Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


UFC 207: powrót Rondy Rousey. WYNIKI i relacja na żywo. WIDEO

ufc-207-powrot-rondy-rousey-wyniki-i-relacja-na-zywo-wideo

godz. 06:48. Trudno cokolwiek napisać o tej walce, poza tym że Ronda Rousey sprawiała wrażenie totalnie nie przygotowanej - i sportowo, i psychicznie - do powrotu do MMA. Natomiast Amanda Nunes od samego początku wiedziała co powinna zrobić, żeby pozostać mistrzynią. Brazylijka z impetem ruszyła na Amerykankę, zasypała ją gradem ciosów, porozbijała, zniszczyła i obroniła tym samy mistrzowski pas kategorii koguciej w ledwie 48 sekund. Prawdziwa demolka. Wygląda na to, że "Rowdy" po czymś takim - zgodnie z tym, co zapowiadała - najprawdopodobniej zakończy karierę.

godz. 06:31. Cody Garbrandt nowym mistrzem wagi koguciej UFC! Dominick Cruz trafił po wielu latach na godego siebie, a nawet lepszego od siebie rywala. Sposób bycia Garbrandta, jego nonszalanckie zachowanie, bufonada wręcz prezentowana w klatce, miały przełożenie na sportową wartość "No Love" w boju na UFC 207. Garbrandt był doskonale przygotowany do pojedynku z czempionem. I nie tylko prowokował go, deprecjonował swoim postępowaniem oraz próbował ośmieszyć. Przy okazji bowiem urodzony w Uhrischville wojownik był szybszy, sprytniejszy, silniejszy i celniejszy od "Dominatora". Popisowe były w wykonaniu nowego czempiona trzecia i czwarta runda. Najpierw Garbrandt mocno zranił poteżnymi uderzeniami Cruza i zafundował mu głebokie rozcięcie nad lewym okiem, a potem trzykrotnie rzucił byłego już mistrza na deski. Trudno przewidzieć, jak będzie w przyszłości wiodło się nowemu posiadaczowi tytułu, jednak w potyczce z Cruzem pokazał się z bardzo dobrej strony.

godz. 05:40. T.J. Dillashaw zdeklasował podczas UFC 207 Johna Linekera. Były mistrz kategorii koguciej, kóry bardzo chce odzyskać pas, robił w klatce w Las Vegas co chciał. Szczególnie w drugiej rundzie, gdy z wielkim wyczuciem i z ogromną klasą obalał bezradnego momentami Brazylijczyka oraz bezwzględnie obijał go w parterze ciosami, a także zarzucał łokciami. Lineker co prawda od czasu do czasu zachęcał charakterystycznymi gestami Dillashawa do pójścia na całość, a pod koniec trzeciej rundy trafił nawet kilkoma ciosami na korpus, jednak to amerykański wojownik dyktował warunki gry w Oktagonie. Czy to uderzeniami w stójce, czy też wielką pomysłowością w parterze (w pewnym momencie spróbował nawet zalożyć Linekerowi rzadko oglądaną dźwignię na kolano), a także szybkością, pracą na nogach, wyczuciem tempa oraz ogromnymi umiejętnościami T.J. Dillashaw zdecydowanie górował na Linekerem, którego pojedynek z Amerykaninem przypominał konfrontację nauczyciela z dopiero co rozpoczynającym u niego naukę uczniem.

T.J. Dillashaw po pokonaniu Linekera:

A Ronda Rousey i Amanda Nunes już są na miejscu:


godz. 05:11. Takie pojedynki idealnie pokazują nam, dlaczego ujednolicenie i uszczegółowienie przepisów w MMA to sprawa priorytetowa. Za nami bowiem kolejny wyrównany bój, w którym uczestniczyli Dong Hyun Kim i Tarec Saffiedine. Jeden sędzia wypunktował tę potyczkę 30-27 na korzyść Belga, dwóch pozostałych 29-28 na rzecz Koreańczyka. Co przemawiało za Dong Hyun Kimem? Przede wszystkim zapasy, bezkompromisowość i nieustanna chęć wywierania presji (choć te jego wpadanie w rywala z nisko opuszczoną głową pachniało nieszczęściem). Dlaczego bardziej mógł podobać się Saffiedine? Bo był mniej chaotyczny, przeprowadzał bardziej przemyślane akcje i zadał kilka dobrych, soczystych i czystych ciosów. Ostatecznie wygrał Dong Hyun Kim.

