Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


UFC 156. Aldo vs. Edgar, Silva vs. Overeem. Wyniki i relacja na żywo

ufc-156-aldo-vs-edgar-silva-vs-overeem-wyniki-i-relacja-na-zywo

To była bardzo gala, z jednym niechlubnym wyjątkiem, czyli walką Rashada Evansa z Rogeiro Nogueirą. Nie zmienia to jednak faktu, że emocji nie brakowało. No i byliśmy świadkami niemałej sensacji. Szczegóły poniżej.

godz. 06:47. Edgar ma rozbitą twarz, zamyka mu się oko. Ale wciąż nie ustępuje Aldo ani o krok. Choć w piatej rundzie to jednak Brazylijczyk ma przewagę. I dlatego, mimo usilnych starań pretendenta, pas nie zmieni właściciela. Znakomity pojedynek, bez dwóch zdań.

godz. 06:40. Położenie Edgara faktycznie stawało się trudne, ale nie beznadziejne. I Amerykanin złapał w końcu drugi oddech. On i Brazylijczyk głównie wymieniali ciosy w stójce, jednak brazylijskiemu wojownikowi zaczęło w pewnym momencie trochę brakować sił. A Edgar zaliczył drugie obalenie. Aldo znów ostatecznie mu uciekł, jednak to nie mistrz posiadał przewagę w czwartej rundzie. Wygrał ją Edgar.

godz. 06:31. Z narożnika Edgara padł jasny komunikat: musisz przechwycić jego nogę i sprowadzić Aldo do parteru. W drugiej rundzie - zaznaczmy - Edgar już tego próbował i nawet był przez chwilę z leżącym na plecach Aldo. Ale tylko przez chwilę. Brazylijczyk natychmiast mu uciekł i wrócił do stójki. A teraz, w drugim juz starciu, Aldo tylko zwiększa przewagę. Położenie Edgara staję się coraz trudniejsze.

godz. 06:25. Jose Aldo jest doskonały. Takie przynajmniej wrażnie można odnieść po pierwszej rundzie jego pojedynku z Frankie Edgarem. Uderza wtedy, kiedy wie że trafi, kopie konkretne low-kicki, umie przycelować i wystrzelić high-kickiem. Jak tak dalej pójdzie to dziś mistrz wagi piórkowej nie zmieni się na pewno.

godz. 06:09. Wygrał Nogueira. Gdyby sędziowie wskazali na Evansa też nikt nie mógłby mieć do nich pretensji. Obaj nie zachwycili niczym i ani trochę.

godz. 06:00. Czekaliśmy, żeby napisać coś o walce Rashada Evansa z Rogeiro Nogueirą, i czekaliśmy, i czekaliśmy... Coś ważnego o niej powiedzieć chcieliśmy, ciekawego, oddającego klimat. Dlatego nie napiszemy wiele. W trzeciej rundzie Evans wsadził palec w oko Brazylijczykowi, może o tym wspomnimy. I czekamy już na koniec tego boju. Niby drugiego co do ważności, jeśli chodzi o galę w Las Vegas. Tylko teoretycznie, niestety.

godz. 05:29. SENSACJA! Bigfoot znów trafił Overeema na początku ostatniego starcia i potem rozbijał faworyta serią potężnych ciosów. Silva wrócił jeszcze na chwilę do nieprzytomnego oponenta, by powiedzieć co myśli o jego wcześniejszych przechwałkach. Najpierw Fedor, teraz Alistair... Niedoceniany mocno jest ten Bigfoot.

godz. 05:25. Drugą rundę, wraz z Overeemem i Silvą, spędziliśmy głównie w parterze. Holender bił z góry, Brazylijczyk sie bronił. W ostatnich sekundach Herb Dean podniósł bój do stójki. I bardzo dobrze, bo się bardzo ten pojedynek rozkręcił. A brazylijski wojownik nawet trafił holenderskiego rywala.

godz. 05:13. Bardzo spokojnie prowadzi ten pojedynek "The Reem". Nie szarżuje, nie próbuje wygrać za wszelką cenę przed czasem. Co i raz wędruje tylko do klinczu i tam okopuje kolanami rywala. Silva na razie nie ma nic do powiedzenia, delikatnie i nieprzekonująco szuka tylko sprowadzń, których nie znajduje. Szczerze? Taki sobie - przynajmniej w pierwszej rundzie - pojedynek. Przynajmniej w stosunku do oczekiwań.

godz. 05:13. Overeem tak sie spieszył do klatki, że zapomniał o wysmarowaniu twarzy wazeliną. Po co tak pędzi? Po zwycięstwo? Czy jednak nie?

