Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


UFC 200. Cormier o "bumie" Jonesie, Jones o Cormierze i chorej mamie

ufc-200-cormier-o-bumie-jonesie-jones-o-cormierze-i-chorej-mamie

Niedługo po tym, jak ogłoszono że Jon Jones zmierzy się z Danielem Cormierem w walce wieczoru UFC 200 wszyscy bohaterowie lipcowego wydarzenia spotkali się na konferencji prasowej - kolejnej, promującej jubileuszową galę w Las Vegas.

Nie mogło na niej, oczywiście, zabraknąć Jonesa i Cormiera. Którzy, jak to mają w zwycczaju od momentu, gdy wiele miesięcy temu zapowiedziano ich pierwszy pojedynek, wymienili między sobą wiele "uprzejmości".

Cormier nazwał Jonesa "bumem", kpił z jego ostatniego pojedynku z Ovince'em Saint Preux (w którym OSP zastąpił właśnie kontuzjowanego Cormiera) i śmiał sie z sugestii Jonesa, jakoby pas Cormiera nie był prawdziwy, tylko tymczasowy.

Były świetny zapaśnik przypomniał w tym momencie: przecież to "Bones", po pokonaniu w marnym stylu St. Preux, zdobył tymczasowe mistrzostwo. A prawdziwym mistrzem pozostaje on sam, czyli Cormier.

Jones natomiast dokuczał Cormierowi w swoim stylu, czyli traktował go z dużą dozą lekceważenia, sugerując że jego najbliższy przeciwnik jest słaby, bo bił się i przegrywał z byle kim.

Przegrałem z tobą - przypomniał Cormier.

No fakt, skopałem ci tyłek - odparł Jones.

28-letni, najlepszy wojownik UFC bez podziału na kategorie wagowe, postanowił w pewnym momencie wrócić jeszcze na chwilę do walki z St. Preux. I wyjaśnił że ci, którzy zarzucają mu iż wypadł bardzo słabo podczas UFC 197, nie znają kulisów tego zdarzenia.

Pomijając bowiem ciągnące się od miesięcy kłopoty z prawem, "Bones" - jak sam zapewnił - bardzo przeżywał także poważne, zdrowotne problemy mamy, która w tygodniu walki, w związki z powikłaniami cukrzycowymi , miała amputowaną nogę.

To wszystko, przekonywał Jones, wpłynęło na jego postawę w pierwszym boju, stoczonym po ponad rocznej przerwie.

Warto dodać, że w takcie konferencji w Nowym Jorku, pojawiły się też - lekko kabaretowe - odniesienia do pierwszego pojedynku obu panów, jak np. sprzeczka o to, ile razy Jones obalił Cormiera (czy trzy, czy pięć) i kpiny "Bonesa" z tego, że Cormier po pierwszej walce się popłakał, a poza tym zapowiadał, iż wywróci rywala ile tylko razy zechce.

Słuchając obu panów wszyscy zastanawiali się, czy cała ta gadka jest bardziej atrakcyjna od tego, co mogli zaoferować w podobnej sytuacji McGregor z Diazem, czy też nie.

Wnioski? Na pewno jest szansa na zwrot zainwestowanych przez UFC 10 milionów dolarów w promocję UFC 200. Mimo braku w rozpisce Conora McGregora, który ponoć - jak zapowiedział Dana White - niebawem powróci do Oktagonu. Na UFC 201, 202 albo może na 203. Wszystko zależy od tego, jak ułożą się rozmowy Irlandczyka z szefami Ultimate Fighting Championship.

Najciekawsze momenty konferencji prasowej z Jonesem i Cormierem:

Spotkania twarzą w twarz bohaterów gali:

Opublikowano: 2016-04-27

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również