godz. 04:46. Ray Borg nie zrobił wagi przed walką z Louisem Smolką, przez co straci część uposażenia należnego mu za bój na UFC 207. Bój - dodajmy - bardzo dobry w wykonaniu Borga. 23-letni Borg miał w tym pojedynku przygniatającą przewagę - tak w stójce, jak i w parterze. Dlatego też jak najbardziej zasłużenie wygrał go dzięki sędziowskiej decyzji (dwóch arbitrów punktowało ten pojedynek nawet 30-26 na korzyść wojownika z Albuquerque).

Ray Borg po zwycięstwie:

godz. 04:00. Wybuczany i wygwizdany przez publiczność został Neil Magny po tym, jak ogłoszono jego jednogłośne, punktowe zwycięstwo nad byłym mistrzem, Johnym Hendricksem. Z arbitrami trudno się spierać, jednak ich decyzja rzeczywiście mogła wydawać się delikatnie dyskusyjna. W pierwszej, bardzo wyrównanej rundzie Magny poważną przewagę zyskał dopiero w ostatnich kilkudziesięciu sekundach, w wyniku czego próbował nawet poddać Hendricksa trójkątem nogami z pleców. Wcześniej pochodzący z Brooklynu wojownik starał się przede wszystkim wyprzedzać ataki "Bigg Rigga" i robił co mógł, by nie dać się przewrócić. Jednego obalenia nie udało mu się jednak uniknąć. Drugie starcie to już zdecydowana przewaga Hendricksa, który umiejętnie zabierał się z oponentem na ziemię. Ostatnie - także bardzo wyrównane - pięć minut tego boju to przede wszystkim heroiczne próby obron przed obaleniami w wykonaniu Magny'ego i udane akcje Hendricksa, po kórych 29-letni Neil jednak na ziemi lądował. Hendricks miał w tym boju siedem (na osiem prób) udanych obaleń, w tym jedno po efektownym wyniesieniu. Magny natomiast wyróżnił się nie tylko uniknięciem większej liczby lądowań na plecach, ale także jeszcze raz, na koniec całej walki, popisał się tym samym co w ostatniej odsłonie pierwszej rundy - czyli usiłowaniem założenia Hendricksowi trójkątnego duszenia nogami. Bez powodzenia, co nie zmienia faktu że wszystkim trzem sędziom punktowym bardziej podobała się postawa Magny'ego w tej potyczce. Hendricksowi pozostał więc jedynie potężny niesmak - nie tylko z powodu ogłoszenia jego przegranej, ale również ze względu na fakt że w dość spektakularny sposób nie udało mu się zrobić wagi przed pojedynkiem.

Neil Magny po pokonaniu Hendricksa:

godz. 03:27. Mimo, że Antonio Carlos Junior i Marvin Vettori postanowili w pierwszej rundzie przede wszystkim zaskoczyć jeden drugiego uderzeniami palcem w oko, było to dobre, szybkie starcie w którym walczący niegdyś w wadze ciężkiej Carlos Junior osiągnął nieznaczną przewagę, podkreśloną - po okresie intensywnej pracy przy siatce - zmuszeniem rywala do zejścia do parteru. W drugiej rundzie to dla odmiany Vettori dominował na ziemi, obrzucając co jakiś czas przeciwnika gradem ciosów oraz seriami uderzeń łokciami, a także próbując poddać go gilotyną. Ostatnie starcie tego boju znów należało do Brazylijczyka który w efekcie, jak najbardziej zasłużenie, wygrał jednogłośną decyzją sędziów.