godz. 05:03. Demian Maia na koniec trzeciej rundy zdobył jeszcze dosiad i wtedy, choć przez chwilę, mógł popatrzeć w oczy przeciwnikowi. Boo tak ciągle tylko kontrolował walkę zza jego pleców. Fitch rozczarował maksymalnie. A teraz... TERAZ OVEREEM vs. SILVA!

godz. 04:56. Fitch jakoś sie uratował. Ale walczy dramatycznie źle. Teraz mówią mu w narożniku, że musi znokautować Maię, bo inaczej będzie po nim. Akurat to zrobi... A tak na marginesie to chyba nikt na świecie nie zna lepiej pleców Fitcha od Brazylijczyka, który siedzi Amerykaninowi na tej części ciała zasadniczo bez przerwy.

godz. 04:53. Pytaniem jest jedno: czy Fitch wierzy, że jest w stanie wygrać z Maią? Bo na razie wygląda na to, że nie. Teraz Fitch prowadzi heroiczny bój o to, żeby nie przegrać przez duszenie zza pleców.

godz. 04:47. Efektownie zaczęła się pierwsza runda walki Jon Fitch vs. Demian Maia. Maia ruszył do nóg rywala, po czym wdrapał się na jego plecy. I tak Fitch musiał przez dłuższy czas trzymać na barana Brazylijczyka. Dominujący bezwzględnie w pierwszym starciu Maia po dłuższej chwili zmienił pozycję, jednak ciągle atakował od tyłu bezradnego Fitcha, który przegrał pierwszą rundę.

godz. 04:36. Joseph Benavidez znów będzie bił sie o mistrzowski pas wagi muszej z Demetriousem Johnsonem. Po dynamicznym pojedynku pochodzący z Teksasu wojownik wypunktował równie szybkiego i efektownego Iana McCalla. Najwięcej problemów Benavidez miał w drugiej rundzie. Niedługo przed końcem tego starcia późniejszy zwycięzca pośliznął się i został zaatakowany w parterze przez czującego krew przeciwnika. McCall nie wykorzystał jednak okazji, nie dobił oponenta w parterze. I właśnie ten moment zadecydował, że ostatecznie nie odniósł zwycięstwa.

godz. 04:10. GŁÓWNA KARTA!!! ZACZYNAMY!!! Do Oktagonu podążają wilekie wąsy, a z nimi Ian McCall.

godz. 04:02. Niejednogłośną decyzją sędziów wygrał Dunham. Prawdopodobnie dzięki większej liczbie ciosów, które dotarły do głowy Tibau. Na jego głowę też spadło to i owo, ale w mniejszym zakresie. Dunham zasłużył na zwycięstwo.

godz. 03:53. Gleison Tibau zaczął trzecią rundę podobnie jak pierwszą: od próby gilotyny. Evan Dunham jakiś czas temu także miał podejście do tej techniki. Generalnie za nami kilka prób sprowadzeń, dość znaczna liczba mocnych ciosów z obu stron i dość brutalne klincze przy siatce. Jest dobrze, ale szału w tym pojedynku nie ma.

godz. 03:28. Już niedługo ostatnia walka z preeliminacji i zaczną się pojedynki z karty głównej. A na koniec walka Jose Aldo z Frankie Edgarem. Oto jak ostatnie godziny przed tym pojedynkiem spędzał mistrz (na tę chwilę wciąż aktualny) UFC w wadze piórkowej:

godz. 03:21. Kamil Waluś, wprost z Las Vegas, na Facebooku: Mówcie co chcecie, ale pod względem oprawy KSW zamiata UFC pod dywan :)

godz. 03:12. Tyron Woodley zabił Jay'a Hierona. Najpierw, już na początku, powalił go prawym sierpowym, a potem dobijał nieprawdopodobnymi bombami w parterze. No, no, no... Jak na razie panowie ze Strikeforce świetnie radzą sobie z przedstawicielami UFC. W tej nieformalnej rywalizacji prowadzą już 2:0. A tak swoją drogą: Woodley zarobi bonus za nokaut wieczoru? Bardzo możliwe. I wtedy pewnie znów podziękuje Bogu za kolejny sukces.

godz. 03:08. Mała przerwa, za chwilę kolejna walka, więc jest czas na pozdrowienia wprost z Las Vegas od Arianny Celeste i Britney Palmer:

godz. 02:59. No to po zabawie. Green, który stoczył swój pierwszy pojedynek w UFC po przyjściu ze Strikeforce, łokciami i gradem ciosów rozbił w trzeciej rundzie leżącego a to na plechach, a to na brzuchu Volkmanna. "Christmas" poddał się ostatecznie niedługo przed końcem trzeciego starcia. "King" świetnie radził sobie w tym momencie parterze, który miał być domeną Volkmanna, i założył rywalowi duszenie zza pleców. Cóż, brawa dla Greena.

