Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


UFC Fight Night 75: Barnett vs. Nelson - wyniki i relacja na żywo

ufc-fight-night-75-barnett-vs-nelson-wyniki-i-relacja-na-zywo

UFC Fight Night: Barnett vs Nelson

Forget the time difference! It is Primetime! #UFCJapan

Posted by UFC on 26 września 2015

godz. 07:22. Josh Barnett triumfalnie powrócił i do UFC (po prawie dwuletniej przerwie w występach), i do Japonii. Jak sam przyznaje to jego druga ojczyzna, przed każda walką w tym kraju bardzo się denerwuje. Nawet jeśli faktycznie tak jest, to tym razem Barnetta nie zjadły nerwy. Choć w pierwszej rundzie walki z Roy'em Nelsonem miał rzeczywiście pewne kłopoty, szczególnie gdy "Big Country" próbował sprowadzać bój do parteru. Nelson dwukrotnie spróbował zejść na ziemię z rywalem i dwa razy mu się to udało. Potem jednak Barnettowi szło już znacznie lepiej. Drugie starcie to dominacja "The Warmaster", który niszczył Nelsona przy siatce kolanami i łokciami. I taka strategia był właśnie kluczem do zwycięstwa 37-letniego wojownika. Dobra praca w klinczu, korzystanie z kolan i łokci, krótkie, mocne podbródkowe i sierpowe bite w zwarciu - to robiło różnicę w pojedynku wieczoru UFC Fight Night 75. Bo choć bijący się po raz pierwszy na dystansie pięciu rund Nelson odgryzał się starszemu i wyższemu, ale też i szczuplejszemu rywalowi, nie miał już sił by skutecznie zapolować na kolejne sprowadzenia. Barnett dobrze blokował jego zapędy, przy okazji rozbijając twarz rywala z wykorzystanie wspomnianych kolan oraz łokci. Barnett wygrał ostatecznie w Japonii jednogłośną decyzja sędziów po pięciorundowym, zaciętym, dobrym pojedynku. Zadał 171 celnych ciosów, podczas gdy jego rywal jedynie 69. Ale nie tylko ze względu na statystyki "The Warmaster" w pełni zasłużył na zwyciestwo. Dla Nelsona, po przegranych z Markiem Huntem i Alistairem Overeemem,  była to trzecia porażka  z rzędu w największej organizacji MMA na świecie.

godz. 06:21. Świetna była pierwsza runda walki Gegarda Mousasiego z Uriahem Hallem. Mousasi zaczął od zdecydowanego natarcia na przeciwnika i zejścia do parteru, w którym zyskał wyraźną przewagę w ofensywie, przerywaną od czasu do czasu kontrami Halla, a to w postaci próby dźwigni na kolano, a to nieudanej kimury. Były mistrz Strikeforce czuł się jednak pewnie na ziemi i niewiele zabrakło mu do poddania Amerykanina duszeniem zza pleców.

To co wydarzyło się potem, przejdzie do historii UFC. Na samym początku drugiej rundy były karateka i kick-bokser, bohater TUF 17, po raz kolejny zaprezentował swoją popisową akcję, czyli efektowną obrotówkę z wyskoku, którą trafił dokładnie w głowę Holendra. Hall poprawił ten atak potężnym latającym prawym kolanem na twarz Mousasiego, a potem dobił go ciosami w parterze. To zwycięstwo (wyżej wideo z końcowymi fragmentami pojedynku) daje Hallowi przepustkę do największych walk z największymi postaciami wagi średniej UFC.

A tak przy okazji: chyba dobrze się stało, że Krzysztof Jotko nie trafił ostatnio na Halla, choć miał być jego rywalem podczas czerwcowej gali w Berlinie. To mogło być dla Polaka całkiem niepotrzebne wyzwanie ;-)