Antonio Carlos Junior po zwycięstwie:

godz. 02:46. A tak swoją drogą to bardzo interesuje nas kto wygra ten najważniejszy pojedynek UFC 207. Oto jego symulacja, ciekawe czy w rzeczywistości będzie tak samo:

godz. 02:37. No to mamy pierwszego kandydata do odbioru nagrody za "występ wieczoru". To Alex Garcia. 29-letni, pochodzący z Dominikany wojownik, po okresie wymiany ciosów z Mike'em Pyle'em i prób sprowadzania rywala do parteru, wyprowadził potężny prawy sierpowy, który przefrunął nad lewą ręką Amerykanina, by ostatecznie wylądować na jego szczęce. To było dewastujące uderzenie, ciężki nokaut oraz bardzo efektowne zakończenie trzeciego pojedynku UFC 207.

Alex Garcia o efektownym zwycięstwie na UFC 207:

godz. 02:10. W Paradise skończyła sie właśnie druga walka. Niko Price był w niej zdecydowanie lepszy od Brandona Thatcha i ostatecznie poddał go trójkątem rękoma. Price, który debiutował w UFC, pokazał w Las Vegas swoje niemałe umiejętności parterowe i to właśnie dzięki nim całkowicie zdominował rywala. Choć, dodajmy, wcześniej - z ośmiu zwycięskich walk - sześć wygrał przez KO/TKO. Tym razem stało się inaczej, a Price został w chwile po triumfie promowany na brązowy pas BJJ.

I w tych wywiadach m.in. o tym opowiada:

A my, zanim zacznie się kolejna walka, obejrzymy sobie jeszcze szóstą część widoblogu przygotowanego tuż przed galą, którego główną atrakcję stanowiły kulisy ceremonii oficjalnego ważenia.

godz. 01:50. Pierwszy pojedynek UFC 207 i od razu pierwsze kontrowersje. Tim Means poczęstował "Kowboja" Aleksa Oliveirę kolanami przy siatce i walka została przerwana. Wszystko dlatego, że nie były to legalne uderzenia. Ostatecznie bój został więc uznany za "no contest". Co bardzo rozjuszyło Meansa, który uważał że nie przekroczył przepisów i że jego zachowanie w klatce było jak najbardziej w porządku (patrz wywiad poniżej).

Najlepsze zdjęcia z walki Means vs. Oliveira:


Walka wieczoru.

  • O mistrzostwo wagi koguciej pań (135 lbs.): Amanda Nunes pok. Rondę Rousey przez TKO (ciosy w stójce), 1. runda (0:48)

Główna karta.

  • O mistrzostwo wagi koguciej (135 lbs.): Cody Garbrandt pok. Dominicka Cruza jednogłośną decyzją sędziów (2 x 48-46, 48-47)
  • 135 lbs.: T.J. Dillashaw pok. Johna Linekera jednogłośną decyzją sędziów (3 x 30-26)
  • 170 lbs.: Dong Hyun Kim pok. Tareka Saffiedine'a niejednogłośna decyzją sędziów (2 x 29-28, 27-30)
  • 125 lbs.: Ray Borg pok. Louisa Smolkę jednogłośną decyzją sędziów (30-27, 2 x 30-26)

Pozostałe.

  • 170 lbs.: Neil Magny pok. Johny'ego Hendricksa jednogłośną decyzją sędziów (3 x 29-28)
  • 185 lbs.: Antonio Carlos Junior pok. Marvina Vettoriego jednogłośną decyzją sędziów (3 x 29-28)
  • 170 lbs.: Alex Garcia pok. Mike'a Pyle'a przez KO (prawy sierpowy), 1. runda (3:34)
  • 170 lbs.: Niko Price pok. Brandona Thatcha przez poddanie (trójkąt rękoma), 1. runda (4:30)

Pozostałe (UFC Fight Pass).

  • 170 lbs.: Tim Means vs. Alex Oliveira - no contest (nielegalne kolana), 1. runda (3:33)

Opublikowano: 2016-12-31

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również