Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


UFC 198: Werdum vs. Miocic. WYNIKI i relacja na żywo. WIDEO

ufc-198-werdum-vs-miocic-wyniki-i-relacja-na-zywo-wideo

godz. 06:22. No i mamy nowego mistrza wagi cieżkiej UFC! Fabricio Werdum na własne życzenie przestał dzierżyć ten tytuł już w pierwszej rundzie walki w Kurytybie. Po okresie szukania możliwości dobrania sie do rywala, pierwszy swoja szarżę rozpoczął dotychczasowy mistrz. Werdum ruszył sprintem za Miociciem, próbując w biegu poczęstować go jakimś uderzeniem. Zapomniał jednak przy okazji o defensywie i była to dla niego bardzo kosztowna pomyłka. Cofający się Amerykanin o chorwackich korzeniach wystrzelił bowiem krótkim prawym sierpowym i znokautował czempiona, dla którego była to pierwsza obrona zdobytego w czerwcu ubiegłego roku trofeum. I pomyśleć, że Miocic trafił do karty walk UFC 198 z konieczności. Wcześniej bowiem planowano, że Werdum zawalczy w Kurytybie, po raz drugi w historii, z Cainem Velasquezem.

godz. 05:59. Jacare Souza nie pozostawił w Kurytybie żadnych złudzeń co do tego, kto bardziej zasługuje teraz na walkę o mistrzowski pas UFC. Zdecydowanie wyszło na to, że on. Souza jedynie przez krókie momenty walki pozwalał swojemu rodakowi na przejmowanie inicjatywy w klatce. W pewnym momencie, gdy Belfort ruszył z ciosem, Jacare zrobił zwód, wyprzedził rywala, i wylądował razem z nim na ziemi. "Aligator", nie zwlekając zbytnio, ropoczął egzekucję byłego mistrza UFC. Najpierw potężnymi łokciami mocno go porozcinał, a potem będąc w pełnym dosiadzie tak długo pastwił się nad zalaną krwią, mocno czerwoną twarzą Belforta, aż w końcu sędzia przerwał tę potyczkę. "The Phenom" poniósł w ten sposób 11. porażkę w karierze. A Souza odniósł 22. zwycięstwo.

godz. 05:34. Nie ma co za bardzo rozpisywac sie na temat debiutu Cris Cyborg w najwiekszej organizacji MMA na świecie. Brazylijka weszła do Oktagonu i zrobiła w nim to samo, co czyniła w ostatnim czasie na wszystkich innych arenach: zaatakowała agresywnie rywalkę (w tym wypadku Leslie Smith), trafiła ja kilkoma mocnymi kombinacjami, by wreszcie po błyskawicznie bitych lewym i prawym sierpowym wywrócić na mate. Smith próbowała się bronić i wykręcać od Cyborg, by uniknąć na ziemi gradu uderzeń, jednak nie przynosił jej to zbyt wielu korzyści. Lekko przestraszony tą kanonanda sędzia Eduardo Herdy postanowił przerwać bój. Być może - jak sugerowała Amerykanka - zrobił to trochę za wcześnie, ale spójrzmy prawdzie w oczy: co, poza dalszym poteżnym biciem, mogło dać amerykańskiej wojowniczce ewentualne kontynuowanie pojedynku? Nic.

godz. 05:15. Gdy kończyła sie pierwsza runda, legendarny "Shogun" Rua trafił rywala potęznym lewym. Corey Anderson padł na matę, a Brazylijczyk ruszył, by zakończyć bój przed czasem. Ale go nie zakończył. I w sumie nie była to dla niego najlepsza wiadmość. Bo choć - niejednogłośnie - sędziowie to właśnie jemu przyznali ostatecznie zwycięstwo, Rua miał wiele kłopotów z presją wywieraną na niego przez niedawnego pogromcę Jana Błachowicza. Ten pojedynek dowiódł, że polski wojownik trafił we wrześniu ubiegłego roku na niezwykle wymagającego rywala, który wie jak sprowadzić oponentów do parteru oraz umie z powodzeniem stosować np. latające kolano. A także potwierdził, iż nie zawsze w MMA, w tym UFC, arbitrzy podejmują najwłaściwsze decyzje.

godz. 04:40. Przez pełen dystans Bryan Barberena i Warlley Alves wymieniali ciosy oraz próbowali właśnie w stójce szukać swojej szansy na zwycięstwo. Na początku lepszy był Alves, jednak Barberena nie dał mu się zbyt długo obojać ani utrzymać w parterze. W drugiej i trzeciej rundzie - zdaniem sędziów - więcej do powiedzenia miał Barberena i to on ostatecznie wygrał tę potyczkę.

godz. 03:45. Demian Maia, znakomity parterowiec, miał jeden cel: poddać Matta Browne'a, który swoim zachowaniem podczas ceremonii oficjalnego ważenia przed UFC 198 bardzo podpadł brazylijskiej publiczności (wychodząc do klatki, a w zasadzie głównie biegnąc, trzy razy oberwał po głowie od kibiców). Utytłowany grappler z Brazylii przez prawie pełne trzy rundy robił w Oktagonie dokładnie to samo: sprowadzał próbującego bić się z nim w stójce Amerykanina do parteru i tam - wykonując mozolną, tytaniczną pracę - dążył do założenia duszenia do pleców. I dążył, i dążył, i dążył... Aż wreszcie, na pół minuty przed końcem pojedynku, dopiął swego. Broniący się wcześniej bardzo umiejętnie przez długie minuty Browne był już mocno zmęczony i dał się zaskoczyć. W związku z tym, że amerykański wojownik tym razem nie zdołał zerwać uścisku Mai, musiał odklepać poddanie.

