Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


UFC Fight Night 76. Wyniki i relacja na żywo

ufc-fight-night-76-wyniki-i-relacja-na-zywo

Louis Smolka vs. Patrick Holohan
W pierwszej rundzie obaj dali pokaz niezłego grapplingu. W stójce lepiej prezentował się Louis Smolka, którego arsenał ciosów był nieco bogatszy, a wszystkie ataki były mniej chaotyczne niż jego rywala z Irlandii. W drugiej rundzie Holohan zdobył plecy Smolki i był bliski skończenia go przed czasem, jednak Louisowi udało się przetrwać trudne chwile. Chwilę później to Smolka zdobył dosiad i zasypał Irlandczyka gradem ciosów i łokci. Broniący się Holohan oddał plecy, co natychmiast wykorzystał jego rywal i zapiął duszenie, kończąc ten pojedynek.

Norman Parke vs. Reza Madadi
To nie był udany powrót do klatki Rezy Madadiego. Norman Parke był wyraźnie lepszy w każdej płaszczyźnie. W stójce zdecydowanie częściej trafiał i okopywał wolniejszego Irańczyka i to zawodnik z Irlandii Północnej decydował kiedy walka będzie toczyła się w parterze. Na początku trzeciej rundy nieelegancko zachował się Madadi. Kiedy Parke chciał przybić "piątkę" z rywalem, ten próbował go ustrzelić sierpowym ale nie trafił. Chwilę później Reza zaliczył najlepsze momenty w tej walce. Kilkukrotnie udało mu się trafić Normana, jednak to nie wystarczyło, by wygrać nawet rundę w oczach sędziów, bo już po chwili Madadi leżał na plecach. Sędziowie nie mieli wątpliwości i wszystkie rundy dali zawodnikowi z wysp.

Nicolas Dalby vs. Darren Till
W pierwszej rundzie Darren Till rządził w klatce, świetnie kontrując niemal każdą ofensywną akcję Dalby'ego i rażąc go kopnięciami. Pod koniec rundy Anglik popisał się kapitalnym podbródkowym w kontrze, który trafił nacierającego Duńczyka, posyłając go na deski. Till był blisko skończenia walki przed czasem, jednak syrena oznaczająca koniec rundy, uratowała Nicolasa Dalby'ego. Kiedy wyadawało się, że to będzie gra do jednej bramki, w drugiej rundzie Dalby coraz częśniej dochodził do głosu. Głównym tego powodem było głównie zmęczenie Tilla. W trzeciej rundzie Duńczyk przeważał nad wyczerpanym już Darrenem Tillem. Ostatecznie walka zakończyła się większościowym remisem i obaj pozostali niepokonani.

Neil Seery vs. Jon Delos Reyes
W pierwszej walce karty głównej UFC Fight Night 76 w Dublinie, lepszy okazał się Neil Seery. Delos Reyes od początku agresywnie rozpoczął, ale to lepiej poukładany technicznie Seery częściej trafiał. Reyesowi udało się jeszcze w pierwszej rundzie obalić dwa razy Irlandczyka. W drugiej rundzie obaj rozpoczęli mocno, nieco więcej siły zachował Delos Reyes, który zyskiwał przewagę, ale pod koniec odsłony wpadł w ciasną gilotynę i musiał odklepać.

Mickael Lebout vs. Stevie Ray
Walczący z odwrotnej pozycji Ray, raz po raz trafiał znanego polskim fanom, dziurawego w defensywnie Lebouta. Najczęściej wchodził lewy kros, po którym głowa Francuza tylko odskawiała. Zdeterminowany Lebout starał się spychać na siatkę, dobrze poukładanego w stójce Szkota. Gdy to mu się udawało, walka natychmiast trafiała do klinczu, z którego za każdym razem lepiej wychodził Ray. Bezradny Lebout rzucił wszystkie siły w ostatniej minucie pojedynku. Kilkukrotnie udało mu się trafić Stevie'go, ale nie były to uderzenia znaczące. W ostatniej akcji Ray wyniósł wysoko Lebouta i rzucim nim niczym Daniel Cormier, pokazując, że i zapaśniczo był lepiej przygotowany od rywala. Po walce nikt nie miał wątpliwości, że Stevie Ray wygrał ten pojedynek.

Aisling Daly vs. Ericka Almeida
Po emocjonującej walce, Aisling Daly pewnie pokonała na punkty Erickę Almeidę. Pojedynek dostarczył fanom w Irlandii dużo emocji. Daly miała przewagę w każdej płaszczyźnie. Od samego początku agresywnie rzuciła się na rywalkę. Ericka Almeida nie była w stanie za wiele ugrać w tym pojedynku.

