Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


UFC Fight Night 34: Saffiedine vs. Lim. Wyniki i relacja na żywo

ufc-fight-night-34-saffiedine-vs-lim-wyniki-i-relacja-na-zywo

Tarec Saffiedine ośmieszył Hyun Gyu Lima w walce wieczoru podczas UFC Fight Night 34 w Singapurze. Belgijski wojownik miał przewagę w pojedynku, toczonym zasadniczo w stójce. "Sponge" zadawał miażdzące prawe proste i poprawiał akcje dewastującymi low-kickami na lewą nogę rywala, który przez większość czasu kulał i robił wszystko, by mu Saffiedine kopnięciami nie połamał kości.

Najbardziej niesamowite były ostatnie sekundy boju, kiedy to 28-letni Koreańczył ruszył z furią, nie mając już nic do stracenia, na przeciwnika. Zmęczony potyczką 27-letni Belg popełnił błąd i dał sie trafić. Limowi nie starczyło już jednak ani sił, ani czasu na zakńczenie walki przed czasem. I dlatego ostatecznie, jak najbardziej zasłużenie, przegrał z Saffiedine'em jednogłośną decyzją sędziów.

Dla "Sponge'a" było to 15 zwycięstwo w karierze (pierwsze w UFC, w której właśnie debiutował) i 9 odniesione dzięki wskazaniu arbitrów.

godz. 16:55. Niezwykłą siłe i moc zaprezentował w Singapurze ostatni mistrz wagi półśredniej nieistniejącej już Strikeforce Tarec Saffiedine. Belg niezwykle mocno bił Hyun Gyu Lima, przy okazji masakrując low-kickami jego lewą nogę. W trzeciej rundzie, po każdym kopnięciu "Sponge'a", Koreańczyk kurczył się z bólu lub wywracał. A ponieważ także w parterze Saffiedine dominował zdecydowanie, niszczony łokciami Lim miał ogromne kłopoty z dojściem w przerwie do narożnika.

godz. 16:09. Narzekamy często na naszych sędziów. Co więc mamy myśleć o Stevie Percevalu po tym, co zrobił w klatce podczas walki legendarnego Japończyka Tatsuyi Kawajiriego (znanego choćby z PRIDE) z Seanem Soriano? Na samym początku drugiej rundy "Crusher", który zadebiutował w UFC (lepiej późno niż wcale), zaatakował, zaszedł rywala za plecy i błyskawicznie założył duszenie. Amerykanin przez chwilę się bronił, jednak ostatecznie odklepał. I nic. Perceval będąc tuż obok obu wojowników nie zareagował. Soriano ostatecznie "odpłynął" i dopiero wtedy arbiter zorientował się, że coś jest nie tak. Właśnie przez takie zachowanie sędziów dochodzi do największych tragedii w MMA.

Tym razem, na szczęście, katastrofy nie było. A Kawajiri, zasadniczo ignorując kolejne pytania Briana Stanna zadawane w Oktagonie tuż po walce, darł się że chce teraz największych pojedynków i najbardziej znamienitych rywali w Ultimate Fighting Championship. Mimo że "Crusher" zachowuje się czasami jak szaleniec, wojownikiem jest znakomitym (32-7-2 MMA, 1-0 UFC). I na naprawdę wielkie wyzwania w pełni zasługuje.

godz. 15:50. Z wielkim zaangażowanie ruszył na Kiichiego Kunimoto Luiz Dutra. Debiutujący w największej organizacji MMA na świecie 31-letni Brazylijczyk bardzo chiał wygrać. Tak bardzo, że będąc przy siatce zadał Japończykowi pięć nielegalnych łokci w tył głowy. "Strasser" nie był w stanie kontynuować pojedynku, a Dutra - po ogłoszeniu werdyktu, który potwierdził jego porażkę przez dyskwalifikację - popłakał się w Oktagonie. Trochę był to taki płacz nad rozlanym mlekiem. "Mądry Dutra po szkodzie", można jeszcze dodać.

godz. 15:32. Konkretne bicie zafundował Kyung Ho Kang Shunichiemu Shimizu w pierwszym pojedynku karty głównej UFC Fight Night 34. Już w pierwszej rundzie Kang bezlitośnie niszczył rywala potęznymi łokciami w parterze - tak, że ten dorobił się poważnego rozcięcia nad okiem. Przy okazji jednak 26-letni Koreańczyk "popisał się" dwoma niedozwolonymi ciosami zadanymi łokciem, za co odebrane zostały mu 2 pkt. "Mr. Perfect" kompletnie się tym nie przejął, wciąż robił swoje, by wreszcie w trzecim starciu zadać kolejne razy Shimizu - i po nieustającej pracy łokciami - ostatecznie założyć 28-letniemu Japończykowi trójkąt rękoma. To była dobra walka.

