Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


UFC 169. Wyniki, relacja na żywo i konferencja. WIDEO

ufc-169-wyniki-relacja-na-zywo-i-konferencja-wideo

Walka wieczoru UFC 169 zdecydowanie spełniła oczekiwania, choć może niekoniecznie potoczyła się po myśli Urijaha Fabera. Barao już w pierwszej rundzie potężnym prawym prostym trafił Amerykanina i mocno go zranił. Faber przetrwał jeszcze kilkadziesiąt sekund, jednak niedługo potem, trafiony po raz drugi, tym razem prawym sierpowym, padł i na kolanach, z głową na macie słabo zakrywaną prawą ręką, "The California Kid" był dobijany młotkami bitymi przez Aldo. Brazylijski mistrz po raz kolejny dowiódł, że nie ma na niego mocnych. Drugie w historii zwycięstwo nad Faberem jest tego najlepszym dowodem. I choć pewne kontrowersje wzbudził moment zatrzymania walki - czy aby nie nastąpiło to trochę przedcześnie - nie ma wątpliwości, że Barao był zdecydowanie lepszy od rywala.

I jeszcze jedno: takiej gali w historii UFC nie było. Dziesięć walk podczas UFC 169 zakończyło się sędziowskimi decyzjami. Bardzo nam się Ultimate Fighting Championship zmieniła, oj bardzo...

godz. 06:18. Jose Aldo nie miał większych kłopotów z pokonaniem Ricardo Lamasa podczas kolejnej obrony mistrzowskiego pasa w wadze piórkowej. Brazylijczyk przez pierwsze trzy rundy skutcznie okopywał niskimi kopnięciem wykroczna nogę rywala. A później, w czwartym starciu, mistrz więcej czasu zaczął poświęcać na parter i prawie poddała pretendenta duszeniem zza pleców. Ostatnie pięć minut obaj panowie także spędzili na ziemi, tyle że atakował z góry Lamas, natomiast Aldo spokojnie bronił się z pleców. Tę rundę przegrał, ale cztery wcześniejsze czempion wygrał zdecydowanie. I czempionem pozostał.

godz. 05:31. Alistair Overeem świetnie zaczął walkę z Frankiem Mirem. "Reem" trafił byłego mistrza wagi ciężkiej UFC potężnym, prawym kolanem i był bliski znokautowania rywala. Nie rzucił się jednak z furią na Mira, nie próbował pobić go za wszelką ceną. W drugim starciu Mir miał jedyną, jedyną szansę na poddanie Holendra: założył mu gilotynę. Nic to jednak nie dało, Overeem szybko wyciągnął głowę spod ramienia Amerykanina i nadal go masakrował. Zalany krwią, porozcinany na twarzy Mir, był sukcesywnie tłamszony także w trzeciej rundzie. I przegrał zdecydowanie z Overeemem, który po walce, w rozmowie z Joe Roganem powiedział:

Słysząłem, że Brock Lesnar wraca do UFC. Chcę, żeby wiedział, że na niego czekam.

Nie da się ukryć, że my też czekamy na powrót Lesnara i na jego ewentualny rewanżowy pojedynek z Overeemem, z którym jako zawodnik Ultimate Fighting Championship zaliczył już porażkę.

godz. 05:06. Ali Bagautinov pokonał jednogłośną decyzją sędziów Johna Linekera. Miał Lineker - jak zwykle - kłopoty na wadze, miał je także w samym pojedynku. I słusznie przegrał.

godz. 04:24. Niesamowita była walka Abela Trujillo z Jamie'em Varnerem. W pierwszej rundzie Varner był bardzo bliski poddania rywala, założył mu duszenie północ-południe, jednak ostatecznie nie dokończył dzieła bowiem zabrakło mu pary. A w drugiej rundzie? W drugiej rundzie widzieliśmy nieprawdopodobną bójkę, niesamowicie bezkompromisowy pojedynek na śmierć i życie. Varner trafił w pewnym momencie rywala, zaczął go okładać pięściami, dopadł przy siatce, wywrócił ciosami, próbował dobić i uderzeniami, i kolanami. Trujillo jednak - w nie do końca zrozumiały sposób - przetrwał to wszystko oraz wreszcie sam trafił Varnera prawym sierpowym. Konkretnie, bezdyskusyjnie, nokautująco. Świetna walka. Wreszcie.

godz. 04:07. Za nami kolejny, lekko rozczarowujący bój. Ani Alan Patrick, ani John Makdesi nie wznieśli się, niestety, na wyżyny swoich możliwości i nie porwali nikogo swoim pojedynkiem. Wygrał, dzięki sędziom, Patrick, a Makdesi był rozczarowany tym werdyktem. Bezpodstawnie. Bo tak naprawdę najbardziej rozczarowani mogli czuć się widzowie tej walki. Zaraz, na szczęście, rozpoczną się potyczki z głównej karty UFC 169. Oby były nieporównywalnie lepsze od tych, które już za nami.