godz. 06:02. Jak tornado wpadł do klatki na starcie drugiej rundy Kyoji Horiguchi i natychmiast mocno zranił oraz lekko oszołomił, seriami bitych błyskawicznie ciosów, Chico Camusa. Camus próbował co prawda - we wszystkich trzech starciach - dotrzymywać kroku Japończykowi, nawet od czasu do czasu go trafiał, jednak nie był w stanie dopaść na dłużej rywala. Horiguchi, charakterystycznie poruszający się po Oktagonie, był przez większą cześć boju nieuchwytnym celem dla Amerykanina. 107 celnych ciosów Japończyka przy 55 jego rywala robi wrażenie. Tak jak wielkie wrażenie zrobił na wszystkich widzach ten "niepozorny" pojedynek w wadze koguciej. Świetne tempo, ogromna zawziętość z jednej i z drugiej strony, dynamika, twardość... Jednym słowem piętnaście minut pracy obu wojowników na najwyższych obrotach. Z tym że z wyraźnie dominującym we wszystkich elementach stójkowej bitwy Horiguchim. Japończyk co prawda narzekał po pojedynku, że nie udało mu się znokautować rywala, jednak i tak ma powody do zadowolenia: dał bardzo dobrą walkę.

godz. 05:36. W czasie oczekiwania na kolejną potyczkę UFC poinformowała, że po tym co pokazali w Japonii, bohaterowie pierwszej walki z karty głównej UFC Fight Night 75 Mizuto Hirota oraz Teruto Ishihara otrzymali od szefa UFC Dany White'a nowe kontrakty, na sześć kolejnych pojedynków. Postarali się (patrz poniżej), to teraz mają.

godz. 05:29. Takeya Mizugaki popłakał się ze szczęścia po tym, jak ogłoszono jego zwycięstwo nad Georgem Roopem. Zwycięstwo jak najbardziej zasłużone, dodajmy. Mizugaki od początku ruszył z impetem na wyższego od siebie przeciwnika i raz po raz trafiał go mocnymi kombinacjami. Roop nie umiał znaleźć recepty na agresywnie walczącego Japończyka i ostatecznie z nim przegrał. Dla 31-letniego Mizugakiego, który poniósł ostatnio dwie porażki z rzędu (z Dominickiem Cruzem oraz Aljamainem Sterlingiem) było to niezwykle cenne zwycięstwo, co podkreślił ze łzami w oczach w bardzo emocjonalnym wywiadzie po pojedynku.

godz. 04:48. Diego Brandao w kapitalny sposób rozprawił się w niecałe pół minuty z japońskim rywalem, wywodzącym się z karate kyokushin Katsunorim Kikuno. Brazylijczyk, zwycięzca TUF 14, już w pierwszych sekundach boju trafił rywala potężnym prawym, a potem ścigał po klatce, by ostatecznie dobić i efektownie pokonać. No i to się rzeczywiście niedawnemu rywalowi Conora McGregora ostatecznie udało. Po odniesionym w 28 sekund triumfie, jeszcze w Oktagonie, brazylijski wojownik zapowiedział, że teraz chciałby zawalczyć z kimś z pierwszej dziesiątki wagi piórkowej.

godz. 04:33. Bezkompromisowa, pełna potężnych ciosów, i mikrej, obustronnej defensywy była pierwsza walka karty głównej, w której zobaczyliśmy Mizuto Hirotę oraz Teruto Ishiharę. Obaj panowie, z efektownymi fryzurami (Hirota dodatkowo z włosami ufarbowanymi na niebiesko) nie oszczędzali się nawzajem. Ufarbowany na niebiesko "Pungus" zaliczył nokdaun tuż przed końcem pierwszej rundy, jego oponent miał natomiast poważne kłopoty w rundzie drugiej. W trzeciej na początku mocniej bił Hirota, później rozpędził się Ishihara, który zadał więcej celnych ciosów, jednak nie miał ani jednego, udanego sprowadzenia - jego rywal natomiast dwa. Remis, ogłoszony po tym pojedynku - powiedzmy to sobie szczerze - był jak najbardziej trafnym wyborem.