godz. 14:52. Max Holloway zaczął swoje dzieło zniszczenia już pod koniec pierwszej rundy. Niewiele mu bowiem zabrakło, by w ostatnich sekundach pierwszego starcia znokautować Willa Chope'a, jednak gong przerwał tę egzekucję. W drugiej rundzie "Blessed" wciąż nie odpuszczał, bijąc i okopując rywala, popisując się przy tym m.in. efektownymi obrotówkami na korpus. W końcu Chope, znów wciśnięty w siatkę i niemiłosiernie obijany, padł na kolana. Holloway nie przestawał zadawać ciosów i w końcu sędzia przerwał ten nierówny bój.

godz. 14:36. Katsunori Kikuno dość lekko, łatwo i przyjemnie rozprawił się z Quinnem Mulhernem, który poniósł w ten spsób drugą porażkę w największej organizacji MMA na świecie. Kikuno dominował od początku do końca walki, w trzeciej rundzie mając wręcz przygniatającą przewagę. Co prawda w pierwszym starciu, co warto zauważyć Mulhern pracował nad założeniem rywalowi omoplaty i wypadł w nim nieźle, jednak - podsumowując - był gorszy od Kikuno przez całe 15 minut.

godz. 14:12. Co prawda Galera zaatakował na poczatku drugiego stracia, jednak wiele nie zdziałał. Wee dominował bezwzględnie, podobnie jak w pierwszym starciu. Na dodatek w trzeciej rundzie bezradny Galera, leżąc na plecach, potraktował rywala niedozowlonym kopnięciem w głowę, za co został mu odebrany punkt. Wee wygrał bezdyskusyjnie, czym wzbudził wielki aplauz wśród widzów w hali. A tak swoja drogą: Brian Stann przeprowadzający wywiady ze swoimi niedawnymi kolegami ma niepowtarzlny urok ;-)

godz. 13:50. David Galera i Royston Wee na razie niczym specjalnym nas nie zaskakują. Druga runda przed nami. Galera ruszył do ataku...

godz. 13:35. Z małym opóźnieniem włączamy się w oglądanie UFC Fight Night 34. Na razie trzy walki za nami, w tym wygrana przez Kimurę balachą, a także ostatnia, jednogłośnie przyznana Mairbekowi Taisumovowi za bój z  Tae Hyun Bangiem. Tak na marginesie: to własnie mniej więcej przedsmak tego, co czeka nas w Polsce, czyli własnie taki poglądowy event szykowany przez najwiekszą organizacje MMA na świecie na te wszystkie odległe dla niej krainy. Pytanie, czy u nas też w roli anonsera wystąpi Joe Martinez, czy też może Bruce Buffer jednak się zjawi. Kiedy zapowiadał, że bardzo by chciał, bow iele dobrego słyszał o Polkach...

Walka wieczoru.

  • 170 lbs.: Tarec Saffiedine pok. Hyun Gyu Lima jednogłośną decyzją sędziów (2 x 48-47, 49-46)

Główna karta.

  • 145 lbs.: Tatsuya Kawajiri pok. Seana Soriano przez poddanie (duszenie zza pleców), 2. runda (0:50)
  • 170 lbs.: Kiichi Kunimoto pok. Luiza Dutrę przez DQ (nielegalne łokcie w tył głowy), 1. runda (2:57)
  • 135 lbs.: Kyung Ho Kang pok. Shunichiego Shimizu przez poddanie (trójkąt rękoma), 3. runda (3:53)

Pozostałe.

  • 145 lbs.: Max Holloway pok. Willa Chope'a przez TKO (ciosy w stójce i w parterze), 2. runda (2:27)
  • 155 lbs.: Katsunori Kikuno pok. Quinna Mulherna jednogłośną decyzja sędziów (3 x 30-27)
  • 135 lbs.: Royston Wee pok. Davida Galerę jednogłośną decyzją sędziów (3 x 30-26)
  • 155 lbs.: Mairbek Taisumov pok. Tae Hyun Banga jednogłośną decyzją sędziów (3 x 30-27)
  • 135 lbs.: Dustin Kimura pok. Jona Delos Reyesa przez poddanie (balacha), 1. runda, (2:13)
  • 135 lbs.: Russell Doane pok. Leandro Issę przez poddanie (trójkąt nogami), 2. runda (4:59)

Opublikowano: 2014-01-04

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również