rywalowi niepokonany w MMA Cezary Kęsik (5-0). Reprezentant Corss Fight Radom, choć dominował w walce, nie miał jednak wcale łatwo, gdyż Walawski dysponował dużą siłą i umiejętnie wychodził z najgorszych nawet opresji, atakowany chociażby dwukrotnie kimurą, której udało mu się uniknąć. Kęsik nie dał rady poddać rywala, znalazł jednak ostatecznie inny sposób, by go pokonać przed czasem. W drugiej rundzie, po okresie rywalizacji w parterze, Kęsik zdobył dosiad z którego zasypał głowę Walawskiego gradem potężnych, bitych jeden za drugim ciosów. Po przerwaniu walki zawodnik z Radomia rozpoczął świętowanie z wiwatującymi na jego cześć kibicami, natomiast Walawski długo dochodził do siebie i ostatecznie, po podłączeniu do tlenu, zdołał wrócić do stanu używalności. A tak przy okazji. To była, jak na razie, najlepsza, najbardziej dynamiczna i najefektowniejsza walka gali w Garwolinie.

Łukasz Siwiec vs. Przemysław Fajer

Mimo że przewagę w tej walce miał Siwiec, nie można przy okazji odmówić Fajerowi waleczności oraz dążenia do odniesienia pierwszego, zawodowego zwycięstwa. Siwiec, którego bardzo dobre występy pamiętamy choćby z wcześniejszych eliminacji do amatorskich mistrzostw świata, znów zaprezentował w klatce ogromną determinację oraz przyzwoite już umiejętności kontroli rywala w parterze. Fakt, w pierwszej rundzie Siwiec popełnił kilka błędów, dał się przetoczyć, pozwolił również przeciwnikowi, by założył mu w pewnym momencie duszenie brabo, sam jednak także miał swoje szanse na skończenie boju przed czasem. W drugiej rundzie reprezentant klubu Marga SFG Radom przejął już pełną kontrolę nad wydarzeniami w klatce, a po zejściu do parteru i zdobyciu dosiadu mógł m.in. wypróbować w zawodowym debiucie jak działają w oktagonie łokcie. Działały nieźle, podobnie jak ciosy. Broniący się przed uderzeniami Siwca Fajer na chwilę stracił orientację, oddał rękę pod balachę i został zmuszony do odklepania.

Adrian Żak vs. Alan Czajkowski

Adrian Żak pokonał Alana Czajkowskiego jednogłośną decyzją sędziów, choć w trzeciej rundzie niewiele mu zabrakło do tego, by poddać rywala duszeniem zza pleców. Mimo usilnych starań zawodnika Górnika Łęczna Czajkowski wybronił jednak tę próbę, tak jak wcześniej umiejętnie unikał innych ataków Żaka. Ostatecznie, mimo niezłej postawy w stójce, parterowe atuty Żaka oraz jego dominacja przez większą część walki wzięły górę i to on został ogłoszony zwycięzcą.

Paweł Jarczok vs. Michał Kowalski

W dość nietypowych okolicznościach zakończyła się walka w wadze ciężkiej, toczona na zasadach AFC. I Jarczok, i Kowalski w trzeciej rundzie wyraźnie opadli z sił. Obaj też bardzo ciężko oraz z trudem oddychali. Minimalnie więcej "pary" zachował Jarczok i to on próbował trafiać rywala ciosami w stójce. Bezsilny oraz bezradny Kowalski, słaniając się na nogach, przyjmował już tylko uderzenia, nie reagując na apele Piotra Michalaka, by zaczął się bronić. Ostatecznie więc pojedynek został przerwany, a Kowalski przyjął ten fakt natychmiastowym położeniem się ze zmęczenia na macie. Jarczok natomiast wystał do końca, choć przez dwie wcześniejsze rundy, gdy tylko Kowalski miał siły i sprowadzał go do parteru, dobrze to dla późniejszego zwycięscy nie wyglądało. W stójce jednak -m podkreślmy - lepiej spisywał się Jurczok. Już od drugiej rundy, w pewnym momencie nawet dość ostetntacyjnie, namawiał rywala do tej płaszczyzny. I to dzięki ciosom ostatecznie wygrał, choć gdyby nie potężna utrata kondycji Kowalskiego różnie ten pojedynek mógł się skończyć. Skończył się ostatecznie zwycięstwem Jurczoka.