godz. 03:34. Chris Cariaso pokonał Danny'ego Martineza jednogłośną decyzją sędziów. I zasadniczo tyle tylko o tej walce napiszemy. Więcej nam się nie chce. Bo i ten pojedynek na dużo wiekszą uwagę nie zasługuje.

godz. 03:01. Po bardzo wyrównanym, ale i nudnawym pojedynku, Nick Catone pokonał Toma Watsona niejednogłośną decyzją sędziów. Watson przegrał przede wszystkim z powodu poważnych braków w zapaśniczym abecadle. Co prawda przez trzy rundy nieźle okopywał i bił rywala, jednak był całkiem bezradny w sytuacjach, gdy Catone próbował go obalać - natychmiast lądował bowiem na macie. Przy okazji jedno warto podkreślić: sędzia, który przyznał wszystkie trzy rundy Amerykaninowi, mimo wszystko lekko przesadził...

godz. 02:31. Al Iaquinta bardzo dobrze rozpoczął walkę z Kevinem Lee. W pierwszej rundzie, jak to ma w zwyczaju, ruszył na rywala, zdominował go boksersko i trafiał mocno oraz konsekwentnie. W drugi starciu niedawny rywal Piotra Hallmanna dał się zaskoczyć i sprowadzć do parteru, co - niewiele brakowało - mogło kosztować go zwycięstwo w tym boju. Lee bowiem prawie poddał Iaquintę duszeniem zza pleców. Prawie jednak robi różnicę. Iaquinta przetrwał i w trzeciej rundzie, znów w stójce, przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Świetna walka.

godz. 01:55. Clint Hester bezwględnie zdominował i obił Andy'ego Enza, tak że ten - mocno pokiereszowany - nawet nie pisnął po ogłoszeniu przez sędziów jego jednogłośnej porażki. Hetser dodatkowo miał w pierwszej rundzie okazje do zakończenia wszystkiego przed czasem. Jednak po tym, jak trafił rywala potężnym lewym sierpem nie zdołała jednak pokonać twrdego Enza przed czasem. Jednak był lepszy i zasłużenie wygrał decyzją arbitrów.

godz. 01:27. Niewiele brakowało, by w pierwszej rundzie Tony Martin poddał Rashida Magomedova balachą. Nic z tego nie wyszło. Na dodatek Magomedov przejął inicjatywę i w dwóch kolejnych starciach rozbił rywala, sprawił że Martin miał podbite lewe oko oraz mocno krwawił z rozcięć na twarzy. Dlatego jednogłośne zwycięstwo na punkty Rosjanina nikogo specjalnie nie zdziwiło. Choć staystyki nie były najgorsze dla Martina:

 

godz. 00:56. Pierwsza walka UFC 169 za nami. Neil Magny wygrał jednogłośna decyzją sędziów z Gasanem Umalatovem. Czyli zaczęło się! A jakby ktoś chciał, to tutaj mozna oglądać walki z karty przedwstępnej:

Walka wieczoru.

O misrzostwo wagi koguciej (135 lbs.): Renan Barao pok. Urijahę Fabera przez TKO (prawy sierpowy i ciosy w parterze, 1. runda (3:42)

Główna karta.

  • O mistrzostwo wagi piórkowej (145 lbs.): Jose Aldo pok. Ricardo Lamasa jednogłośną decyzją sędziów (3 x 49-46)
  • 265 lbs.: Alistair Overeem pok. Franka Mira jednogłośną decyzją sędziów (3 x 30-27)
  • 125 lbs.: Ali Bagautinov pok. Johna Linekera jednogłośna decyzją sędziów (3 x 29-28)
  • 155 lbs.: Abel Trujillo pok. Jamie'ego Varnera przez KO (prawy sierpowy), 2. runda (2:32)

Pozostałe.

  • 155 lbs.: Alan Patrick pok. Johna Makdesiego jednogłośną decyzją sędziów (2 x 29-28, 30-27)
  • 125 lbs.: Chris Cariaso pok. Danny'ego Martineza jednogłośną decyzją sędziów (3 x 29-28)
  • 185 lbs.: Nick Catone pok. Toma Watsona niejednogłośną decyzją sędziów (30-27, 29-28, 28-29)
  • 155 lbs.: Al Iaquinta pok. Kevina Lee jednogłośną decyzją sędziów (2 x 29-28, 28-27)

Pozostałe (UFC Fight Pass).

  • 185 lbs.: Clint Hester pok. Andy'ego Enza jednogłośną decyzją sędziów (2 x 30-27, 30-26)
  • 155 lbs.: Rashid Magomedov pok. Tony'ego Martina jednoogłośna decyzją sędziów (3  x 29-28)
  • 170 lbs.: Neil Magny pok. Gasana Umalatova jednogłośną decyzją sędziów (2 x 30-27, 29-28)

Zapis konferencji prasowej po gali:

Opublikowano: 2014-02-02

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również