Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Tymoteusz Świątek: chciałem walczyć, chciałem wyjść na piątą rundę

Oficjalne oświadczenie Tymoteusza Świątka napisane w szpitalu po FEN 6 i zamieszczone TUTAJ, na Facebooku:

Jutro wychodzę do domu. Emocje opadają, mam dość leżenia, nudzi mi się. Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa, wsparcie i życzenia powrotu do zdrowia.

Dziękuję całej ekipie, która przyjechała za mną do Wrocławia kibicować mi, wasz doping mi naprawdę pomógł, dziękuję wszystkim innym kibicom na trybunach, którzy zagrzewali mnie do walki.

Dziękuję przyjaciołom, znajomym, kolegom i tysiącom nieznanych mi osób, które wspierały mnie przed telewizorem. Dziękuję organizatorom za daną mi szansę, i wszystkim tym, którzy od strony organizatorskiej uczestniczyli się w tworzeniu tej gali. Gratuluję zwycięzcom (przede wszystkim Victorowi!!) i przegranym, za piękne walki.

Dziękuję teamowi, trenerom, wszystkim koleżankom i kolegom z klubu za pracę nade mną, za przygotowania do walki, za poświęcenie które od was otrzymałem.

Dziękuję tym, którzy z troską martwią się o moje zdrowie, doceniam to, ale fala krytyki (nienawiści!), jaka się teraz rozlewa w stosunku do osób mi bliskich jest przerażająca.

Hejterzy hejterami, ale i eksperci oraz dziennikarze popadają w skrajność nie mając pełnej wiedzy na temat tego, co się działo wtedy moim narożniku. Nie wiedząc co działo się później, po walce i nie znając, tak naprawdę, ani mnie ani mojego narożnika.

Chciałem walczyć, chciałem wyjść na tę piątą rundę, choć trenerzy mówili żebym odpuścił i zakończył ten bój. Więc naprawdę dajcie spokój. Jak czytam te nagłówki, te komentarze prasowe, te wiadomości od bezimiennych osób, w których opluwają osoby mi bliskie muszę napisać, że to ja chciałem walczyć...

Z jednej strony wspieracie mnie, z drugiej kopiecie moich przyjaciół, za to, że uszanowali moje zdanie. Czas z tym naprawdę skończyć. Przegrałem walkę o pas, ale nie przegrałem siebie, jako zawodnika, jako wojownika. I to jest dla mnie najważniejsze. Jutro będę silniejszy, pojutrze jeszcze bardziej. A na rewanżu (na który liczę) będę znów nie tylko Nieśmiertelny, ale i Niezłomny!

Na koniec dziękuję Tomkowi Pietruszce, Sylwesterowi Fiolce, Łukaszowi Forstowi i Damianowi Jadłao za to co od nich otrzymałem, na pewno pomoże w przygotowaniach do walki. Dzięki. Dziękuję Asi (Joannie Kózce) za to że nie odstępuje mnie na krok podczas pobytu w szpitalu oraz za pomoc w napisaniu tego tekstu.

TYMOTEUSZ ŚWIĄTEK

A to, w ramach uzupełnienia, wcześniejszy wpis Świątka:

Jednak mi nic mi nie jest, nos cały. Przeciągają się badania, bo lekarzy nie ma w weekend. Mam tylko podejrzenie pęknięcia oczodołu, obitą noge. Boli jak sukwiel, trzeba rozchodzić i będzie git.

Pozdrawiam wszystkich kibiców, a w szczególności Pojawie, Parafię Zaborów, Zielonke z Brzeska - mam na myśli 3 MG - przyjaciół z Niemiec, trenerów, klub Fightman, policjantów z Bochni, zczurowej i Brzeska. Źródełko dobrocią i ekipę z Wembley, w szczególności Grześka, Heńka kamienna szczęka z sali 1034, Wiktorię i organizatorów Gali FEN. Przepraszam, jeśli o kimś zapomniałem.

Opublikowano: 2015-03-08

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również