Scott Askham vs. Krzysztof Jotko
Krzysztof Jotko w dobrym stylu, po ponad rocznej przerwie, powórcił do Oktagonu UFC. Polak niejednogłośnie, ale zasłużenie, pokonał Scotta Askhama. Jotko od pierwszych sekund zabrał się do pracy. I choć - co zresztą też było widać - w trakcie przygotowań pracował głównie w waraszawskiej Palestrze, pod okiem Łukasza Roli, najwyższej klasy fachowca od Muay Thai, to i z obaleniami nie miał tym razem kłopotu. W pierwszych pięciu minutach własnie zejścia do parteru, a także potężne łokcie oraz celne ciosy, dały mu wyraźną przewagę. Mimo próby balachy w wykonaniu Askhama i jego zintensyfikowanych zabiegów, mających doprowadzic do poddania Krzysztofa. Potem porozbijany i krwawiący Anglik, skarcony już na starcie przez polskiego rywala, nie był tak pełen werwy jak jeszcze w momencie wchodzenia do klatki. A Jotko robił swoje. Raz lepiej, raz gorzej, raz będąc przypartym do siatki, a raz od niej uciekając. Polak pozwolił sobie nawet w pewnym momencie na wyraźne gesty lekko deprecjonujące próby kopnięć Askhama i sugerujące, że nic a nic nie sa one warte. Jotko walczył konsekwentnie, zadawał więcej ciosów, używał też - z pożądanym skutkiem - łokci. I choć Scott po ogłoszeniu werdyktu nie krył rozżalenia, nie powinien skarżyć się na ostateczne rozstrzygnięcie. Nasz fighter wygrał zasłużenie.

Tom Breese vs. Cathal Pendred
Kapitalny występ zaliczył walczący z odwrotnej pozycji Tom Breese. Anglik zaprezentował się fenomenalnie. Od samego początku kontrolował wydarzenia w Octagonie. Już w jednej z pierwszych akcji, pięknie przepuścił cios Pendreda i skontrował go lewym, po ktorym Irlandczyk wyraźnie się zachwiał i miał złamany nos. Takich akcji w wykonaniu Toma widzieliśmy kilka w tej walce. Pendred próbował przenieść walkę do parteru, ale będący w świetnej dyspozycji Breese bronił wszystkie próby. Pod koniec rundy, Breese trafił długim lewym, co wyraźnie odczuł Cathal. Anglik wyczuł, że może skończyć ten pojedynek i uderzył jeszcze dwa razy lewym, które posłały Pendreda na deski. Ciosy w parterze były formalnością. Rodzi nam się nowa gwiazda. Czekamy na kolejne pojedynki Toma Breese'a.

Darren Elkins vs. Robert Whiteford
Whiteford był nastawiony na walkę z kontry z agresywnie walczącym Darrenem Elkinsem. Jeszcze w pierwszej rundzie Szkot radził sobie całkiem nieźle. Kilka razy udało mu się trafić Elkinsa, jednak ten dwukrotnie go obalił. W drugiej rundzie wyraźną przewagę miał Amerykanin, który przeniósł pojedynek do parteru i tam rozbijał rywala z góry. W ostatniej odsłonie, także przeważał Elkins. Raz nawet naruszył Roberta, jednak ten szybko doszedł do siebie i dotrwał do końcowej syreny.

Garreth McLellan vs. Bubba Bush
W pierwszej - niezbyt ciekawej - rundzie, która stała pod znakiem klinczu i pasywnego parteru, warte odnotowania są tylko dwie próby gilotyn ze strony McLellana. Bubba Bush bez większych problemów wychodził z technik kończących rywala. W drugiej rundzie były rywal Bartosza Fabińskiego, Garreth McLellan nieco przyśpieszył i zaznaczył końcówkę odsłony mocnym ground&pound. Trzecie starcie rozpoczęło się od mocnego sierpowego, którym McLellan trafił rywala i natychmiast poszedł po jego nogi. Bubba Bush wybronił próbę sprowadzenia i po chwili sam znalazł się w pozycji dominującej. Pod koniec rundy znowu przeważał Garreth McLellan. W ostatnich sekundach pojedynku Garreth wyraźnie przyśpieszył i mocnymi ciosami z góry konsekwentnie rozbijał zmęczonego już Busha, a sędzia Piotr Michalak przerwał walkę na dwie sekundy przed końcem.

Walka wieczoru:

  • 125 lbs.: Louis Smolka pok. Paddy'ego Holohana przez poddanie (duszenie zza pleców), 2 runda (4:09)

Karta Główna:

  • 155 lbs.: Norman Parke pok. Rezę Madadiego jednogłośną decyzją sędziów (3x 30-27)
  • 170 lbs.: Nicolas Dalby zremisował z Darrenem Tillem większościową decyzją sędziów (2x 29-29, 28-29)
  • 125 lbs.:Neil Seery pok. Jona Delosa Reyesa przez poddanie (gilotyna), 2 runda (4:12)

Pozostałe:

  • 155 lbs.: Stevie Ray pok. Mickaela Lebouta jednogłośną decyzją sędziów (2x 30-27, 29-28)
  • 115 lbs.:Aisling Daly pok. Erickę Almeidę jednogłośną decyzją sędziów (30-27, 29-27, 29-28)
  • 185 lbs.:Krzysztof Jotko pok. Scotta Askhama niejednogłośną decyzją sędziów (2x 29-28, 28-29)
  • 170 lbs.:Tom Breese pok. Cathala Pendreda przez TKO (lewy kros i ciosy w parterze), 1 runda (4:37)
  • 145 lbs.:Darren Elkins pok. Roberta Whiteforda jednogłosną decyzją sędziów (3x 30-27)
  • 185 lbs.:Garreth McLellan pok. Bubbę Busha przez TKO (ciosy w parterze), 3 runda (4:58)

Opublikowano: 2015-10-24

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również