godz. 02:54. W drugiej rundzie nie było już tak różowo. Największy błąd popełniła pani sędzia, która niepotrzebnie podniosła pojedynek do stójki w momencie, gdy Green dominował w parterze i był bardzo kreatywny w tej płaszczyźnie. To nie było dobre starcie dla naszego faworyta. I - obiektywnie musimy przyznać - gdyby nie pomoc Kim Winslow - mógłby mieć poważne kłopoty.

godz. 02:46. Volkmann miał zdecydowaną przewagę w pierwszej rundzie walki z Bobbym Greenem. Jacob szybko i efektownie, podcinając rywala, sprowadził pojedynek do ulubionego przez siebie parteru, A tam dominował bezdyskusyjnie. Nam tylko w to graj :-)

godz. 02:39. "Christmas" szedł do Oktagonu w pomarańczowej koszulce z napisem "Volkmann na prezydenta". Jak dla nas świetna koncepcja. To kapitalny gość, mający do siebie ogromny dystans, czego ksywka - nadana na cześć jednego z bohaterów filmu "Głupi i głupszy" - najlepszym dowodem. WAR JACOB!

godz. 02:26. Niejednogłośna decyzja na rzecz Vallie-Flagga. Trzeci raz z rzędu ów wojownik wygrywa w ten sposób. Zasłużenie. Edwards - gdy był w stójce - sprawiał gorsze wrażeie od rywala, który parł do przosu, zadawał więcej ciosów i lepiej radził w sobie w klinczu. Ale to już za nami. Teraz czekamy na Volkmanna. A to najwierniejsi kibice "Christmasa":

 

godz. 02:20. Pytanie w ostatnich sekundach drugiej rundy było jedno: zakończy się sukcesem próba duszenia zza pleców w wykonaniu Yvesa Edwardsa czy też nie? Nie udała się, choć sprowadzenie i dominacja nad Vallie-Flaggiem dała Edwardsowi zwycięstwo w drugim starciu.

godz. 02:14. Zaczęło sie mocno i z przytupem. Zero parteru, tylko stójka. Twarda, z kolanami, seriami bitymi przez obu zawodników i próbami demolujących łokci. Dobry początek - i walki, i gali w Orange sport.

godz. 02:07. Isaac Vallie-Flagg z Gregiem Jacksonem i Yves Edwards już w Oktagonie. No to zaczynamy! I tak dla fromalności. W Las Vegas zaczęli już jakiś czas temu. Dwie walki za nami, wyniki poniżej.

Walka wieczoru.

  • O pas mistrza w wadze piórkowej (145 lbs.): Jose Aldo pok. Frankie Edgara jednogłośną decyzją sędziów (2 x 49-46, 48-47)

Główna karta.

  • 205 lbs.: Antonio Rogerio Nogueira pok. Rashada Evansa jednogłośną decyzją sędziów (3 x 29-28)
  • 265 lbs.: Antonio Silva pok. Alistaira Overema przez TKO (ciosy w stójce), 3. runda (0:25)
  • 170 lbs.: Demian Maia pok. Jona Fitcha jednogłośną decyzją sędziów (3 x 30-27)
  • 125 lbs.: Joseph Benavidez pok. Iana McCalla jednogłośna decyzją sędziów (3 x 29-28)

Pozostałe.

  • 155 lbs.: Evan Dunham pok. Gleisona Tibau niejednogłośną decyzją sęziów (2 x 29-28, 28-29)
  • 170 lbs.: Tyron Woodley pok. Jay'a Hierona KO (prawy sierpowy i ciosy w parterze), 1. runda (0:36)
  • 155 lbs.: Bobby Green pok. Jacoba Volkmanna przez poddanie (duszenie zza pleców), 3. runda (3:25)
  • 155 lbs.: Isaac Vallie-Flagg pok. Yves Edwards niejednogłośną decyzją sędziów (2 x 29-28, 28-29)

Pozostałe (Facebook).

  • 135 lbs.: Dustin Kimura pok. Chico Camusa przez poddanie (duszenie zza pleców), 3. runda (1:30)
  • 135 lbs.: Francisco Rivera pok. Edwina Figueroę przez TKO (uderzenia), 2. runda (4:20)

Opublikowano: 2013-02-02

Komentarze

av

zwale sobie jak sie zacznie

av

hehe no to przygotuj sobie chusteczki
@gosc:

av

eheheheheh

av

da sie tu obejzec gale? za fre??

av

http://drhtv.tv/streams/soccer-pl-4.html

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również