Łukasz Hryszkiewicz vs. Kasjan Kaźmierczak

Hryszkiewicz, który wychodził do klatki przy ogłuszającym aplauzie i po powitaniu owacją na stojącą, dał kibicom to, na co czekali - efektownie, w trzeciej rundzie, ciosami w parterze, zmusił Piotra Michalaka do przerwanie tego boju. Wcześniej pojedynek charakteryzował się swoistą powtarzalnością: w każdej z rund Kaźmierczak próbował poddawać rywala gilotyną, co kończyło się ucieczką Hryszkiewicza z duszenia i dominacją w parterze. W pierwszym i drugim starciu wszystkie te wydarzenia nie przyniosły jeszcze zakończenia boju przed czasem, w trzecim - o czym napisaliśmy na początku - już jak najbardziej tak. I dzięki temu bohater lokalnej publiczności opuścił ją w atmosferze, w jakiej do niej wkroczył - to znaczy przy ogłuszającym aplauzie i przy owacji na stojąco.

Cezary Oleksiejczuk vs. Piotr Herman

Walka zaczęła się lepiej dla Hermana, który w pewnym momencie, gdy obaj zawodnicy znaleźli się w parterze, spróbował poddać reprezentanta Górnika Łęczna balachą. Hermanowi nie udało się jednak wyciągnąć ręki spokojnie broniącego się Oleksiejczuka, który na dodatek przystąpił do kontrataku. Podopieczny Konrada Płazy poczekał na przeciwnika w stójce (choć w pierwszym odruchu zaatakował leżącego reprezentanta Szkoły Walki Drwala ciosami z podniesionej pozycji), by w efekcie zafundować mu konkretne wyniesienie zakończone tak mocnym rzuceniem o ziemię, że aż zatrzęsła się klatka. Oleksiejczuk nie poprzestał na tym i poszedł za ciosem. A w zasadzie za gradem ciosów, którymi obrzucił Hermana. Sędzia Piotr Michalak, na sekundę przed końcem pierwszej rundy, postanowił przerwać ten bój.

Krzysztof Kubas vs. Karol Żurowski

Pełne trzy rundy spędzili ze sobą panowie, którzy zawalczyli na otwrcie gali w Garwolinie. Pojedynek zakończył się jednogłośnym zwycięstwem Krzysztofa Kubasa, który był aktywniejszy w klatce, dominował w parterze i - jak choćby w drugiej rundzie - miał szansę poddać rywala. Nie poddał, ale i tak zwyciężył na punkty.

Walka wieczoru.

  • 61 kg.: Dawid Gralka pok. Jakuba Piesiewicza jednogłośną decyzją sędziów (3 x 29-28)

Pozostałe:

  • 84 kg.: Cezary Kęsik pok. Piotra Walawskiego przez TKO (ciosy w parterze), 2. runda (2:06)
  • 73 kg.: Łukasz Siwiec pok. Przemysława Fajera przez poddanie (balacha), 2. runda (4:09)

AFC (3 x 3 min.).

  • 77 kg.: Adrian Żak pok. Alana Czajkowskiego jednogłośną decyzją sędziów
  • 100 kg.: Paweł Jarczok pok. Michała Kowalskiego przez TKO (przerwanie walki przez sędziego), 3. runda (1:33)
  • 66 kg.: Łukasz Hryszkiewicz pok. Kasjana Kaźmierczaka przez TKO (ciosy w parterze), 3. runda (1:45)
  • 70 kg.: Cezary Oleksiejczuk pok. Piotra Hermana przez TKO (ciosy w parterze), 1. runda (2:59)
  • 73 kg.: Krzysztof Kubas pok. Karola Żurowskiego jednogłośną decyzją sędziów

Opublikowano: 2016-05-28

Komentarze

av

a kategoria 93kg i obrona pasa?? czyżby walka odwołana??

av

@kibic:
Odwołana. Pietraszek się wycofał, a Oleksiejczuk nabawił się kontuzji walcząc tydzień wcześniej.

av

Słaba rozpiska. Mało walk zawodowych.

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również