03:57. Niesamowitym hartem ducha, zaangażowaniem i ogromnym sercem do walki wykazał się Keita Nakamura w pojedynku z Li Jingliangiem. Japończyk najpierw dał się zdominować w pierwszej rundzie, w której Chińczyk próbował m.in. poddawać go balachą z pleców, i w drugiej, w której potężne ciosy Jinglianga wywróciły Nakamurę na ziemię. Chiński wojownik był bardzo bliski zakończenia potyczki przed czasem. W zasadzie to zabrakło mu tego kilku ciosów i ze dwóch celnych, potężnych łokci, którymi dobiłby japońskiego fightera w parterze. Nakamura przetrwał jednak sobie tylko znanym sposobem natarcie przeciwnika, zebrał siły, i mimo wciąż trwającego ostrzału w stójce ze strony Jinglianga, wykorzystał swoją szansę, która nadarzyła się w połowie trzeciej rundy. Po próbie sprowadzenia do parteru, wybronionej przez Chińczyka, Japończyk umiejętnie zaszedł za plecy rywala i założył mu w stójce duszenie zza pleców! Jingliang odpłynął i padł twarzą na deski. A Nakamura zaliczył - po trzech wcześniejszych porażkach - pierwsze, bardzo efektowne zwycięstwo w UFC.

godz. 03:38. Niezwykle wyrównany był kolejny pojedynek z preeeliminacji. Oglądaliśmy w nim Nicka Heina, czyli niemieckiego wojownika który popsuł w Berlinie debiut w UFC Łukaszowi Sajewskiemu oraz lokalnego bohatera, Yusukę Kasuyę, dla którego także był to pierwszy występ na gali Ultimate Fighting Championship. "Sergeant" walczył z Japończykiem dokładnie tak samo, jak z Polakiem w czerwcu. Cużo biegał po klatce, starał się silnymi ciosami kąsać rywala i od czasu do czasu nękać go potężnymi low-kickami. Kasuya przyjął takie warunki gry i starała sie odpowiadać Niemcowi podobnymi akcjami. Japończyk, który w pierwszej rundzie zarobił kolanem w krocze i przez pięć minut dochodził do siebie po tym faulu, zadał praktycznie tyle samo celnych ciosów, co jego rywal (44 przy 46 Niemca) i na dodatek czterokrotnie próbował obaleń. Jedna z tych prób, w trzeciej rundzie, zakończyła się nawet powodzeniem, jednak Hein szybkim przetoczeniem oraz powrotem do stójki zneutralizował wszelkie działania przeciwnika. Ostatecznie to właśnie niemiecki wojownik został ostatecznie zwycięzcą tego boju, który równie dobrze mógł zakończyć się remisem, i zaliczył w ten sposób wygraną nad kolejnym debiutantem w Ultimate Fighting Championship.

godz. 03:16. Dwie pierwsze walki karty wstępnej już za nami. W pierwszej z nich Shinsho Anzai pokonał Rogera Zapatę, który był niezdolny z powodu kontuzji do kontynuowania pojedynku, natomiast w drugim - Kajan Johnson wygrał jednogłośną decyzją sędziów wygrał z Naoyukim Kotanim.

Walka wieczoru:

  • 265 lbs.: Josh Barnett pok. Roya Nelsona jednogłośną decyzja sędziów (48-47, 48-47, 50-45)

Karta główna:

  • 185 lbs.: Uriah Hall pok. Gegarda Mousasiego przez TKO (obrotówka z wyskoku, latające kolano i ciosy w parterze), 2. runda (0:25)
  • 125 lbs.: Kyoji Horiguchi pok. Chico Camusa jednogłośną decyzją sędizów (30-27, 30-27, 30-27)
  • 135 lbs.: Takeya Mizugaki pok. George'a Roopa jednogłośną decyzją sędziów (29-28, 29-28, 29-28)
  • 145 lbs.: Diego Brandao pok. Katsunoriego Kikuno przez TKO (ciosy przy siatce), 1. runda (0:28)
  • 135 lbs.: Mizuto Hirota niejednogłośnie zremisował z Teruto Ishiharą (29-28, 28-29, 29-29)

Pozostałe:

  • 170 lbs.: Keita Nakamura pok. Li Jinglianga przez poddanie (duszenie zza pleców w stójce), 3. runda (2:17)
  • 155 lbs.: Nick Hein pok. Yusuke Kasuya jednogłośną decyzją sędziów (30-27, 29-28,29-28)
  • 155 lbs.: Kajan Johnson pok. Naoyukiego Kotaniego jednogłośną decyzją sędziów (29-28, 29-28, 30-27)
  • 170 lbs.: Shinsho Anzai pok. Rogera Zapatę przez TKO (kontuzja ręki), 3. runda (0:47)

Opublikowano: 2015-09-27

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również