Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Walka Jon Jones vs. Alexander Gustafsson 2 planowana na UFC 218

walka-jon-jones-vs-alexander-gustafsson-2-planowana-na-ufc-218

Jedna z najbardziej wyczekiwanych walk w historii MMA zostanie ponoć wreszcie zorganizowana. I to jeszcze w tym roku. Tak przynajmniej twierdzi MMAnytt.se. Wedle szwedzkiego portalu 2 grudnia 2017, podczas UFC 218, dojdzie do rewanżowego pojedynku mistrza wagi półciężkiej Jona Jonesa (23-1 MMA, 17-1 UFC) z Aleksandrem Gustafssonem (18-4 MMA, 10-4 UFC).

Jones - przypomnijmy - po ponad rocznej przerwie spowodowanej dyskwalifikacją za stosowanie środków dopingujących powrócił do klatki 29 lipca tego roku na UFC 214 i odebrał podczas tej gali mistrzowski pas wagi półciężkiej Danielowi Cormierowi, fundując mu TKO w trzeciej rundzie.

Gustafsson natomiast, po dwóch porażkach z rzędu - z Anthonym Johnsonem oraz z ówczesnym czempionem Danielem Cormierem - wygrał ostatnio dwie walki z rzędu (z Janem Błachowiczem oraz Gloverem Teixeirą) i stał się naturalnym kandydatem do potyczki o mistrzowski pas UFC. Do której ma stanąć, wedle swoich rodaków z MMAnytt.se, już w grudniu 2017.

Obaj panowie, czyli Jones i Gustafsson, mierzyli się ze sobą po raz pierwszy we wrześniu 2013, na UFC 165 (to była gala - dodajmy - podczas której w największej organizacji MMA na świecie zwycięskim bojem z Nandorem Guelmino zadebiutował Daniel Omielańczuk, którego w UFC już nie ma).

My, na żywo, tak opisywaliśmy cztery lata temu pierwszą potyczkę Jones vs. Gustafsson:

  • Świetna była pierwsza runda pojedynku z Jonem Jonesem w wykonaniu Aleksandra Gustafssona. Szwed trafił kilkakrotnie Amerykanina i dość poważnie go naruszył, niszcząc twarz "Bonesa" i sprowadzając go nawet do parteru. Amerykański wojownik pod koniec tego starcia posunął się do nieczystego zagrania, wsadzając palec w oko "Maulera". Ostatnie sekundy należały do mistrza, który po raz pierwszy w tym boju popisał się swoim firmowym łokciem. Porywająca bitwa.
  • Druga i trzecia runda to już zupełnie inna walka niż w pierwszym starciu. Jones wysokimi kopnięciami oraz kopnięciami w kolana, a także łokciami i zwiekszającą się presją, zaczął przygniatać rywala. Przewaga Amerykanina zaczęła wzrastać. A Gustafsson zaczął tracić rezon, choć nie oddał całkowicie pola.
  • Nieprawdopodobne było zakończenie czwartej rundy. Najpierw ruszył do ataku Gustafsson, trafił mistrza, a ten zaczął mocno krwawić. Rozjuszony Jones przystąpił do kontrataku, łokciami rozpoczął rozbijanie pretendenta i wściekły, kolanami, poprawiał to, czego łokciami nie zdołał dokonać. Ale Szwed przetrwał. Coś nieprawdopodobnego. N-I-E-S-A-M-O-W-I-T-A walka!!! Jones ciągle nie zyskał wielkiej przewagi, wciąż jest zagrożony.
  • Nie wiadomo z czego ma zrobioną głowę Gustafsson, ale gdyby było tego więcej, powinno się to wydobywać i obudowywać głowy wszystkim ludziom na świecie. Tyle high-kicków, tyle ciosów, tyle łokci. I Szwed ustał! A Amerykanin jeszcze nigdy nie był w trakcie swojej kariery aż tak rozbity. No i z klatki nie mógł wyjść o własnych siłach, musieli wyprowadzać go z niej sekundanci. Jones z opatrunkiem nad prawym okiem, utykający i powłóczący nogami? Kto to widział? I kto się tego tak naprawdę spodziewał? Chyba jednak nikt. Mistrz pozostał mistrzem, ale okupił sukces ogromnym bólem. To był jeden z najlepszych, mistrzowskich pojedynków w historii MMA, nie tylko UFC.


Teraz przyszedł czas na rewanż. Na rewanż - dodajmy - który był już wcześniej planowany choćby na UFC 178 i do którego, z różnych powodów, nigdy ostatecznie nie doszło. Oby więc udało się wreszcie do niego doprowadzić.

JAM

Opublikowano: 2017-08-21

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również