Oto Brown obrywając po głowie od fanów w Brazylii:

A tak Maia poddał Browne'a:

godz. 03:23. Żadnego szacunku dla starszego od siebie kolegi nie miał w Oktagonie 32-letni Thiago Santos. "Marreta" od pierwszych chwil potyczki zdecydowanie dominował nad Nate'em Marguardtem, aż w końcu trafił go najpierw lewym sierpowym, by po serii cisosów, jeszcze raz lewym, na ucho, nieprzytomnego zmusić do powędrowania na matę.

Tak Santos wygrała z Marquardtem:

godz. 03:06. Łza wzruszenia zakręciła nam się w oku, gdy do klatki wszedł Francisco Trinaldo. Brazylijczyk nie przegrał w Kurytybie kolejnego, szóstego pojedynku z rzędu. I pomyśleć, że we wrześniu 2013 roku, także  w Brazylii, "Masarandubę" pokonał debiutujący w UFC Piotr Hallmann. "Płetwala" w Ultimate Fighting Championship już nie ma, tymczasem jego dawny rywal radzi sobie coraz lepiej w największej organizacji MMA na świecie. Tym razem zdecydowanie pokonał Yancy'ego Medeirosa, choć - co warto podkreślić - jemu też niewiele zabrakło, by przegrać ten pojedynek. Trafiony przez urodzonego na Hawajach rywala Trinaldo z trudem dotrwał do gongu kończącego drugą rundę. Przez większość czasu - obiektywnie patrząc - to jednak brazylijski wojownik bezlitośnie obijał Medeirosa i trafiał go raz za razem potężnymi ciosami. W pierwszej rundzie np. bohater miejscowego tłumu kibiców zadał 27 ciosów na głowe przy jedynie 10. jego oponenta. Medeiros, choć był niemiłosiernie obtłukiwany kolejnymi uderzeniami, nie dał się jednak znokautować, mimo że przez drugą połowę trzeciej rundy pływał po klatce i nie mógł ustac na nogach. Amerykanin ostatecznie ten bój decyzją sędziów, zasłużył jednak na duże brawa za swoją postawę.

godz. 02:42. John Lineker wymęczył Roba Fonta w kolejnym pojedynku i radził sobie w klatce znacznie lepiej od rywala, jednak decyzja jednego z sędziów o przyznaniu mu zwyciestwa 30:26 to jednak lekka przesada.

godz. 02:25. Właśnie trwa pojedynek Rob Font vs. John Lineker, my jednak wciąż jeszcze jesteśmy myślami przy walce "Małego Noga" z Patrickiem Cumminsem. Brazylijczyk bowiem bardzo efektownie wykończył rywala - najpierw, po długim okresie wzajemnego badania się w klatce, trafił rywala potężnym prawym sierpowym, markując wczesniej lewy prosty, a potem dobił Amerykanina serią krótkich, lewych sierpów bitych w stójce przy siatce. Jest co wspominać.

Nogueira po walce:

Walka wieczoru.

  • O mistrzostwo wagi ciężkiej (265 lbs.): Stipe Miocic pok. Fabricio Werduma przez KO (prawy sierpowy), 1. runda (2:47)

Główna karta.

  • 185 lbs.: Ronaldo "Jacare" Souza pok. Vitora Belforta przez TKO (ciosy w parterze), 1. runda (4:38)
  • 140 lbs. (catchweight): Cristiane Justino pok. Leslie Smith przez TKO (lewy i prawy sierpowy plus ciosy w parterze), 1. runda (1:21)
  • 205 lbs.: Mauricio Rua pok. Corey'a Andersona niejednogłośną decyzją sędziów (28-29, 29-28, 29-28)
  • 170 lbs.: Bryan Barberena pok. Warlley'a Alvesa jednogłośną decyzją sędziów (3 x 29-28)

Pozostałe.

  • 170 lbs.: Demian Maia pok. Matta Browna przez poddanie (duszenie zza pleców), 3. runda (4:31).
  • 185 lbs.: Thiago “Marreta” Santos pok. Nate'a Marquardta przez KO (ciosy przy siatce plus lewy sierpowy), 1. runda (3:39)
  • 155 lbs.: Francisco Trinaldo pok. Yancy'ego Medeirosa jednogłośną decyzją sędziów (29-26, 30-27, 30-26)
  • 135 lbs.: John Lineker pok. Roba Fonta jednogłośna decyzja sędziów (30-27, 29-28, 30-26)

Pozostałe (UFC Fight Pass).

  • 205 lbs.: Antonio Rogerio Nogueira pok. Patricka Cumminsa przez TKO (prawy sierpowy i ciosy w stójce przy siatce), 1. runda (4:52)
  • 170 lbs.: Luan Chagas vs. Sergio Moraes - remis (29-28, 28-29, 28-28)
  • 145 lbs.: Renato Moicano pok. Zubaira Tukhugova niejednogłośna decyzją sędziów (28-29, 29-28, 29-28)

Opublikowano: 2016-05-15

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również